Wieczna młodość i oszczędzanie.

Wyślij ten wpis znajomym!

Kiedy wczoraj wieczorem jechałem do kolegi pogadać i pograć w coś, siwy taksówkarz usłyszał dźwięk butelek piwa i westchnął: My starzy to już tylko chodzimy na groby na Wszystkich Świętych, natomiast eeeh… młodzież się bawi…

Podbudowało mi ego, że gość de facto zaliczył mnie do młodzieży i zastanawiam się czy dalej się zachowuję jak młodzież, czy już jak dziadek. ale na pewno pojechanie w nocy do kumpla pomłócić w gry na Xbox nie jest czynnością którą wykonują emeryci (a może się mylę?).

Przyszła mi przy tej okazji na myśl rozmowa, na którą niedawno się natknąłem na jednym z odwiedzanych przeze mnie portali IT, mianowicie PPA. Oto, fragment wypowiedzi 40-letniego kolegi, przeszukałem net i ją znalazłem.

gta-v-chiliad

(…)czuję się młodo. Przede wszystkim nie słucham wiadomości i nie interesuję się polityką poza okresem wyborów. Unikam znajomości z ludźmi „toksycznymi”, szukam pozytywów dookoła siebie. Staram się mieć znajomych młodszych od siebie, pozytywnie naładowanych energią. Trzymam się z daleka od etatowych marud (…)  jem co lubię ale bez obżarstwa i nie dojadam między posiłkami. Chodzę na treningi aikido 2x w tygodniu (…)

Inny Kolega mu odpowiada:

Co robię dla swojego zdrowia? – Unikam dymu, alkoholu, mięsa, słońca i złych kobiet. I chyba działa bo zgadywacze odejmują mi z dychę. (…)

Czyli co? Oszczędzanie siebie? No może bez przesady, oszczędzanie sobie nerwów i złych emocji, szczególnie z ta polityką, no i może inwestycja we własne zdrowie, w opłatę za treningi, basem albo karnet na siłownię, by zrzucić trochę sadła i wyglądać jak niektórzy z moich znajomych.

Powiedzcie mi jakie macie recepty na czucie się młodymi 🙂


Wyślij ten wpis znajomym!

15 thoughts on “Wieczna młodość i oszczędzanie.”

  1. Nie na młodość, ale na szczęście – owszem, mam przepis. 😉 Skrócona wersja:

    1. Uporządkuj swój umysł.

    2. Zaakceptuj swoje cechy.

    3. Szanuj swoje marzenia, plany i zasady.

    4. Doskonal ducha.

    5. Ciesz się dobrymi chwilami.

    6. W niczym się nie zatracaj.

    7. Nie rozpamiętuj złych chwil.

    8. Pogódź się z porażkami.

    9. Nie bój się ludzi.

    10. Odrzuć ludzi, którzy zatruwają Ci życie.

    11. Odrzuć ludzi, którzy zatruwają życie innym.

    12. Szukaj towarzystwa wartościowych ludzi.

    13. Przestań dbać o swój wizerunek – zwłaszcza ten, który pielęgnujesz w swoich własnych oczach.

    Szczegóły tutaj: moja-eudajmonia.blogspot.com/2013/10/kompozycja-szczescia.html

  2. Czuć się młodo? A muszę? Nie wystarczy, że czuję się dobrze tu gdzie jestem? 🙂
    To „czuć się młodo” to jakby żałować, że nie jestem młodszy niż jestem. 🙂
    Jakby uwypuklać wady i lekceważyć zalety wieku, w którym jestem 🙂
    Wiesz, często myślę o swojej śmierci, o tym kiedy i jak nadejdzie…
    I takie życie w „ciągłej świadomości śmierci”, jakby to chyba powiedzieli buddyści, daje mi duzo radości życia 🙂

    1. dla mnie czuć się młodo to mieć dużo energii, aktywności i korzystać z życia na miarę możliwości, a może i odrobinę więcej

      dojrzały wiek ma swoje zalety – z resztą mężczyzna często na tym zyskuje – byle pomyśleć o tym trochę i zadbać o siebie

  3. Podobnie jak Szacowna Kira i Czcigodny Roman raczej niz wiecznej (lub drugiej) mlodosci wole poszukiwac szczescia (a raczej staram sie go nie gubic na zbyt dlugo). Jednym z elementow szczescia jest utrzymywanie „wewnetrznego dziecka” ciagle przy zyciu… 😉

