TSU – rób to samo, co na Facebooku i zarabiaj na tym!!! Nowa sieć społecznościowa.

Bogacić się można na dwa sposoby – albo więcej oszczędzając, albo więcej zarabiając. Dzisiaj parę słów o zarabianiu i to w stosunkowo innowacyjny, wart uwagi sposób.

14 października 2014 w Sieci pojawił się nowy portal społecznościowy, jednak poruszenie na naszym rodzimym rynku nastąpiło dopiero kilka tygodni temu. Przeglądając swoją „ścianę” na Facebooku, zapewne coraz częściej zauważałeś wzmianki o TSU, prawda?

Moi znajomi tak się tym ekscytują, jakby to miała być jakaś wielka rewolucja, jeśli chodzi o korzystanie z portali społecznościowych. Kilka lat temu płynnie przeszliśmy z naszej-klasy.pl na facebook.com, czy dzisiaj pójdziemy krok dalej i na dłużej zagościmy na tsu.co? Na czym polega fenomen TSU, że nawet ci, którzy na co dzień niespecjalnie interesują się nowymi technologiami i mediami społecznościowymi, tak chętnie dzielą się linkiem do portalu?

Idea działania TSU jest prosta. To portal podobny do Facebooka czy Twitter. Mamy „ścianę”, na której publikujemy, możemy dodawać znajomych i mieć obserwatorów swojej działalności na tym portalu. Jest jednak jedna, kolosalna różnica. Zarabiamy na wyświetlanych reklamach. Tylko 10% zarobków z tego tytułu zostaje w rękach założycieli TSU, reszta ma trafiać na konta jego użytkowników. Słowem robimy to samo, co na Facebooku i dostajemy za to pieniądze. Brzmi zachęcająco, prawda? Nie robiąc nic niezwykłego, sprawiamy, że pieniądze wpływają na nasze konta.

tsu99Jakie są konkretne stawki? Na stronie portalu jest podany klucz, wedle którego rozdzielane są zarobki z reklam. Dostaniemy połowę zarobków wygenerowanych przez napisany przez nas post, a około jednej trzeciej jeśli udostępnimy post znajomego. Im większa liczba osób przegląda to, co opublikowałeś, tym więcej zarabiasz. Im więcej udostępniasz postów innych użytkowników, tym więcej zarabiasz.

TSUmodelZ pewnością na początku nie będą to oszałamiające sumy. Jednak jak to mówią, nie od razu Kraków zbudowano. A przecież nie trzeba się specjalnie wysilać, by zacząć zarabiać. Wystarczy ściągnąć swoich znajomych z Facebooka do TSU i zacząć wypełniać swoją „ścianę” ciekawymi treściami. Słowem, działanie tam to sama przyjemność, na której możesz jeszcze dodatkowo zyskać.

Rejestracja i korzystanie z TSU są darmowe. Jednak możesz się zarejestrować tylko przez link udostępniony przez osobę, która już jest użytkownikiem tego portalu.

Czy ten projekt ma rację bytu? Tak, myślę, że są spore szansę, że to wypali. Rośnie nam konkurencja dla Facebooka. Zuckerberg powinien się mieć teraz na baczności.

Zarejestruj się przez mój link tsu.co/remigiusz, zaproś swoich znajomych i razem obserwujmy, jak projekt będzie się rozwijał na naszym, rodzimym poletku.

4 przemyślenia nt. „TSU – rób to samo, co na Facebooku i zarabiaj na tym!!! Nowa sieć społecznościowa.”

  1. hej, ci z Was którzy zapisali się z tego postu a chcieliby wiedzieć jak dodać zajomych, lub jak dodać wpis na TSU by czytała go od razu duża liczba osób – zapraszam do zadawania pytań

  2. Przyznaję, zaintrygowałeś mnie tym wpisem. Do tej pory myślałam, że te linki z TSU na mojej facebookowej ścianie to ściema, jakieś wirusy etc., a tu proszę…

    Podoba mi się założenie tego portalu. Tak się tylko zastanawiam, ile potencjalnie trzeba mieć znajomych / obserwatorów, by portal zaczął w ogóle na naliczać na poczet „wynagrodzenia”? Nie udało mi się znaleźć takich informacji, znalazłam tylko to, co Ty już napisałeś – o tym procentowym podziale zysków z reklam. Bo idę o zakład, że jakiś dolny limit jednak istnieje.

    I z chęcią się dowiem, co zrobić, by zyskać popularność na tym portalu. Choć przyznaję, że daleko mi do nadmiernej egzaltacji i dzielenia się swoimi doświadczeniami na portalach społecznościowych. Myślisz, że to da się pogodzić?

    Swoją drogą, nie wiem, czy zauważyłeś zmianę w polityce Fb, od nowego roku będzie nas śledził – czy nam się to podoba, czy nie – i nie możliwości wyłączenie tego w ustawieniach. Sami twórcy przyznają, że opcja jest tylko jedna – niekorzystanie z Fb. Dla mnie, jako osoby dbającej o swoją prywatność, to punkt wyjściowy do dalszych przemyśleń i próby odpowiedzi na pytanie, czy naprawdę muszę mieć Fb. Toteż z dużym zainteresowaniem przyglądam się innym portalom społecznościowym i komunikatorom internetowym.

    1. diagram wynagrodzeń jest z oficnalnych źródeł TSU.co – to są informacje oficjalne

      swoją drogą jestem także „wydawcą” i staram się o konto reklamodawcy na TSU z geolokalizacją – bo już w tej chwili system wyświetla reklamy (i tym samym wypłaca pierwsze wynagrodzenia)

      zapowiada się naprawdę dobrze – to coś, czym powinien być Facebook, dobry kierunek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.