Niewygodna dla ekologów prawda stojąca za odnawialnymi źródłami energii (OZE)

Z zaciekawieniem obserwuję z jednej strony różnych rewolucjonistów energetycznych grasujących w internecie, z drugiej strony wszelkich maści niepoprawnych sympatyków ekologii oraz tzw. OZE, zwłaszcza w kontekście ich stosunku do górnictwa.

Umniejszanie roli górników, negowanie roli węgla oraz innych kopalin w gospodarce, czyli tym samym bycie „eko” jest wręcz modne, trendy i równie pożądane w „towarzystwie” jak pokazanie się w Starbucksie z MacBookiem, czy przypadkowe błyśnięcie najnowszym iPhonem. Po prostu – psioczysz na węgiel i na górników – jesteś ekoblogerem na topie.

To jest jest jednak słabe… płytkie, banalne, co za chwilę Wam udowodnię.

Turbiny_wiatrowe_ubt
Tomasz Sienicki – Praca własna. Licencja CC BY-SA 3.0

 Weźmy taki jeden banalny wiatrak:

  • Jeden wiatrak to kilka ton miedzi, uzwojenie, okablowanie. Miedź wydobywają górnicy.
  • Maszt wiatraka to kilkadziesiąt ton stali, dziesiątki ton węgla ze Śląska by to przetopić. Rudę żelaza i węgiel wydobywają górnicy.
  • Metale ziem rzadkich z chińskich kopalni i metale szlachetne z KGHMu do zaawansowanej elektroniki wiatraka. Metale wydobywają górnicy.

Solary, przyszłością są solary…

…tak mówisz?

  • Panele PV to krzem – minerał – górnik musi odstrzelić urobek w kopalni by producent mógł zrobić panel…
  • rnik z KGHM musi przerzucić tony urobku, na miedź do panelu, ja co wieczór słyszę te… tukutu…. tukutu… tukutu… uuuuUUUUUuuuu…. z pociągów, które rudę na te wasze panele i okablowanie przewożą do huty w Legnicy.

Co ci mądrego powiem? Nie psiocz nigdy więcej na górników i górnictwo. Nie mów, że wybierając wiatraki i solary masz gdzieś chłopaków z kopalni, bo powiem ci, że właśnie będąc zwolennikiem OZE wspierasz górników i potwierdzasz jak ważne jest górnictwo.

640px-Lubin30Prawda leży pośrodku, OZE też nie jest wcale takie „eko” jak ci się wydaje – dlaczego? Ponieważ górnictwo bardzo mocno dewastuje otoczenie, co widzę ja w moich okolicach, choć ty tego nie widzisz patrząc wiatraki obracające się w świetle zachodzącego słońca, albo ciesząc się nowym panelem PV w swojej wiejskiej hacjendzie. Z uwagi na niestabilność OZE także mocno zależy od uzupełnień węglem lub atomem… atom? Cóż, rudę uranu też ktoś musi odstrzelić i wydobyć na powierzchnię… i tym właśnie zajmują się górnicy.

Pozdrawiam z Lubina – z Zagłębia Miedziowego.

Wyślij ten wpis znajomym!

31 przemyśleń nt. „Niewygodna dla ekologów prawda stojąca za odnawialnymi źródłami energii (OZE)”

  1. Jakkolwiek w dużej mierze zgadzam się z finalnym wnioskiem, to uważam, że argumentowanie jest słabe. Równie przekonująco można napisać, że najważniejsi są lekarze, bo przecież leczą społeczeństwo i bez nich to nie byłoby i górników! A może rolnicy? Jakby nie uprawiali zboża i nie hodowali świnek… górnik węglem się nie naje… A może nauczyciele? A może szewc, krawiec, a może matki-polki siedzące w domach i wychowujące dzieci?

    1. koleżanko, nie zrozumiałaś przekazu… Który świadczy o tym, że bez materiałów pozyskanych z kopalni nie byłoby OZE. Nie da się w inny sposób pozyskać materiałów jak żelazo czy miedź jeśli nie poprzez wydobycie. Lekarz, rolnik czy inne zawody można pozyskać poprzez wymianę kopalin na pieniądz lub bezpośrednio inny produkt lub usługę. Jednak nie postawisz panelu słonecznego bez krzemu i miedzi. Fizycznie trzeba posiąść ten surowiec (żelazo, miedź, uran) z kopalin by móc stworzyć OZE. Obecna technologia nie pozwala tego uniknąć i o to się rozchodzi autorowi…

    1. Zasadniczo nie trzeba, ale… tylko przy „rozbujaniu prądem” jest prewność że wiatrak bedzie zsynchronizowany z sinosuidą „w sieci” 🙂

  2. Zgadzam sie w całej rozciągłości że branża wydobycia i przerobu kopalin to branża strategiczna…
    Wszelako nie zwalnia to firm działających w tej branży z dbania o swój rachunek ekonomiczny…
    Jestem patriotą gospodarczym i nie mam problemu z płaceniem za polski produkt 10-30% wiecej niż zagraniczny (a w szczególnych przypadkach jeszcze wiecej) wszelako oczekuję że ta „nadwyżka”bedzie szanowana…
    Życzyłbym sobie by owa „nadwyżka” szła na zwiększanie konkurencyjności polskiego producenta, a nie na „przywileje”. Nie widze powodu by była ona marnowana na deputaty węglowe dla górników lub dopłaty do paliwa dla rolników.
    A`propos…
    W listopadzie kupiłem 6 ton polskiego węgla. Z „Bogdanki”…
    Specjalnie przypilnowałem skąd 🙂
    I zapłaciłem raptem 12% wiecej niż za węgiel z Ukrainy…
    Moźna? Mozna 🙂

