Angielski w 30 dni dla profesjonalisty. Rewolucyjna metoda, czy edukacyjna ściema?

Dzisiaj zapraszam na nagranie poświęcone nauczeniu się języka obcego dobrze, solidnie, skutecznie np. dla celów biznesowych, rozwoju kariery, itp. Jako osoba z branży językowej odpowiem na następujące pytania.

1. Co reprezentują magiczne metody reklamowane w internecie mówiące o nauczeniu się języka obcego w 3 tygodnie czy 30 dni? Czy warto z nich skorzystać i co się z tym wiąże?

2. Jaki był realny czas potrzebny na nauczenie się angielskiego mojemu wybitnie uzdolnionemu językowo koledze?

3. W jaki sposób sam się uczyłem języka angielskiego? (Moje efektywne patenty.)

Zapraszam do wysłuchania nagrania:

 

5704049580_d0949c4a57_z

 

Wyślij ten wpis znajomym!

7 przemyśleń nt. „Angielski w 30 dni dla profesjonalisty. Rewolucyjna metoda, czy edukacyjna ściema?”

  1. Nigdy nie uczyłem się angielskiego w szkole czy na kursie. Próbowałem uczyć się na własną rękę jeszcze w Polsce z mizernym rezultatem. Wszystko zmieniło się gdy wyjechałem do UK – to był ekspresowy i skuteczy kurs 🙂 Jeśli chodzi o samą naukę to bardzo wiele zawdzięczam serwisom: duolingo i abaenglish. Wg mnie jeśli ktokolwiek chce nauczyć się szybko angielskiego to powinien zafundować sobie wakacje w UK i wspomagać się takimi serwisami w trakcie pobytu.

    1. Generalnie zastosowałeś to o czym mówię – poświęciłeś po prostu dużą ilość czasu na nauke języka i de facto byłeś zmuszony do systematyczności, będąc non stop na miejscu. Ot, zadziałała „matematyka”.

      Jednakże w tym co mówisz jest pewna pułapka dla niektórych słuchaczy nieobytych z nauką języka – nie wystarczy pojechać na wakacje do UK – w samym UK nie ma w powietrzu żadnej magii ułatwiającej naukę – to bzdura – tu trzeba przede wszystkim „wyjść do ludzi” – dzień w dzień – zakupy, rozmowy, pub, jeszcze więcej rozmów, TV i radio…

      1. To prawda, najlepszym przykładem jest mój Stryjek który mieszkał w USA około 10 lat, nie nauczył się t.zw. języka amerykańskiego a tym bardziej angielskiego bo ciągle przewał wśród swoich (Polacy) praca i dom.

  2. Ja i bez twojego nagrania odrazu wiedzialem ze niema czegos takiego jak nauka jezyka w 30 dni i wszelkie reklamy poparte jakimis pseudo autorytetami mnie nie przekonuja.Dlatego lubie twoje blogi bo nieowijasz w bawelne tylko przedstawiasz tematy takie jakie sa.Ale jednoczesnie nie zniechecasz pozdr

    1. dzięki za miłe słowa, rzeczywiście staram się tak blogować, choć zapewne więcej popularności zapewne przyniosłoby mi głaskanie wszystkich po główkach 😉

  3. Dzień dobry

    Podchodzi Pan realistycznie do sprawy, dlatego pozwolę sobie zadać pytanie: czy można nauczyć się komunikatywnego angielskiego tylko ze słuchu? Dojeżdżam do pracy około godziny i chętnie bym ten czas przeznaczył na słuchanie/naukę. Dodam, że nie jestem młodzikiem a i obowiązków sporo, więc ten czas by się znakomicie nadał na takie wykorzystanie.
    Pozdrawiam
    Andrzej

    1. tylko ze słuchu nie da się, to będzie jednak bierna znajomość – ale takie wykorzystanie czasu bardzo dużo da, jeśli chodzi o naukę – bardzo dobry pomysł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.