Wszystko o galeriach handlowych…

Mam w ostatnim czasie wiele przemyśleń na temat galerii handlowych, zarówno jako klient, szukający dobrej jakości, przy tym niedrogich zakupów, ale także jako osoba prowadząca własną działalność gospodarczą, rozglądająca się za wszelakimi inwestycjami i perspektywami rozwoju. Czy galeria handlowa to słuszny koncept i optymalne rozwiązanie zakupowych (oraz inwestycyjnych) dylematów?

Dużo zalet dla klienta

Na początku, kiedy galeria handlowa pojawiła się w moim mieście, spodobało mi się to bardzo, ponieważ jakby nie patrzeć ma ona swoje zalety. Przede wszystkim odpadłą mi część rodzinnych wyjazdów zakupowych do sąsiedniego miasta z wcześniej istniejącą galerią handlową, ale też rajdy do Wrocławia. (Jazda po wiecznie zakorkowanym Wrocławiu to przyjemność porównywalna z “relaksem” na fotelu dentystycznym.) Wróćmy jednak do naszej galerii…

Miejsce jest obszerne, czyste, przy przemieszczaniu się od sklepu do sklepu, chroni przed złą pogodą. Nie lubię wjeżdżać samochodem na galeryjne parkingi, ale z drugiej strony są one duże i wygodne.

Od czasu do czasu w galerii organizowane są różne eventy, imprezy tematyczne, koncerty, wystawy – zatem siłą rzeczy pełni ona rolę pewnego centrum kulturalnego. Galeria zapewnia kilka miejsc spotkań, przy czym niekoniecznie trzeba siadać przy kawie, czy hamburgerze. W mojej galerii są miejsca, np. taras, gdzie można sobie po prostu np. usiąść, bez zobowiązań i konieczności zakupów, poklikać i poczekać na zanjomego, czy jak mi jeden za znajomych podpowiedział – wyjść i usiąść z laptopem w klimatyzowanym wnętrzu i dokończyć projekt, kiedy temperatury w biurze dochodzą do 30 stopni. Dobre miejsce dla biznesowych nomadów

9766425114_e3e1590dcf_z

Asortyment? Nuda Panie… nuda…

Jeżdżę po Polsce, odwiedzam różne miasta, bądź to przy okazji rodzinnych, bądź wakacyjnych wojaży i wchodząc do wszystkich galerii widzę mniej więcej to samo. Galerie klony. Mniej więcej te same sieci elektroniczne i AGD, te same sieci odzieżowe, te same sklepy obuwnicze, sportowe, to samo kino, jakiś fitness klub i bawialnia dla dzieci na piętrze. Ta sama sieć z kebabem, mak’żarełko oraz kurczaki hodowane na sterydach w grubej panierce obok. Chińczyk, albo pizza, lody dla ochłody, gdzieniegdzie tylko jakaś odmiana i to zazwyczaj w jakiś większych miastach, jakaś “egzotyczna” sieć…

Generalnie jeśli znasz jedną czy dwie galerie handlowe – znasz je wszystkie. Z mojej perspektywy, jako klienta nastąpiło już chyba pewne nasycenie galeriami i wkrótce dojdziemy do przesytu.

Moje kroki zakupowe, po wstępnym zachłyśnięciu się galeriami, kieruję coraz częściej gdzie indziej. Wojaże po miastach, w poszukiwaniu specjalistycznych sklepów, co prawda zabierają czas, ale mam przynajmniej jakieś szanse, aby kupić np. ubrania dopasowane do moich rozmiarów. Jestem dość rosły i znaleźć w galeryjnych sieciówkach np. pasujące na mnie spodnie, czy marynarkę to jest niemalże cud. Mam wrażenie, że te ubrania w sieciowych sklepach są szyte na przeciętnego Azjatę, na pewno nie na “dobrze odkarmionego” polskiego mężczyznę. W galerii handlowej na ogół mogę co najwyżej kupić maszynki do golenia w sieci kosmetycznej, pooglądać nowe sprzęty elektroniczne, spotkać się z kimś od czasu do czasu… właściwie to wszystko… ale zaraz… przecież do czynności, o których wspomniałem w ogóle nie trzeba galerii…

Właśnie…. koncept galeryjny dla mnie, jako klienta się powoli kończy.

