Alkomat jednorazowy. Cena 5 zł 75 gr – oszczędności olbrzymie.

Ostatnio wszędzie mówi się tylko o pijanych kierowcach. Temat to nie raz i nie dwa podejmowany przeze mnie na blogach, powtarzając krótko moje zdanie – jestem za dość bezwzględnym traktowaniem pijanych kierowców, byłem i będę. Nie widzę tu taryfy ulgowej, zwłaszcza dla osób, które spowodowały śmierć innych uczestników ruchu po alkoholu.

Mimo wszystko, choć powinienem podjąć temat szerzej na fali popularności i ogólnego potępienia, mam wrażenie, że kilka spektakularnych tragedii i wypadków z udziałem pijaków za kółkiem są na równi z tzw. gender nadmiernie rozdmuchiwane przez media, by odwrócić uwagę większości od równie istotnej i ważnej sprawy, mianowicie OFE.

Moje zdanie na temat tzw. OFE jest takie, że te pieniądze powinny być prywatną, nienaruszalną własnością obywatela i być traktowane na tych samych zasadach jak konta IKE. Zabezpieczenie majątkowe i emerytalne obywateli to temat równie ważny jak fizyczne bezpieczeństwo i mam wrażenie, że obecnie jest on celowo nie podejmowany przez media głównego nurtu.

Zdjęcie-0094

Tak czy inaczej przedstawiam Wam tytułowy alkomat jednorazowy. Nie będę tu twierdzić, że jest to urządzenie precyzyjne, jednak może nam dać jakiś punkt odniesienia dzień po imprezie.

Znam człowieka, który został złapany przez policję i stracił prawo jazdy w poniedziałek rano (huczna impreza była w sobotę). Znajomy nie spodziewałby się pozytywnego wyniku na policyjnym alkomacie – ot może był trochę zmolestowany po weekendzie, ale w żadnym razie nie czuł się pijany. Badanie krwi wykazało co innego. Być może… nie wiem tego na pewno, ale podejrzewam… sprawdzenie się nawet taką jednorazówką i uzmysłowienie sobie, że jeszcze ma promile we krwi oszczędziło by mu znacznych konsekwencji prawnych.

OK. Media nagłaśniają tę sprawę, politycy huczą a zapewne i tak się rozejdzie po kościach. Proponuje jednak nie oglądać się na polityków, samemu wyciągnąć wnioski i zabezpieczyć się przed konsekwencjami finansowo-prawnymi, szczególnie kiedy człowiek lubi poimprezować.

Udanych imprez! Bezpiecznej jazdy! Pozdrawiam.

 

9 przemyśleń nt. „Alkomat jednorazowy. Cena 5 zł 75 gr – oszczędności olbrzymie.”

  1. A co z pieszym, woźnicami, rowerzystami i innymi uczestnikami ruchu drogowego?
    Pomysł z obowiązkowym alkomatem w samochodzie jest tak genialny, ze aż durny do kwadratu wszelako doskonale wpasowuje się w „logikę” polityki w państwie demokratycznym…
    Bo poklask „durnej gawiedzi” jest najważniejszy…

    Cóż…
    Jak będzie „mus” to ten alkomat kupię i jednocześnie chyba zostanę abstynentem. No jakaś kara w postaci mniejszych wpływów do budżetu z mojej kieszeni musi być…

    1. woźnicami powiadasz, kiedy ostatnio takowego widziałeś? bo ja gdzieś w dzieciństwie chyba 😛

      powtarzam raz jeszcze – cała gadka z obowiązkowymi alkomatami służy odwróceniu naszej uwagi od zagarnięcia naszej kasy z OFE

      1. Koniec października lub początek listopada minionego roku…
        Nie wiem jak Tobie, ale mi zdarza sie jeździć drogami „bardzo lokalnymi” 🙂
        Woźnica i rowerzysta to mieli być przykładami niekonsekwencji „polytykuf”.

        Zgadzam sie z Tobą, że jest to przykład „zasłony dymnej” (czy do OFE, czy do czegoś innego tego nie wiem) i „bicia piany”

        1. mi się zdarzyło raz w ciągu dobrych paru lat ostatnio zobaczyć gospodarza który wykorzystywał konia do prac polowych

          swoją drogą czy badając trzeźwość woźnicy nie warto także przebadać konia? 🙂

  2. Zgadzam się że to temat zastępczy a wszystkie przypadki o których się mówi to kompletnie pijani kierowcy, praktycznie od 1,5 promila wzwyż. Tacy też najczęściej powodują nieszczęścia. Właśnie za moimi plecami idą informacje i wiadomo o pijanych musi być, mówili o takich alkomatach za 5zł, (wyglądało to identycznie jak na tej fotce) dziennikarz dmuchnął w atestowany za ponad 400zł i miał 0,0 a potem w ten za 5zł i wyszło ok, 0,5 promila 🙂

    to już lepiej chyba za darmo w internecie wpisać wagę i ile się wypiło, jak się oczywiście pamięta.

    Tylko uświadamianie i kampanie edukacyjne mogą coś zmienić i poprawić, dodatkowe kary, nakazy zakazy problemu nie rozwiążą.

    1. tak czy inaczej rzuciłeś kolejny dobry pomysł,

      skalkukować własną wagę, ilość wypitego alkoholu, czas – znów – to NIE da precyzyjnego wyniku ale zawsze to jakieś dodatkowe uczulenie na możliwość posiadania promili we krwii

  3. Uważam, że posiadanie alkomatu nie powstrzyma „baranów” przed ruszeniem w drogę. Płemieł twierdzi, że będzie bezpieczniej. Chyba chłopaki z PO już zamówili kontener alkomatów z Chin i nie wypada im nie pomóc.

  4. jeśli ktoś ma trzy promile we krwi (jak np dzisiaj gość nie mający uprawnień pod Oleckiem) to jemu posiadanie alkomatu nie zrobi różnicy. Takie osoby wiedzą, że są pijane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.