    1. akurat stanowiska produkcyjne są szczególne, niezwykle szkodliwe dla zdrowia, to swoisty kontrakt i przehandlowanie własnego zdrowia aby utrzymac rodzinę

      nie ma problemu – zlikwidujmmy przywileje – ale zwiększmy pensje górnika 3x

      1. Jak najbardziej za podwyższeniem pensji (i to wielokrotnym) w zamian za przywileje 🙂
        Pod tym rozwiazaniem podpisuję sie „rencyma i nogyma”

  3. Oczywiście autor wysnówa poprawne wnioski apropo materiałów potrzebnych do wybudowania panelu czy wiatraka. Argumenty dobre, logiczne. Nie mam twardych danych liczbowych ale zastanawiam sie nad tym ile tak naprawdę Polsce jest potrzebnej miedzi, węgla by bła samowystarczalna. Po drugie dlaczego ciągle w naszych umysłach dominuje myślenie ile to ton węgl, miedzi wydobyto, ile betonu wylano, wytworzono surówki stali. Kraje rozwinięte gospodarczo nie muszą produkować tego w dużych ilościach bo po co. Dlatego kopalnie zaczynają być nie rentowne w Polsce. Po 3 są kraje bez kopalni z rozwiniętymi usługami, innym przemysłem i żyją, są bogatsze od Pl, czyli można.

    1. mylisz się, tzw. kraje rozwinięte obecnie przejadają to co wypracowano w drugiej poowie XX wieku, poza tym taki kraj z 3 kopalniami na ogół ma je w koloniach… pardon…. zaprzyjaźnionych krajach 3 świata, dalej mocno powiązaych gospodarczo z była metropolią

      z resztą niedlugo Chiny nakryją Europę czapką, o ile tego już nie zrobili – tam się myśli poważnie o górnictwie i inwestuje w surowce

      negacja górnictwa doprowadzi do gospodarski rolniczo-pasterskiej, przy której potencjał ludnościowy Polski kurczy się do 16 milionów farmerów i pasterzy

      co proponujesz zrobić z resztą?

    2. Jest jednak i druga strona tego medalu…
      Kryzys finansowy 2008 (i dalej) wyraźnie pokazał, że zdecydowanie lepiej przeszły przez niego te gospodarki, które miały stosunkowo duży udział przemysłu ciężkiego we wkładzie do PKB.
      Politycy brytyjscy nawet o tym publicznie wspomnieli…
      Oczywiście…
      Idiotyzmem byłoby oparcie budźetu państwa li tylko i wyłącnzie na przemyśle ciężkim, ale jeszcze większym idiotyzmem jest pchanie się w sektor usług i likwidacja przemysłu ciężkiego jeśli dany krtaj mamożliwości do MADREGO rozwoju tego ostatniego…

      Żeby było jasne…
      Jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego by NA SIŁĘ w każdym możliwym miejscu stawiać hutę, kopalnię, fabryki przemysłu maszynowego, stocznie itp itd…
      JAk wszystko, tak i to trzeba robić z głową, a jeśli jest taka konieczność to tu i ówdzie zamknąć…
      Wszelako zamykanie całych gałęzi „co do zasady bo taki mamy kaprys” jest szkodliwe długofalowo…
      No, ale w Polsce niestety nie myśli się już kategoriami dziesięcioleci, a tylko „słupkami sondaży wyborczych”.

  4. Bardzo płytki artykuł, ludzie naprawdę nie widzicie różnicy między węglem a miedzią ?
    Napiszę tak jakbym pisał do uczniów szkoły podstawowej.
    Węgiel to bezużyteczne paliwo, którego nie potrafimy czysto spalać i tylko smrodzimy wypuszczając setki rakotwórczych substancji zatruwamy sami siebie (w Krakowie połowa dzieci ma alergię ciekawe czemu ?), po spaleniu zostaje nam popiół
    Miedź to zupełnie coś innego raz wydobytą można przetapiać w nieskończoność.

    Tym co palą węglem w domu kazałbym stać koło własnego komina cały dzień i niech sobie poniucha.

  5. Dokładnie, zgadzam się z tym wpisem. Jest światowa nagonka na górnictwo. Wszelkie zło tego świata to górnictwo. Nie starczy im metali ziem rzadkich żeby wytwarzać prąd tylko z OZE. Węgiel jest potrzebny. Atom? Jest za mało pierwiastka rozszczepialnego żeby świat obsłużyć. Niestety odchodzą od węgla, ale i tak do niego wrócą, nie będzie wyjścia.

    Jeśli autor wpisu nie będzie miał nic przeciwko to przytoczę krótki artykuł o metalach ziem rzadkich ze strony stopwiatrakom.eu

    Oto ten artykuł:

    JEZIORO BAOTOU

    Do produkcji turbin wiatrowych niezbędne są metale ziem rzadkich. W szczególności w prądnicach turbin stosowane są magnesy z neodymu. Na wytworzenie jednej(…..)

    Cenzura: niestety z uwagi na prawa autorskie nie wolno, lepiej podaj link

  6. Mój przyjaciel, dr inż. nauk chemicznych, na jakiejś konferencji wdał się w polemikę z jakimś jełopem udającym ekologa.
    Przyjaciel: atom nie, wegiel nie, to skąd brać prąd?
    Jełop: inżynier i nie wie, że z gniazdka?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.