10317167103_c955bfea83_z

Czy założenie sklepu w galerii handlowej może być pomysłem na biznes?

Ponieważ jak wiecie zajmuje się nie tylko oszczędnościami, ale i finansami osobistymi, inwestowaniem, oczywiście rozpatrywałem założenie biznesu w galerii handlowej. Nowoczesność, trend, duża deklarowana liczba odwiedzających… teoretycznie jest to fajny pomysł na sklep, punkt usługowy, itp., jednak w praktyce im dalej w las tym bardziej mroczno i strasznie.

Kiedy szuka się w internecie informacji na temat prowadzenia sklepów w galerii wyłania się obraz dość niekorzystnych, długoterminowych umów z najemcami (np. 5 lat) stawiających drobnego handlowca w pozycji niemal niewolnika w stosunku do spółek zakładających galerie. To jest temat zbyt długi i wymaga osobnego wpisu, osobnej analizy przypadków, więc może podejmę go tutaj, albo na moim blogu o firmie. Dodam tylko, że 5 lat to w biznesie niemal wieczność. W tym czasie wszystko się może zmienić – trendy na rynku, ustawodawstwo, kwestie osobiste. Przedsiębiorca, który zajmuje się dziś branżą X nie może zakładać, że w przyszłości nie wskoczy z zupełnie inną branżę Y. Ehh… dużo mówić… najlepiej, jeśli jesteście zainteresowani tematem biznesu zaglądniecie na mój pomocniczy blog Zarabianie Pieniędzy

Tymczasem nie… zdecydowanie “nie” dla prowadzenia własnego biznesu w galerii handlowej.

2441856648_132078ec4b_z

Polska rodzina i niedziela w galerii…

Koncept galerii jest słuszny, lub nie? Rynek jest nasycony, bądź zbliża się do tego poziomi? Nie ważne. Przeciętna znana mi rodzina lubi galerie handlowe, które stają się celem częstych rodzinnych, niedzielnych wycieczek.

Kobiety pobuszują po odzieżowych sieciówkach (to nic, że na ogół nie ma tam nic ciekawego) i upolują coś z promocji. Gimnazjaliści siądą na frytkach z maka i lodach. Młodsze dzieci zostaną “sprzedane” na godzinę, dwie do “małpiego gaju” czy innej krainy zabaw…

Rodzina się bawi i tylko mężczyzna – pan domu – po 15 minutach “zwiedzania” placówki handlowej, jest już do szpiku kości zmęczony, znużony i zastanawia się, jak to będzie, kiedy politycy, zgodnie ze swoimi zapowiedziami, wydadzą zakaz handlu w niedzielę?

15 przemyśleń nt. „Wszystko o galeriach handlowych…”

  1. Zauważyłam taką tendencję, że galeria handlowa to ” pożeracz czasu” no bo niby wchodzisz do jednego sklepu, niby tylko na 30 min a wychodzisz za 2h . Pracowałam kiedyś w galerii handlowej i jest to najgorsze miejsce do pracy, wyzysk, ciężka praca, 12h na nogach oraz tendencja klientów do wchodzenia do sklepów o 20:55. W Wigilie pracujesz, w Sylwestra pracujesz, w weekend majowy i w innych dziwnych terminach.

  2. Ja mam jeszcze jedno ale do Galerii handlowych są to kwestie techniczne niska jakość wentylacji wymiana powietrza jest zbyt słaba zwłaszcza jeżeli liczba osób jest duża system wentylacyjno -klimatyzacyjny ma za małą moc pewnie spełnia jakieś ustawowe minimum z prawa budowlanego i nic więcej czyli jakieś oszczędności . Z drugiej strony słabe oświetlenie światłem dziennym czyli marnotrawstwo energii bo musi się świecić w dzień masa świateł a i dla osób przebywających a w szczególności pracujących brak świeżego powietrza i światła dziennego jest po prostu szkodliwy. Ostatnia kwestia to taka już nie techniczna Polska jest tak ciekawym krajem jest tyle ciekawych miejsc że naprawdę nie trzeba całej Niedzieli spędzać w Galerii Handlowej wyjazdy wekkendowe można organizować naprawdę nie aż tak dużym kosztem jest bla bla car .Ja odkryłem że jest coś takiego jak termos zamiast obrzydliwych kaw na stacjach za 10 zł , latem jest coś takiego jak namiot tak że pewnym mitem jest że wyjazdy wekkendowe są bardzo drogie . Droga to może się okazać Niedziela w Galerii.

