Żarówki energooszczędne. Oszczędności, spostrzeżenia, kalkulacje…

Nie tylko z racji prowadzenia bloga o oszczędzaniu, ale po prostu jako zwykły konsument, zainteresowany obniżeniem rachunku za energię elektryczną, szukam oszczędności, między innymi, na oświetleniu. Od początku istnienia mojego bloga zastanawiam się nad optymalnym i jednocześnie tanim źródłem światła. Rezultaty moich poszukiwań nie zawsze napawają optymizmem, a rzeczywiste obserwacje różnią się na ogół od deklaracji sprzedawców w marketach budowlanych, czy hurtowniach oświetleniowych.

Panie…. te LED-y będą świecić 20 lat. Dajemy na to rok gwarancji!

Tym tekstem ostatnio podsumował moje oświetleniowe poszukiwania Kolega Rafał. Żarówki u mnie w mieszkaniu przepalają się często, za często. Być może jest to wina dość starej instalacji elektrycznej w bloku (w mieszkaniu w dużej części wymieniłem na miedzianą), być może jest to wina tego, że na ogół wybieram raczej produkty ze środkowej półki cenowej.

Czy inwestować w markę?

Kilka razy w ostatnich latach, „inwestując” w markę, nie zauważyłem aż tak radykalnych różnic w trwałości żarówek, które uzasadniałyby wydawanie na przykład 2x większej kwoty z żarówkę ze znanym logo. Co więcej, najdłużej działające u mnie żarówki (różnych typów) pochodzą ze „środkowych półek” pewnego supermarketu budowlanego. Choć miałem też „marketówki”, które padały dość szybko.

Nie mogę jednoznacznie, na podstawie moich obserwacji, stwierdzić czy kupno droższych, markowych żarówek ma praktyczne i ekonomiczne uzasadnienie. Czy Ty masz swoje zdanie w tej kwestii? Zostaw na ten temat komentarz.

Gwarancja i zwroty

W teorii na każdą żarówkę energooszczędną obowiązują 2 lata gwarancji. W praktyce, w przypadku przepalonych żarówek – powiedzmy do ok. 20 zł mało kto korzysta z tego prawa.

  • Po pierwsze ludzie gubią paragony (dlatego przy ważniejszych zakupach ja lubię brać faktury na osobę fizyczną).
  • Po drugie, nawet jeśli wziąłem fakturę na daną żarówkę, trzeba ją odnaleźć wśród szeregu innych dokumentów, to chwilę zajmuje.
  • Po trzecie, kiedy ostatnio w okresie gwarancyjnym przepalił mi się mały punktowy LED za około 12 zł i wziąłem pod uwagę czas dojścia, lub koszt ew. dojazdu do supermarketu. Czas stania w kolejce przed BOK. Ponownie stracony czas, jeśli reklamacja nie zostanie uwzględniona od ręki. Po prostu wyrzuciłem tę żarówkę do śmietnika. Czas to pieniądz, a ja wolę stracić te 12 zł i  nieco inny sposób wykorzystać godziny, w których są otwarte centra handlowe.

Powiedzcie mi, kto poświęca czas, wysiłek i paliwo, na minimum godzinną eskapadę do marketu budowlanego, by dawać do reklamacji na przykład żarówkę energooszczędną widoczną na zdjęciu tytułowym za około 5-6 zł?

W praktyce, do moich kalkulacji oszczędnościowych zakładam, że kupiona żarówka nie będzie zgłaszana do reklamacji, z uwagi na powyższe, zdroworozsądkowe okoliczności i jej cykl życia wyniesie średnio 1 rok.

Kalkulacje

Światło w badanym punkcie oświetleniowym świeci się od 4-5h w warunkach zimowych do 1h w ciągu doby w ciepłych miesiącach roku. Przyjmijmy, z pewnym naddatkiem, średnią 3h dziennie w ciągu doby przez 350 dni, przez które na pewno jesteśmy w domu. Mamy 1050 godzin.

Klasyczna żarówka (żarowa) zużywa około 100W (nie ma nominału 92W). Mamy zatem zużycie na poziomie. 105 kWh rocznie.  Z wpisu pt. cena prądu na moim blogu wiemy, że jest to ca. 57 zł rocznie.

