Made in Russia!

Wyślij ten wpis znajomym!

Calkiem niedawno jeden z moich kolegów zauważył ciekawą rzecz, wszyscy mówimy o tym, że Rosja to potężna gospodarka, duży potencjał, normalnie jakiś przyczajony tygrys – ukryty smok, jednak poza gazem w kuchence czy ew. ropą czy widzieliście ostatnio w swoim otoczeniu jakiś produkt z etykietką  ‚Made in Russia’? ja przyznam się, że dawno, ale to dawno nie widziałem.

Niedawno pisałem czym rożni się kraj poważny, jeśli chodzi o gospodarkę o kraju quasi-kolonialnego, możecie o tym przeczytać tutaj:

Patriotyzm ekonomiczny – sekret bogactwa.

Biorąc pod uwagę argumenty przytoczone w poprzednim poście, czyli gównie silną rodzimą produkcję przemysłową, Rosja jawi się jako ekonomiczne kuriozum, choć jak historia uczy, po Rosji się można wiele spodziewać, choć liczba zdarzeń i zagrań politycznych, których można się nie spodziewać jest znacznie wyższa, nieprawdaż?

4312413546_763699022f_b

Mimo pewnych znamion braku powagi Rosji, jako państwa – w jakim świetle jawi się Polska? To jest pytanie na które musimy sobie odpowiedzieć. Na pierwszy rzut oka nie jest źle, natomiast wydaje mi się, że jako kraj marnujemy ogromny potencjał gospodarczy, energetyczny, polityczny. Para idzie w gwizdek i to co nam chyba obecnie najlepiej wychodzi to produkcja mas zdeterminowanych emigrantów. Mimo ogromnej korupcji i zacofania Rosji, wydaje się, że ona przynajmniej próbuje coś zmienić: http://oszczedzanie.biz/blog/podatki-w-rosji-vat-i-podatek-dochodowy-w-rosji/ a jak to wypada u nas?

Collage_of_Moscow_2014

Wróćmy do produkcji rzesz emigrantów przez Polskę. Jeśli chodzi o emigrantów i emigrację – a wiem, że jest to potężny dylemat wielu młodych ludzi – sugerowałem nie raz spróbować „emigracji” wewnętrznej, czyli przeprowadzenia się do innego regionu Polski za pracą, wynajęcie mieszkania i pójście na swoje. mogliście o tym przeczytać między innymi we wpisie:

Wynajem mieszkania – argumenty za wynajmem. Mieszkanie z rodzicami.

A skoro o młodych ludziach mowa to chciałbym Wam coś zasugerować. Mimo pewnego sceptycyzmu co do Rosji, rosyjskiej gospodarki, itp., po pewnym ochłonięciu unormowaniu stosunków spowodowanych naszym (tzn. naszych niekompetentnym polityków) poparciem dla nacjonalistów Ukraińskich i tzw. Majdanu – Rosja jako kraj do współpracy, robienia biznesu (tzn. sprzedaży naszych polskich produktów)  więc może warto uczyć się języka rosyjskiego by zwiększyć swoje kompetencje zawodowe? Nawet jeśli nie będzie on przydatny tutaj, to może przyda się na emigracji za granicą – połączenie perfekcyjnej znajomości angielskiego i rosyjskiego może być dobrą mieszanką katalizującą rozwój naszej kariery. Inna sprawa, że język rosyjski jest po prostu ładny. Nie tylko w ustach jakiejś uroczej pani ze wschodu.

10899856133_59c9b25901_b

 


Wyślij ten wpis znajomym!

9 przemyśleń nt. „Made in Russia!”

