Relacja z konkursu Futures Masters. Edukacja przede wszystkim!

Panie Filipie, jeszcze raz dziękuje za poprzednią rozmowę dotyczącą konkursu Futures Masters, która ukazała się na blogu Oszczędzanie:

.

Jak tam obecne wrażenia z Konkursu? Co się dzieje?

Generalnie jest bardzo fajnym uczuciem grać na takim dużym kapitale. Grając na kontraktach terminowych można inwestując relatywnie małe środki osiągnąć bardzo dużo, jednak może to także odwrócić się w drugą stronę, jeśli WIG traci kilka punktów a my obstawiamy pozycję długą, możemy szybko zobaczyć jak topnieje nam kapitał.

Zauważyłem, że w konkursie biorą udział także gracze, którzy zajmują się tym profesjonalnie, ponieważ nie sądzę, aby amatorom udało się osiągnąć takie stopy zwrotu po 2-3 dniach. Wydaje mi się, że dużo osób grających na kontraktach wykorzystuje analizę techniczną. Nie jest to moja mocna strona, choć wydaje się to bardzo przydatne do gry na kontraktach. Niech jednak ten fakt nie wystraszy Czytelników, mimo wszystko warto wziąć udział – ja to traktuję jako swoistą naukę – nie bezwzględny wyścig po złoto.

15083719955_83966edb17_zNależy jednak pamiętać, że co tydzień jest zupełnie nowe rozdanie, gdzie można wykorzystać wnioski z poprzednich etapów i kto wie… Oczywiście warto być na bieżąco z rynkiem, ale można się zdać także na intuicję i postąpić po swojemu – pamiętajmy, że obracamy w konkursie środkami wirtualnymi. Mimo że wszyscy analitycy są zgodni na przykład co do prognoz odnośnie zachowania się Dolara, kolejny dzień może zaskoczyć wszystkich.

Podsumowując. Warto spróbować, dla samej nauki, dla nowego doświadczenia. Obecnie przy rzeczywistym rachunku nie grałbym na kontraktach z uwagi na wysokość depozytów, które w przypadku straty trzeba sukcesywnie uzupełniać, myślę, że jest to przede wszystkim opcja dla graczy z dużym portfelem. Tym bardziej konkurs Futures Masters daje szanse na przetarcie szlaku w tej dziedzinie i zdobycie wiedzy ze świata prawdziwych, poważnych finansów.

11220931254_69f7be6181_zTo rewelacyjna okazja dla kogoś kto się tym interesuje, dla młodego człowieka, który by normalnie się za to nie zabrał, jeszcze raz – to świetna okazja dowiedzieć się, jak to wszystko działa bez ponoszenia rzeczywistego ryzyka – giełda to bowiem ryzyko, ryzyko którego trzeba być świadomym rozpoczynając inwestycje.

87914660_0f44181178_zŚwiadomość rynku i elementu ryzyka jest choćby widoczna w problemie tak zwanych frankowiczów. Osoby, które brały kredyt kilka lat temu, gdy Frank kosztował ca. 2,50 zł cieszyły się z niskich rat i zakładały, że Frank będzie tylko spadał, a przecież od początku było jasne, że może być inaczej. Tymczasem świat finansów, giełda… to jest gra o sumie zerowej – ktoś zarabia – ktoś traci. Edukacja w aspekcie finansów, edukacja pokazująca korelację zysków i ryzyka jest jak widać ważna. Pomaga w tym ten konkurs, uważam, że to cenne doświadczenie…

Dziękuję Panu za rozmowę, a graczy zapraszam na nasz profil facebookowy Oszczędzanie, gdzie grę komentuje Pan Karol Laskowski, redaktor bloga Kwantylion.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.