Wybrać mieszkanie czy dom? Część 1.

Wiele osób w tzw. wieku produkcyjnym stoi na pewnym rozdrożu. Czy kupić mieszkanie (ostatnio było kilka artykułów o developerce) czy zainwestować we własny dom. Docelowo sam należę do tej grupy osób.

O wyborze i zaletach obydwu rozwiązań już nie raz pisałem, natomiast mam wielką ochotę na nowo przemyśleć sobie sprawę. Być może czytelnicy podpowiedzą fajne argumenty i myśli. Wiele razy z naszych dyskusji wyniosłem coś pozytywnego (to jest duży pozytyw prowadzenia bloga).

Zalety mieszkania:

  • koszty związane z ogrzewaniem na ogół mniejszej powierzchni są niższe – w najbliższych latach cena energii będzie szła do góry
  • ciężar okresowych napraw i remontów budynku oraz jego otoczenie spoczywa nie na Tobie, ale na wspólnocie mieszkaniowej / administracji
  • nie musisz się martwić o sprzątanie okolic budynku, odśnieżanie, odśnieżanie dojazdu
  • w lecie nie muszę się martwic koszeniem trawy, oczywiście płacę ca to dodatkowo, ale mam komfort
  • mieszkania są zwykle lokalizowane w granicach miast, przy jakiejś linii komunikacji miejskiej (przecież nie zawsze można liczyć na samochód), jest zwykle bliżej
  • niemal każdy właściciel domku, którego znam ma minimum dwa samochody (to dodatkowe koszta i czas), w mieszkaniu w mieście można się nawet obyć bez samochodu
  • koszty paliwa i dojazdów będą rosły w najbliższych latach – to nieuniknione (peakoil), dzielnice mieszkaniowe są zwykle bliżej centrum niż obszary ‚domkowe’
  • mieszkanie zapewnia dobry układ czasowy dla człowieka, który ma nienormowany czas pracy, albo pracę dłuższą niż 8h – płacisz czynsz i masz więcej wolnego czasu dla siebie
  • mieszkanie samo w sobie jest tańsze w zakupie niż osobny dom (raty kredytu?)
  • mieszkanie łatwiej sprzedać na rynku wtórnym i kupić nowe (większa mobilność)

Czy znasz jeszcze jakieś argumenty za wyborem mieszkania zamiast domu?

643px-1St_Leonards,_New_South_wales

Docelowa decyzja na pewno nie jest łatwa. Mieszkanie ma oczywiście pewne niedogodności, z kolei własny dom to nieustanna krzątanina, patrząc na posiadaczy domów w rodzinie widzę nieustanne prace w domu i naokoło domu a przecież człowiek myśli o jakiejś karierze zawodowej, rozwoju firmy, zmianach – kiedy ma być na to czas? Jeśli nie ma się unormowanego 5-dniowego tygodnia po 8h pracy, lub nie jest się emerytem to trochę trudno o dom, nieprawdaż?

Mieszkanie wydaje mi się lepszą opcja dla młodych – spragnionych aktywności i raczej miejskiego życia. Dom kojarzy mi się z osobą starszą, pragnącą spokoju, wygody i niekoniecznie bliskości miasta.

Budowa domu to także zupełnie inna historia, poczynając od finansów, po tzw. fachowców i ekipy budowlane – chyba każdy znajomy posiadacz domu miał z nimi niezłe przygody (a czy to o takich slyszałeś/aś?).

W kolejnym wpisie przemyślę argumenty na rzecz własnego domu. Tymczasem zapraszam do rozmowy.

C.D.N.