    1. Tak, masz rację, w jednym z pierwszych (chyba w całym regionie DLŚ) pasaży handlowych połączonych z marketem, który znajduje się w Lubinie (obecnie tzw. oszołom) jest tak słaba wentylacja, że ja się autentycznie podduszam po 10 min. przebywania tam – robię mi się lekko niedobrze – od lat unikam tego miejsca. Do tego w galeriach jest na ogół słabe, ale jednocześnie ostre, sztuczne światło, hitem ostatnich lat są LEDy, których nie lubię jako głównego źródła światła (a jedynie pomocnicze, techniczne).

      ( Kawa w termosie – oczywiście racja. Na niewielu stacjach jest kawa dobra i z mielonych na miejscu ziaren… a w każdym przypadku droga. Popatrz na mój pomysł: http://racjonalna-dieta.blogspot.com/2016/03/kawa-mielona.html )

  3. W USA galerie padają jedna po drugiej. Co ciekawsze jeśli nie sa likwidowane to zamieniane w taki sposob aby jak najwięcej sklepów można było odwiedzić wchodząc bezpośrednio z zewnątrz. Bardziej to przypomina ulicę z pojedyńczymi sklepami niż typowy „mall”. Nowe przedmieścia stawiaja na „strip mall” czyli rzędy sklepów wzdłuż dużych ulic. Ze względu na rozmiar trudno jest to obejść na piechotę, ale od czego są 4 kółka. Handel internetowy też robi swoje, dokładając kolejny gwóźdź do trumny typowej galerii. Moda na galerie w Stanach jeśli nie skończyła się to na pewno się kończy. Myślę, że w Polsce będą one miały toszkę lżejsze życie, ze względu na sposób zabudowy polskich miast i trochę inny charakter galerii, więcej sklepów spożywczych i usług, jak pralnia itp. ale internet bardzo przetestuje potrzebę tak dużej powierzchni handlowej na jednego mieszkańca.

    1. Z tym że popatrz. Galerii coraz częściej zaczyna unikać sektor MŚP, czyli drobnica, a usadzają się w nich jedynie sieciówki – w efekcie masz efekt nudy… Polskie galerie zaczną padać (już widać coraz więcej zaklejonych pustek, całe piętra są wyłączane i usadza się tam jakieś fitness centre, bawialnia) nie ze względu na klimat… bo ten im sprzyja jak nic, ale ze względu na model biznesowy nieprzyjazny MŚP.

      1. Ależ oczywiście, że przeszacowano zyski maluchów tak deweloperzy, jak i same MiŚie zagubili się gdzieś pomiędzy wiarą, a brakiem perespektywy. To produkuje nadpodaż powierzchni handlowej, którą można wykorzystać na wszelkiej maści biura oraz usługi okupujące teraz mieszkania czy domy, wykorzystując niezłą lokalizację galerii i wygodę dla klienta. Nie jest to idealne dla rozwiązanie, ale może pomóc tak właścicielom galerii, jak i najemcom, a przy okazji zmienić ich postrzeganie i stworzyć coś na kształt miejskiego centrum. Tak jak z jedzeniem. Z ilości przechodzimy w jakość. Gdy głód został zaspokojony szukamy nowych wrażeń i nowych smaków.
        Jeśli galerie nie zaczną się zmieniać z tych nudnych i przewidywalnych miejsc w coś co przyciągnie klienta na dłuższą chwilę to zderzenie z internetem może wiele z nich wywrócić do gory nogami. Wiem, że handel internetowy istnieje od lat, ale jestem pod wrażeniem, że jego dynamika wzrasta, co można obserwować za oceanem patrząc na ceny akcji sklepów, w tym sklepów często stawianych jako kotwice galerii. Ich inwestorzy nie mają zbyt tęgich min w przeciwieństwie do akcjonariuszy sklepów internetowych, którzy potrzebują coraz lepszych kalkulatorów aby liczyć zyski. Z własnego doświadczenia powiem, że ostatnie święta były pierwszymi w naszej rodzinie, gdzie wszystkie prezenty pod choinkę były kupione przez internet.

