Ile zarabiają politycy?

Wyślij ten wpis znajomym!

Wedle wielu Rodaków samorządowiec – wójt, marszałek województwa, prezydent miasta – to człowiek, który zarabia prawdziwe kokosy. I owszem, jeśli zestawimy ich pensji ze średnią krajowa, są to kokosy. Pensja na poziomie 10 000 – 13 000 złotych robi wrażenie. Jeśli jednak zestawimy te liczby do listy wynagrodzeń, jakie otrzymują prezesi państwowych spółek, to różnice jeszcze bardziej biją po oczach. Dla przykładu, wojewoda śląski może liczyć na 11 400 złotych za miesiąc pracy, a prezes Tauronu za ten sam okres dostanie 160 000 złotych.

W dzisiejszy artykule znajdziesz listę tych polityków i samorządowców, którzy mogą się pochwalić najwyższymi pensjami. Lista ta powstała w oparciu o dane przygotowane przez „Gazetę Wyborczą”.

XII. Marszałek województwa

Każdy z marszałków dostaje taką samą pensję, jednak z ich wynagrodzeniami związane są różnego typu dodatki – służbowy samochód (często z szoferem za kierownicą w zestawie), firmowe karty płatnicze na niezbędne, rzecz jasna, wydatki. Każdy z marszałków posiada też służbowy tablet, laptop oraz telefon.

Miesięczna pensja brutto – 12 365 złotych

XI. Prezydent Radomia – Andrzej Kosztowniak

Obowiązki prezydenta przejął w 2006 roku, wygrywając wybory samorządowe z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli chodzi o benefity, to dziennikarzom „GW” powiedział, że ma tylko służbowy samochód.

Miesięczna pensja brutto – 12 365 złotych

X. Burmistrz Zakopanego – Janusz Majcher

Obowiązki burmistrza pełni, również, od 2006 roku. Zarabia najwięcej wśród burmistrzów polskich miast. Co warte zaznaczenia, jego zarobki są wyższe od zarobków prezydentów większości polskich miast. Majcher jest współtwórcą lokalnych organizacji gospodarczych – np. Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej i Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Na liście benefitów, jakie otrzymuje, znajduje się karta płatnicza służąca opłacaniu wydatków podczas podróży służbowych.

Miesięczna pensja brutto – 12 565 złotych

IX. Prezydent Białegostoku – Tadeusz Truskolaski

Truskolaski – z wykształcenia ekonomista, który popełnił 70 prac naukowych – funkcję prezydenta piastuje od 2006 roku. W 2011 został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Na liście jego benefitów znajduje się Skoda Superb z kierowcą i karta płatnicza z limitem 50 000 złotych na miesiąc. To najlepiej zarabiający prezydent miasta w Polsce.

Miesięczna pensja brutto – 13 169 złotych

VIII. Wicemarszałek Sejmu

Funkcje wicemarszałka Sejmu pełni na dzień dzisiejszy aż 5 osób: Eugeniusz Grzeszczak, Marek Kuchciński, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich, Elżbieta Radziszewska. Wszyscy mogą liczyć na takie samo uposażenie finansowe i dodatkowe benefity jak osoby pełniące funkcję wicemarszałka Senatu.

Miesięczna pensja brutto – 14 907 złotych

6355251231_830459dc50_z

VIII. Wicemarszałek Senatu

Funkcje wicemarszałka Sejmu pełnią 3 osoby: Stanisław Karczewski, Maria Pańczyk-Podziej oraz Jan Wyrowiński. Pomijając pensję, każdy z nich ma prawo do służbowego samochodu, telefonu i laptopa. Wśród dodatkowych benefitów jest także ryczałt na biuro w wysokości 12 150 złotych miesięcznie, dodatek noclegowy w wysokości 7 600 złotych oraz darmowe przejazdy.

Miesięczna pensja brutto – 14 907 złotych

VI. Wicepremier

Zarobki obu wicepremierów – Tomasz Siemonika i Janusza Piechocińskiego – sięgają niemal 15 00 złotych miesięczne. W ramach benefitów dostają oni też służbowy samochodów, laptop oraz telefon.

Miesięczna pensja brutto – 14 909 złotych

V. Premier, marszałek Sejmu i marszałek Senatu

Pani Premier – Ewa Kopacz – do dyspozycji ma, rzecz jasna, służbowy samochód. Jak się udało dowiedzieć dziennikarzom „Gazety Wyborczej” także nieruchomość na w granicach Zespołu Rezydencjalnego „Parkowa”.

Marszałek Senatu – Bogdan Borusewicz – oprócz pensji ma prawo do służbowego samochodu, laptopa telefonu i darmowych przejazdów.

Marszałek Sejmu – Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych – do swoje dyspozycji ma służbowy samochód, może także liczyć na darmowe przejazdy komunikacją publiczną .

Do pensji i wymienionych wcześniej benefitów należy także dołączyć ryczałt na biuro w wysokości 12 150 miesięcznie i dodatek noclegowy w wysokości 7 600 złotych rocznie.

Miesięczna pensja brutto – 16 675 złotych

IV. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Wbrew pozorom wynagrodzenie Bronisława Komorowskiego nie opiewa na gigantyczne sumy, szczególnie porównując je do pensji europosłów. Prezydent ma prawo do mieszkania w Pałacu Prezydencki, w Belwederze i kilku innych miejscach w Polsce. Dodatkowo nie ponosi kosztów np. transportu, prądu czy posiłków. Może korzystać z paru służbowych samochodów.

Miesięczna pensja brutto – 20 137 złotych

III. Europoseł

Oprócz nieliskiej pensji każdy z europosłów może liczyć na dodatki w wysokości 87 00 złotych miesięcznie na płace dla swoich asystentów oraz niemal 18 000 złotych z przeznaczeniem na prowadzenie biura. Może też ubiegać się o zwrotów kosztów podróży do kwoty 4 200 euro.

Miesięczna pensja brutto – 33 000 złotych

II. Elżbieta Bieńkowska

Od 1 listopada 2014 pełniąca funkcję komisarza ds. rynku poza wysokim uposażeniem, może liczyć także na samochód , zwrotu kosztów podróży (jw.) oraz dodatek za rozłąkę na poziomie 12 000 złotych.

Miesięczna pensja brutto – 87 000 złotych

I. Donald Tusk

Przewodniczący Rady Europejskiej poza pensją dostaje także dodatek mieszkaniowy na poziomie 4 000 euro i niemal 50 000 euro w skali roku dodatku za rozłąkę. Ma prawo do zwrotu kosztów podroży (jw.) oraz do dyspozycji samochód służbowy z kierowcą.

 


Wyślij ten wpis znajomym!

4 thoughts on “Ile zarabiają politycy?”

  1. Kwiestia zarobków polityków nie jest problemem…
    Większosć znanych mi osób uważa,że powinni zarabiać „dobrze, albo i lepiej”.
    To co wkurza to fakt, iż wykorzystują sprawowane stanowiska do mniej lub bardziej uczciwego „robienia prywaty”…
    Inna rzecz – należy uczciwie uderzyć sie w pierś – czy będąc na ich miejscu nie robilibyśmy tak samo?

    1. nie wiem, nie myślałem o tym zanadto… po prostu w swietle wczorajszych wyborów chciałem pokazac czytelnikom co i jak… 😉

  2. Pamiętajmy, co mówił parę lat temu Schetyna: „Do biznesu idzie się dla pieniędzy, do polityki idzie się dla jeszcze większych pieniędzy.”. Wygląda na to, że gość wie (niestety), o czym mówi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.