Lans w biznesie. Historia z życia autora bloga.

Wyślij ten wpis znajomym!

Lans, pozory, pozowanie w biznesie? Może to kit i ściema, przeciwko której możemy się buntować? Może to nieuchronne prawidla marketingu? Dawno temu jako młody buntownik sprzeciwiałem się wszelkim takim fanaberiom, słuchałem Punk Rocka, olewalem system… a jak jest teraz, kiedy mam 35 lat i rodzinę na utrzymaniu?

9485492182_ec530bfb24_zPosłuchaj historii z życia autora bloga, a szczególnie z „firmowego” życia autora i powiedz co o tym sądzisz!

Wkrotce więcej „wpisów” audio 😉


Wyślij ten wpis znajomym!

7 przemyśleń nt. „Lans w biznesie. Historia z życia autora bloga.”

  1. Ja ciągle sie przeciw temu buntuję 🙂
    Jak mnie widzą moi klienci tego nie wiem (i nawet nie za bardzo sie tym interesuję). Wszelako jakąś miarą jest to, że sie od nich opędzić nie mogę 😉
    A jeśli klient jest pozerem?
    Płaci za to i jest to często kwota duuuuużo większa niz biorę normalnie 🙂

    1. tym masz dosyć wyjątkowy oraz zindywizualizowany produkt bazujący na jakości, jak wnioskuje też, osobistej relacji, moje produkty/uslugi są dosyć standardowe, popularne, z duza baza konkurencji

      tu klient wybrzydza, i jeszcze jak, jak księzniczna na ziarnku grochu

      1. Zawsze sobie powtarzam, że nie z każdym muszę być „na Ty”, nie każdemu muszę podawać rękę i nie z każdym robić interesy…
        Tyle, ze masz „najracniejszą rację” 🙂
        Mam ten luksus, że to ja mogę wybrzydzać w klientach 🙂

        1. ja właśnie dopieszczam jedynkę, tj. ten mały kantorek biurowy, gdzie się kiedyś spotkaliśmy na miejsce reprezentacyjne dla klientów, fajne obrazy na ścianach, grafiki, czysto, ładnie, przyjemnie

          no własnie to element tej ‚gry’

          powiem tak – wchodzę czasem do firmy znajomego technika – a tam u niego, syf, gruba warstwa kurzu, sprzety uswinione… i sobie tak myślę – klienta to nie zacheca

          1. Zniechęca. Chyba, że taki ktoś jest wybitnym, wyjątkowym fachowcem.
            Wówczas może klientów nawet nago przyjmować.
            Kto geniuszowi zabroni? 😉
            Aż mnie skusiłeś by przyjechać i zobaczyć 🙂
            (a przy okazji sprzęt do zrobienia zostawić)

          2. a co jest?

            wyszedł co prawda nowy Lite Linux, ale ja bym spokojnie został przy dotychczasowym – on jest wciaż lepiej dopracowany niz nowe wydanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.