  1. jesli chodzi o rosje, to ciekawostka moze byc fakt ze powraca ona ze swoistego niebytu i zaczyna ponownie tworzyc swoja mysl technologiczna i ja wdraza na bierzaco na wlasnym terytorium. Pewnie za jakis czas zacznie sie jej ekspansja (ciekawy artykul o nowych procesorach Bajkał na gazecie). jesli chodzi o jezyk rosyjski to moj wspanialy nauczyciel matematyki z podstawowki powtarzal, ze najlepiej znac (jesli juz ktos sie chce uczyc jakis przydatnych jezykow) rosyjski, chinski, angielski i (dla zdeterminowanych) esperanto. ciekawy artykul ale mogles go troche rozwinac np, pokazujac ich przemysl zbrojeniowy, pozdrawiam i bede zagladal tu czesciej

    1. witam, cieszę się, że się spodobał blog – jeśli będę mógł, wątek Rosji pociągnę dalej, jednak oczywiście opierając rozmowę o Rosyjskim przemyśle tym razem na źródłach, ciekaw jestem rozwoju tego kraju

      co do języków z doświadczenia wiem, że Chińczycy robiący interesy poza Chinami na ogół gorzej lub lepiej znają angielski, natomiast w życiu nie spotkałem się z człowiekiem używającym esperanto

      co do wartości j. rosyjskiego się zgodzę

    2. Tak z ciekawości zapytam odnośnie tej zbrojeniówki rosyjskiej. Czy oni wdrożyli jakikolwiek produkt z tej branży, który powstał od zera w Rosji, a nie w ZSRR? Z tego co mi wiadomo, to wszystkie obecnie produkowane pojazdy, śmigłowce, samoloty, systemy OPL, okręty, łącznie z najnowszymi łodziami podwodnymi, to projekty radzieckie.

      1. Nie wszystkie (PAK, SU-37, T-90), ale nawet jeśli zapoczątkowano je w trakcie ZSRR to często dużo wiecej zrobiono juz za czasów post-ZSRR…
        Z drugiej strony…
        Dlaczegóż to jakiekolwiek państwo – jeśli tylko ma taką możliwość – nie moze czerpać z pomysłow „zimnowojennych”?

  2. Z tymi produktami rosyjskimi to ciekawa sprawa. U nas są tysiące małych producentów produkujących mydło i powidło. Tam mimo, że ludzi jest ponad 3 x tyle, a energia jest dużo tańsza, znacznie mniej jest takiego drobnego przemysłu wytwórczego. Nawet w branży spożywczej, co jest trochę absurdalne jak na warunki naturalne i rynek zbytu Rosji.
    Co jest tego przyczyną? Korupcja w urzędach? Niska aktywność społeczeństwa?
    Alkoholi za to produkują multum i eksportują na cały świat. 🙂

  3. No cóż, Rosja to raczej gospodarka surowcowa, a nie produktowa, ale…
    Łada nadal sprzedaje sie w Polsce, Zegarki „piotr pierwyj” oraz Poljot i Sława…
    Znaczy kilka marek jednak nadal istnieje…
    Podobnie skad inąd Biaoruś, która sprzedaje do Polski między innymi traktory, samochody dostawcze i oczywiście zegarki „łucz”.

  4. Aaaaa… zapomniałym o niesławnych radarach policyjnych Iskra 😉 jak również o produktach zbrojeniowych choć tych ostatnich raczej jako nowych w Polsce nie ma…

  5. Zgadza się, tylko zauważ że to wszystko biznes postradziecki, nie firmy założone przez prywatny kapitał Rosjan, co najwyżej kupione przez wataszków FSB.
    Przez wiele lat zajmowałem się sprzedażą hurtową i detaliczną narzędzi, materiałów i chemii budowlanej. Większość u nas produktów w tej branży jest polska, produkowana w licznych polskich firmach. Co ciekawe polscy producenci masowo eksportowali swoje produkty na wschód (oprócz Rosji całe byłe RWPG), nawet pędzle, śrubokręty, szpachelki, materiały ścierne, ale też bardziej wyrachowany sprzęt i chemię. Z rozmów wynikało, że tam zwyczajnie prawie nie ma lokalnej konkurencji, co najwyżej azjatycka. Zachodzę w głowę czemu tak jest, nie znam wyjaśnienia.

    1. mi się wydaje, że to mentalność człowieka radzieckiego

      pewne skaawki tej mentalności mamy w Polsce na terenach gdzie dominowały kiedyś PGRy, z resztą przejedź się w swojej okolicy po tzw. wsi gospodarskiej a potem po post-PGRowskiej

      róznice w rozwoju, ilości malych przedsiebiorstw widac gołym okiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.