  4. 40-latek mówi, że czuje się młodo. Co w tym niezwykłego? Przecież 40-lat to jeszcze młodość.
    Mój wujek ma 82lata i też się czuje młodo, dba o kondycję (gra w tenisa :D), o stan umysłu, o dobre relacje z przyjaciółmi i rodziną, stara się mieć wypełniony czas pracą (jego praca zawodowa=jego hobby) i rozrywkami. Żebyście zobaczyli jego terminarz, wypełniony po brzegi…
    Co do odwiedzania grobów w ten dzień, to taksówkarz chyba ma trafne spostrzeżenia. Dzisiaj z konieczności przejechałem ul.Okopową i Powązkowską w W-wie. Żadnego tłoku, żadnych korków, patrzę też na Targeo i nie widzę jakiejś katastrofy komunikacyjnej przy innych cmentarzach. Sam sobie odpuściłem jeżdżenie tego dnia na groby dobre 10lat temu. Szkoda czasu, nerwów, nie lubię tłumów, poza tym uważam to za co najmniej niestosowne jednego dnia czcić pamięć o zmarłych bardziej, niż w inne dni.

  5. Niedawno przeczytałem ciekawa ksiazke, która pokazuje minimalizm w zupełnie inny – ciekawszy sposób. Nazywa się „*************” można ja na allegro kupic (ja przynajmniej tam ją kupiłem). polecam ksiazke

    Moderator:
    – a to ani na poruszany temat, ani sensowne i w dodatku wysłane z nieistniejącego profilu,
    nauczcie się w tych agencjach PR jakiejś kooperacji ludzie!
    hosting i domena tego bloga nie są za darmo, reklama tutaj także nie

    1. masz rację, gdyby nie krótka bo krótka wizyta na siłowni i 35 minut na rowerze treningowym byłbym dziś spompowany i nie w humorze

      a tak jest luzik 🙂

  6. Według mnie ważniejsze od „czucia się młodo” jest po prostu „czucie się dobrze z samym sobą” 😉 młodość przemija, czy się nam to podoba, czy nie, ważne, by akceptować siebie i mieć czas na swoje pasje, aktywność… Bo w zdrowym ciele, zdrowy duch 🙂 Nie chodzi o to, że mędrkuję (30-tka jeszcze przede mną), jednak zawsze powtarzam sobie, że nie ilość zmarszczek stanowi o naszym prawdziwym wieku, tylko stan umysłu i kondycja psycho-fizyczna 😀

    Dlatego, by czuć się dobrze:

    1) Ćwiczę – codziennie do i z pracy dojeżdżam rowerem, przez cały rok (no chyba, że spadną wielkie śniegi – jeżdżę na Wigry 3, on w takich ekstremalnych warunkach raczej sobie by nie poradził 😉 ). Do tego basen/siłownia minimum dwa razy w tygodniu.

    2) Otaczam się ludźmi, którzy wnoszą coś w moje życie – pozytywną energię, doświadczenie, mądrość…. Unikam ludzi toksycznych, zazdrosnych, zawistnych, pesymistów.

    3) Szukam okazji, by czuć się potrzebną – lubię pomagać innym, chętnie biorę udział w wolontariatach; opiekuję się ponadto puszystym kotem – jego miłość i wdzięczność jest bezcenna 🙂

    4) Robię coś także dla pielęgnacji ducha – obejrzę ambitny film, przeczytam książkę przy nastrojowej muzyce…

    5) Jem to, co lubię, nie katuję się dietami, nie wyrzucam sobie, gdy zjem czekoladę tak, moja słabość, jak chyba większości kobiet 😉 ) bo wiem, że to wszystko spalam na joggingu czy na sesji treningowej na siłowni. Po co się więc katować?

    To moje top 5 🙂 polecam i pozdrawiam 😉 dd.

  7. A dlaczego mam czuć się młodo, skoro młoda już nie jestem? Skąd ten ciągły kult młodości? Chcę się po prostu czuć dobrze w swojej skórze, ze swoim bagażem lat i życiowym doświadczeniem. Jestem szczęśliwa mimo wielu przeżytych lat i cieszę się, że żyję i jestem zdrowa. A młodość i tak już nie wróci, choćbym założyła mini i udawała dzidzię…Pozdrawiam z bujanego fotela…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.