        1. Tak, galeria handlowe to naturalne miejsce także na usługi, co widzimy powoli już teraz. Na opustoszałych z roku na rok piętrach otwierają się choćby właśnie… centra fitnessu.

          Dlaczego nie miałoby być to fajne miejsce na gabinet dentystyczny, biuro nieruchomości, fryzjerkę i kosmetyczkę…

          Z tym, że właśnie model biznesowy molochów jest skrajnie nieprzyjazny mniejszym firmom i premiuje jedynie „nudne” sieciówki.

          Jeśli zarządcy nie zrezygnują z „niewolniczego” systemu najmu obwarowanego tysiącem restrykcji i najem biura w galerii nie będzie po prostu zwykłą alternatywą dla biura w starej kamienicy, to galerie handlowe padną…

          Padną przez skąpstwo i chciejstwo zarządców.

          1. Zgadzam się ze wszystkim oprócz ostatniego zdania. Ludzie robią zawsze dobrze dla siebie. W tym zarządcy. Daje to nadzieję, a narazie model wyzysku się sprawdza i jeszcze wiara w gigantyczne zyski zaraz po otworzeniu sklepu z byleczym w galerii napędza zwierzynę. Jak jeleń przychodzi bierze Twój sztucer i strzela sobie w głowę to nie wypada nie wrzucić go do bagażnika. Ale gdy coraz więcej ludzi będzie miało takie odczucia jak Ty, że wieje tam nudą i nie ma co tam robić, do tego młodsze pokolenia coraz mniej dbają o ilość a więcej o jakość i zakupy przez sieć, to miejsca same evoluują właśnie przez skąpstwo i chciejstwo zarządców.

          2. Nieco z innej beczki… biznesowo.

            Co daje event, albo koncert na terenie galerii handlowej? Jak nabija to statystyki odwiedzalności, ale ilu z tych widzów rzeczywiście odwiedza placówki handlowe?

            Wynajmowałem chwilowo, od agencji, box handlowy w czasie takiego eventu… skuteczność mizerna (u sąsiadów podobnie), mimo tłumów w części imprezowej.

  4. Koncert, czy impreza to jest strata pieniędzy dla wynajmujących, którzy notabene za to płacą. Wynika to z faktu, że ludzie potrzebują reklamę, aby się o czymś dowiedzieć albo coś im przypomnieć. Event przypomina o istnieniu galerii, a nie poszczególnych biznesów ludzie znają galerię I traktują imprezę jako wyjście rozrywkowe, więc oczekuję że food court się wzbogaci, może jakiś sklep z drobiazgami, czy pamiątkami, ale rzadko przekłada się to na zysk poszczególnych biznesów, szczególnie usług.
    Sami organizowaliśmy kiedyś imprezy I konkursy, ale dla malych firm jest to duży wydatek, a korzyści znikome. Zwykła powtarzana ulotka, czy kartka pocztowa lepiej trafia do klienta gdyż jest większa szansa na wstrzelenie się w okres kiedy potencjalny klient będzie poszukiwał naszej usługi.
    Poza tym ludzie nie kojarzą wydatków na imprezę jako wartości dodanej. Przykład: McDonald’s I Coca Cola. Sponsorują duże imprezy, olimpiadę, mistrzostwa świata, a ludzie jadą po nich jak po łysym koniu. Wygląda to trochę jak paradoks, skoro oni wydają to ja też wydam I zarobię. Niestety jest to złudne. Coca colę można kupić wszędzie, więc niemalże każdy jest potencjalnym klientem. Przy małym biznesie z jedną lokalizacją ludzie często idą na łatwiznę I wybierają bliżej lub po drodze, nie pamiętając kto wylożył kasę na imprezę, którą do dzisiaj wspominają.

  5. A propo kiepskiej klimy to się potwierdza w 90 procent galeri dziś byłem w galeri w pasażu grunwaldzkim we Wrocławiu było duszno że aż się rzygać chciało zwłaszcza na ostatnim piętrze przy szybach

  6. Ja bym jeszcze coś ciekawego dodał są na to badania że galerie handlowe powodują rozdrażnienie i stres . Wg mnie oczywiście to tylko sugestia mogę się mylić w galerich za dużo nie naturalnych bodźców w krótkim czasie dociera do naszego mózgu i następuje przesyt informacją. Ale to taka moja teoria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.