Wakacje w Polsce czy wakacje za granicą – porównanie cen. Polskie morze jest drogie!

Wyślij ten wpis znajomym!

Mówi się, że decydując się na wakacje za granicą nie wolno przeliczać, ponieważ można się nieźle zdenerwować różnicą w sile nabywczej Polaków i ludzi zza granicy – istotnie. Przy cenach w Grecji na ogół przynajmniej +25% wyższych niż w Polsce widać różnicę, o której wspomniałem.

Mimo wszystko zdecydowałem się przeliczyć cenę apartamentu, który wynajmuję obecnie w Agia Marina (Chani, Kreta) do apartamentu w Szklarskiej Porębie o porównywalnym standardzie, z lekkim minusem na rzecz Szklarskiej – tam nie mam kameralnego basenu kilka metrów od mojego balkonu.

Ciężko oczywiście porównywać skrajnie różne formy wypoczynku, jaką są morze i góry, ale powiedzmy, że z apartamentowca o interesującym mnie standardzie w Szklarskiej Porębie mam kilkadziesiąt metrów do wyciągu, a tutaj kilkadziesiąt metrów do plaży (oczywiście nie 50m gwarantowane w katalogu, ale już 70-80m z całą pewnością!)

Apartament w polskich górach to zatem 299 zł, oplata za parking to 20 zł, opłata klimatyczna 6,50. Razem koszt dla mnie to 335,50 zł

Tańsza wersja apartamentu w górach, który bylibyśmy w stanie zaakceptować to 235 zł, łącznie 261 zł. (Ale co z niemal obowiązkowym skorzystaniem z wyciągu? Dla mojej rodziny to łącznie 66 zł oraz jeszcze 10 zł za wstęp do Parku Narodowego. Razem +76 zł)

Mój aparthotel w Grecji oferuje analogiczne lokum w cenie 75 Euro, czyli mniej więcej 322 zł 50 gr za dobę.

Parthenon_night_view

Gdyby tylko nie ten wysoki kurs Euro…

Skąd wziąłem te wyliczenia? Z moich poprzednich wakacji, natomiast żona szukając ofert wakacyjnych natykała się mniej więcej na analogiczne ceny za interesujące nas apartamenty i lokalizacje nad morzem, w Kraju. Polskie morze jest drogie! To jest niepodważalny fakt.

W kalkulacji należy wziąć pod uwagę także koszt dojazdu – jednak łącznie lot czarterowy wyniósł nas tylko mniej więcej 3x drożej niż łączna 1000km podróż z Dolnego Śląska na Pomorze Gdańskie.

O podobnych proporcjach wydatków urlopowych masowo informują mnie znajomi wyjeżdżający latem do Chorwacji.

Co na ten temat myślisz? Czy biorąc pod uwagę zmienna pogodę polskie lokalizacje mają podstawę by tak wysoko się cenić?


Wyślij ten wpis znajomym!

12 thoughts on “Wakacje w Polsce czy wakacje za granicą – porównanie cen. Polskie morze jest drogie!”

  1. w tytule powinienem był dopisać…. „a polskie góry nie tańsze” 🙂

    jednak niech już zostanie jak jest, pozdrawiam

  2. Hmm… za 30 lat, jak będę po siedemdziesiątce to moze będę kalkulował apartamenty 😉
    Tymczasem wystarcza nam namiot 🙂

    1. za studenta mi wystarczył także namiot, ew. mały domek letniskowy na kempingu nad jeziorem – na WC chodziło się 100metrów a w kempingowym prysznicu nigdy nie było ciepłej wody, więc człowiek mył się zimną, ew. wariant – miska z wodą wystawiona na słońce, gotowanie ma butli gazowej na cegłach przed domkiem…

      tymczasem teraz jest rodzina, dziecko, kobieta – mają określone potrzeby – przyzwyczajenie do komfortu, jednak dla mnie także przyjemniej fundnąć sobie raz na jakiś czas luksus

      1. A to w domu nie masz luksusu i musisz szukać go gdzieś dalej? ;)))
        Żartuję oczywiście choć nie do końca…
        My z żoną wychodzimy z założenia, że jak już gdzieś „musimy” jechać, to nie ma potrzeby powielania – i to najczęściej w niedoskonały sposób – domowych warunków… Ciepłą wodę, „mientkie” łóżko, telewizor i parę innych gadżetów mamy przez okrągły rok w domu. Na wakacjach należy sie odmiana 🙂

