Jak zacząć oszczędzać: Czas rozprawić się z mitami na temat pieniędzy!

Czy oszczędzanie jest drogą przez mękę? Nie jest, a właściwie to nie powinno być, bo dla niektórych niestety jest. Jednak odpowiednio podchodząc do tematu, może się okazać, że oszczędzanie jest w gruncie rzeczy zarówno proste, jak i dające satysfakcję. Oszczędzanie nie wiąże się z radykalnymi zmianami sposobu życia i wiecznymi wyrzeczeniami. Dlatego warto się tego uczyć krok po kroku, powoli.

Ale jak? Już mówię.

Wejdź na pierwszy stopień

Jak mówi stare, polskie porzekadło – najtrudniejszy jest pierwszy krok. Ta samo tyczy się oszczędzania. Zanim zaczniesz planować, ile to będziesz miesięcznie oszczędzał, zweryfikuj własne przekonania nt. finansów – to jest właśnie ten pierwszy stopień w drodze do zyskania kontroli nad budżetem domowym. W tym artykule rozprawimy się największymi mitami o finansach, a przede wszystkim o oszczędzaniu. Gotowy(a)?

#1 Nie zarabiam na tyle, by zacząć oszczędzać. Jeżeli Twój budżet domowy ma w zwyczaju się nie domykać pod koniec miesiąca, najwyższy czas przeanalizować swoje wydatki. Jeżeli do tej pory nie ich nie spisywałeś, zacznij to robić. Dzięki temu po miesiącu będziesz miał czarno na białym wypisane, na co wydałeś i po krótkiej analizie będzie wdziałeś, które wydatki możesz spokoje ukrócić nawet do zera.

#2 Zacznę oszczędzać, bo oszczędzanie jest modne. Cóż, nie ma co ukrywać, że oszczędzanie stało się popularne, dzisiaj to modnie jest oszczędzać. Jednak musisz pamiętać, że mody mają to do siebie, że szybko przemijają. Oszczędzenie natomiast jest dziedziną, w której warto się kształcić przez cały czas i wyrobić sobie odpowiednie nawyki, które będą działały przez długie, długie lata.

#3 Od dzisiaj nie wydam już ani złotówki. To najgorsze, co możesz zrobić. Sam nakładasz sobie w ten sposób mentalne kajdany, które sprawią, że oszczędzanie będzie Ci się kojarzyło z karą, a nie po prostu z naturalnym, neutralnym emocjonalnie działaniem. Po prostu idąc na zakupy, stosuj się do reguł smart shoppingu

Negatywne przekonania dotyczące oszczędzania działają jak wewnętrzne hamulce, które uniemożliwiają Ci wyjście na wyższy poziom niezależności finansowej. Dlatego warto je przepracować.

piggyTeraz pora na te stwierdzenia, które mitami nie są, a mają realne i pozytywne przełożenie na oszczędzanie.

#1 Plan, plan i jeszcze raz plan. Jak to się mówi w świecie żeglarzy, jeżeli nie wiesz, do jakiego portu chcesz dopłynąć, do żadnego nie zacumujesz. Najgorsze co może być, to chaotyczne oszczędzanie. Niby tu coś oszczędzasz, niby tam, ale tak naprawdę nie wiesz, ile i gdzie dokładnie. Zaplanuj, jak chcesz oszczędzać i na co. Uwierz mi, to najprzyjemniejsza część oszczędzania. Warto poświecić jej trochę czasu. Pamiętaj, aby wyznaczyć odpowiedni rytm swojemu oszczędzaniu. Rytm, które za parę miesięcy wejdzie Ci już krew i będziesz np. trzeciego dnia każdego miesiąc przelewał 10% swojej pensji na konto oszczędnościowe.

#2 Pamiętaj o celu. Zapisz, ile potrzebujesz zaoszczędzić, by móc zrealizować to, co zaplanowałeś. Skonkretyzuj cel i kwotę. W ten sposób poznasz współrzędne geograficzne swojego portu, trzymając się przyjętej wcześniej terminologii. Przypominając sobie o celu, tworząc np. wizje słonecznego urlopu w Toskanii, dużo łatwiej będzie Ci odkładać określoną sumę co miesiąc.

#3 Trenuj codziennie. Trzymaj się przyjętych zasad i planu. Na początku może to być dla Ciebie trudne, jednak z czasem, jak każdy sportowiec długodystansowy, wypracujesz sobie odpowiednie nawyki. Nie będziesz się już co chwilę zastanawiał(a), nad ilością pieniędzy w portfelu i nad tym, ile udało Ci się zaoszczędzić w poprzednim miesiącu. Jeżeli masz problemy z samodyscypliną, rozważ skorzystanie ze stałych zleceń w swoim banku.

Autorka: O.

Wyślij ten wpis znajomym!

4 przemyślenia nt. „Jak zacząć oszczędzać: Czas rozprawić się z mitami na temat pieniędzy!”

  1. Zgadzam się, że zacząć oszczędzać to najtrudniejszy krok. Gdy zacznie się panować nad budżetem okazuje się, że zawsze znajdą się jakieś możliwości.
    Najważniejsze to się nie poddawać i nie czekać aż coś zrobi się samo. Jeżeli chcemy dbać o swoje pieniądze nikt nie zrobi tego zamiast nas.

  2. dla mnie kluczem do oszczędzania okazała się automatyzacja i obowiązkowość. Wpierw umowa wpłacania sporej kwoty na polisę, potem dorzucenie do tego cotygodniowych przelewów z konta głównego na oszczędności no i z jednego konta „dociąganie” wydatków z karty do pełnej dziesiątki złotych 🙂 w ten sposób stosik rośnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.