Żarówka halogenowa, (widoczna na zdjęciu tytułowym) najbliższy funkcjonalnie odpowiednik klasycznej żarówki to moc 70W. Zużycie energii na poziomie 40 zł rocznie. Ponoszę jednak dodatkową opłatę w wys. ca. 2 zł (różnica w cenie między zwykłą, klasyczną, wcale obecnie nie tak tanią, żarówką). Razem 42 zł rocznie.

Żarówka LED matowa o odpowiedniej mocy ca. 21W to zużycie prądu w badanym punkcie w wysokości około 12 zł rocznie. Wchodzi tu jednak koszt zakupu o ca. 20 zł wyższy niż żarówki klasycznej (nie biorę najtańszego LEDa). Razem 32 zł rocznie.

Świetlówki kompaktowe – nie… ostatnio nie rozpatruję ich i nie biorę pod uwagę w moich kalkulacjach. LEDy coraz bardziej zbliżają się do kompaktówek jeśli chodzi o jakość światła.  Cena nie jest aż tak radykalnie różna.  Świetlówki zawierają niebezpieczną i toksyczną rtęć. Zapytasz może… co mnie to obchodzi – niech się tym zajmują w recyklingu, ale jeśli zdarzy ci się przypadkowe zbicie świetlówki, (u mnie przypadkiem, przy porządkach stało się to dwukrotnie), trochę trzeba się natrudzić by dokładnie posprzątać i przewietrzyć po tym mieszkanie, a i tak masz świadomość, że trochę toksycznej rtęci zostało u Ciebie. Nie, dziękuję. Na moim blogu nie będę dziś zachęcał do kupna świetlówek kompaktowych!

Te świetlówki kompaktowe które jeszcze mam w mieszkaniu, po zużyciu oddam do recyklingu i pożegnam się na zawsze z tą ewidentnie przestarzałą technologią.

Podsumowanie

Kiedyś już wykonywałem podobne kalkulacje i dla moich aktualnych potrzeb wybrałem kupno halogenowego odpowiednika klasycznej żarówki. W punkcie, w którym zamontowana będzie żarówka zależy mi na wysokiej jakości światła żarowego, którego nie zapewni najdroższy nawet LED.

Za wyższą jakość światła niż w przypadku LED płacę jedynie około 12 zł, w chwili kiedy przyjmuję okres żywotności żarówki w opisywanym punkcie, jednocześnie zyskuję 15 zł oszczędności w stosunku do żarówki klasycznej, która obecnie wciąż jest dostępna w sklepach, ale z uwagi na obostrzenia unijne, tylko jako żarówka wstrząsoodporna, czy specjalnego przeznaczenia (do sygnalizacji ulicznej).

Nie zmienia to faktu, że w punkcie oświetleniowym, gdzie nie zależy mi na idealnej jakości światła ostatnio zamontowałem LEDy, jak na zdjęciu poniżej. Jeśli ich trwałość, mimo wszystko, wyniesie co najmniej 2 lata zaczną się tu zauważalne oszczędności (niwelowane niestety przez koszt zakupu nowych opraw).

12832566_984207521658980_7953378638970415685_n

Policz to samodzielnie!

Przede wszystkim zachęcam Cię do własnych kalkulacji. Jak je wykonać?

  • Oszacuj ile godzin w ciągu roku korzystasz średnio z danego punktu oświetleniowego.
  • Sprawdź moc żarówki. Przemnóż przez roczną liczbę godzin. Podziel przez 1000, by otrzymać liczbę kWh. Następnie skorzystaj z mojej tabeli pt. cena prądu i pomnóż uzyskaną liczbę kWh (czyli kilowatogodzin) przez podaną cenę.
  • Weź pod uwagę trwałość kupionej żarówki (ja przyjmuję średnio rok), ale jeśli chce Ci się w razie czego biegać z paragonami, wykonaj kalkulację dla okresu 2 lat (czyli pomnóż uzyskane wcześniej wartości x2)

Podziel się w komentarzach swoimi przemyśleniami!