Tablet z Android 4.2. Jaki tablet wybrać, czym się kierować? Przebudowa bloga WordPress.

Dzisiejszy wpis na pewno zainteresuje Kolegów i Koleżanki śledzących moje poczynania blogowe (oraz techniczne), w szczególności Autorów innych blogów.

Za namową Arszu kupiłem w końcu tablet, jednak 7-ka była dla mnie zbyt mała (noszę okulary) i wybrałem model 10.1″ z Androidem 4.2. Dawno już byłem ciekaw praktycznego działania moich blogów na urządzeniach mobilnych (od których dotychczas stroniłem) i jak się okazało, praca pod najpopularniejszym mobilnym systemem pokazała niedoróbki wybranych tematów blogów.

Archiwum na Blogspocie nie wyświetlało się wcale na Androidzie, natychmiast zabrałem się do roboty i skonfigurowałem archiwalne RO vel. Oszczędzanie. Na miniblogu na systemowej przeglądarce (sprawdzone na innych mobilach) nie wyświetlały się znaki PL w nagłówkach, natomiast nowy wypiękniony theme głównego bloga nie skalował się w ogóle, co przy dziesięciu calach nie robi wielkiego problemu, ale przy najpopularniejszej 7-calówce jest po prostu katastrofą.

Stąd nagłe zmiany tematów, dzień programowania WP (przerwany lekkim, godzinnym treningiem na siłowni) oraz dostosowanie tematów do, jakby nie patrzeć, 15-20% osób odwiedzających blogi (z tendencją rosnącą).

androidlinux1

Wybór tabletu

Jak mówiłem wcześniej, nie zamierzam robić z tabletu czegoś więcej niż dodatkowego, domowego komputera z moim ulubionym Linuksem (Android jest systemem mocno zmienionym w stosunku do większości dystrybucji, ale to jednak Linux i ten linuksowy Look&Feel jak dla mnie czuć na każdym kroku), mam jednak kilka uwag po moich poszukiwaniach i testach konsumenckich.

Tablety 7″ są dla mnie po prostu za małe. Ich zaletą jest jednak duża mobilność, mogę taką 7-kę trzymać swobodnie w dłoni, co więcej może ją trzymać dziecko lub drobna dziewczyna, można to urządzenie włożyć do kieszeni i traktować jako telefon komórkowy (o ile ma modem GSM/3G i opcję komórki).

Znacznie lepsze jak na mój osobisty gust są tablety 8″ (ale te w identycznym kształcie jak popularne 7-calówki), oferują znacznie większy komfort wizualny, przy czym są dalej łatwe do trzymania w jednej dłoni, lub swobodnego operowania na klawiaturze dwoma palcami. Bardzo mocno zastanawiałem się nad popularnym modelem z pełną opcją telefonu komórkowego (mógłby zupełnie zastąpić smartfona), jednak posiadając aż dwie firmowe komórki w kieszeni nie bardzo widziałem miejsce na trzecią.

Tablet 10.1″ to mój finalny wybór. Ja wiem, że czyta mnie towarzystwo z Warszawy i inni Czytelnicy z wielkich miast, ale ja mieszkam, może nie na prowincji, ale w nieco mniejszej aglomeracji, gdzie wszechobecny sygnał WiFi nie jest czymś aż tak oczywistym i wybrałem tablet z modemem 3G. To dla mnie konieczność.

Mimo posiadania 3G tablet dziesięciocalowy nie jest tak mobilnym rozwiązaniem jak wspomniana wcześniej 8-ka z powodu ewidentnej ergonomii. Mimo wszystko biorąc pod uwagę łatwe powiększanie obrazu i stosunkowo duży wyświetlacz może z powodzeniem zastąpić domowy notebook czy netbook. Po krótkim używaniu tego urządzonka rozumiem dlaczego tak szybko wyparło netbooki jednak brak fizycznej klawiatury (nawet doczepiana klawiatura-etui to nie jest to co w klasycznym notebooku) trochę utrudnia używanie tabletu w regularnej pracy, gdzie trzeba dość dużo pisać. Mimo że nabrałem wprawy w klawiaturze na tablecie ten post piszę na notebooku i nie bardzo wyobrażam sobie pisanie czegoś w tym stylu na tablecie (chyba, że jakiś krótki wpis na mojego oszczędnościowego minibloga).

…a jakie są wasze odczucia na ten temat?