      2. nie mieszkam w zbyt luksusowych warunkach, mam mieszkanie w bloku ok 50m2 – małe, ale zadbane, obecnie na wakacjach staram się nie schodzić poniżej tego komfortu – także ze względu na żonę

        kiedy ja za nastolatka jeździłem i przebywałem min. 2 miesiące w roku na ośrodkach wczasowych, potem w domu letniskowym rodziców, a także za granicą – ona na ogół pracowała – pomagając swojej rodzinie w rodzinnym interesie

        chociażby żona po prostu nie umie wypoczywać w takich warunkach jak namiot, mały kemping bez bieżącej wody i łazienki, itp., czas kiedy mogła do tego przywyknąć minął – nie każdy w młodości miał luksus i możliwość wakacji – a i dla mnie min. 2 pokojowy apartament to bardzo duża wygoda na wakacjach

      3. hmm, może napisałbyś coś więcej o koszcie swojego kempingu – konkretne opłaty jak ja w artykule – mielibyśmy porównanie mojego urlopu z tanim biwakowaniem

  3. Podam Ci za ubiegły rok, który był dosć specyficzny, bo biwak był wędrowny – spływ kajakowy. Starszych nie mam, w tym roku nic nie było i chyba nie bedzie…
    W sumie za 9 dni w kajakach, 9 noclegów z czego 5 płatnych zapłaciliśmy z żoną, najstarszą córką i jej kuzynką odrobinkę mniej niż 1400 zł z czego wynajem kajaków i noclegi to byłą kwota 690 zł. Reszta to jedzenie. Nie liczę „kosztów” w postaci środków czystości i gazu do gotowania. Do tego 70 zł na paliwo, zeby dojechać na miejsce startu i wrócić potem do domu.

      1. To chyba normalne, że tnie sie koszty przede wszystkim na tym, co uważa sie za zbędne 🙂 Dla mnie właśnie takie podróżowanie w szeroko rozumianych celach „kulturowo-krajoznawczo-turystycznych” jest zbędnym kosztem. Dla kogoś innego tym zbędnym kosztem będzie zupoełnie co innego 🙂 I dobrze, i niech tak będzie 🙂
        Wszelako jeśli jadę lub lecę, sam lub z rodziną, gdzieś w celach biznesowych lub towarzyskich to kosztów już tak nie tnę, bo takie podróżowanie ma dla mnie sens. A poza tym zobaczyć zdziwienie na twarzy znajomego, gdy niespodziewanie wpadamy „z drugiego końca świata” na jego urodziny… bezcenne 🙂

  4. Ja tam zawsze robię porównania cenowe Polska -Zagranica . Wszystko zależy kto, jak i gdzie podróżuje. Przy wysokim standardzie ceny będą takie same jak w Polsce a nawet będzie drożej za granicą. Tydzień za granicą ( europa kontynent) all inclusive w hotelu 5* to minimum 3 tyś złotych na 1 os.Z drugiej strony możemy dawać przykłady taniego podróżowania gdzie i w Europie wydamy średnio 20 E na dzień. Po wieloletnich doświadczeniach ciągle będę uważał że Polska jest tanim krajem do podróży dla nas Polaków. I jest tak samo atrakcyjna. Problem jest w tym iż jesteśmy malkontentami i zawsze to co gdzie indziej będzie dla nas bardziej atrakcyjne a 50% polaków nie zna swojego kraju, a drugie 50% co najwyżej zna plaże i hotel nie kiedy jak wyrzyga 100E to może jakaś wycieczka fakultatywna:) w Tunezji , Egipcie lub Turcji a chwali się jakby zwiedziło te kraje nie wiadomo jak. Co do cen nad Bałtykiem są takie same jak we Wrocławiu , czy Warszawie. Przykłady można mnożyć w nieskończoność: obiad 2 os Wrocek min 50zł – 80zl za tyle samo jadłem nad morzem, W Wawie taki obiad podobna cena lub drożej.Kawa 8-10 zł tyle samo co wszędzie. Gofry 5 zł podobne ceny są we Wrocławiu.Co do cen sklepowych owszem sklepiki 50m od plaży mają drogo ceny min 20% droższe, ale nikt tam nie każe wam robić zakupów. W każdej nadmorskiej miejscowości jest Lidl, Biedronka, Żabka ceny są takie same w całym kraju w tych sklepach wiec można kupić tanio różne produkty. ale się rozpisałem ale pomyślcie nad tym. zapraszam na zzolwiemposwiecie.blogspot.com

  5. Zależy w które miejsce w Polskę chcemy jechać. W niektórych miejscami nad polskim morzem cena jest bardzo ekonomiczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.