Taniej – drożej, czyli na jakich produktach przepłacasz?

Kupowanie z listą, śledzenie promocji, korzystanie z kart lojalnościowych czy zbieranie punktów – sposobów na zakupowe oszczędności jest mnóstwo. Do tej listy należałoby dodać kolejny bardzo ważny punkt: świadomość. Często nie wiemy, że pewne produkty możemy kupić taniej na co dzień, bez wyprzedaży czy stosu „lojalnościówek” w portfelu. Na czym przepłacamy na własne życzenie?

Woda – w większości polskich miast można pić ją wprost z kranu. Jeśli to nam nie odpowiada, warto zaopatrzyć się w czajnik z filtrem – ceny najtańszych zaczynają się już od około 30 zł, przy czym w koszty trzeba liczyć również comiesięczną wymianę filtrów w cenie 10 zł. Przefiltrowaną wodę możemy wykorzystywać do picia, gotowania czy mycia, a więc praktycznie każdego zastosowania. Chcąc postępować identycznie z wodą butelkowaną tracimy nie tylko pieniądze, ale również przestrzeń konieczną do jej przechowywania.

Cukier, mąka, ryż, kasza – jakość podstawowych produktów spożywczych jest porównywalna niezależnie od ceny. Wyjątkiem od tej reguły bywają makarony, w przypadku których wyższą cenę, smak i lepszą konsystencję dyktuje skład oraz sposób produkcji. Za ulubiony makaron warto więc zapłacić nieco więcej.

Produkty markowe kontra marki własne – niższa cena produktów pod markami własnymi często nie wynika z ich gorszej jakości, ale z mniejszych kosztów promocji, pakowania i dystrybucji. Ich produkcją często zajmują się renomowane firmy, które po prostu nadają im inną szatę graficzną.

Przykładowo, za produkcję wielu wyrobów mleczarskich sprzedawanych pod marką własną w dyskoncie Biedronka odpowiada dobrze znana Mlekovita, a za wyroby rybne, w tym pasty kanapkowe – Lisner. Swoje linie produktów w niższych cenach mają również delikatesy Alma oraz Piotr i Paweł. Wybierając je zamiast produktów markowych oszczędzamy od kilkudziesięciu groszy do nawet kilku złotych na opakowaniu.

162478786_beeb5f9b11_z

Masło – polskie nie tylko nie ustępuje, ale często przewyższa smakiem i jakością te pod zagraniczną marką. Jeśli ma co najmniej 82% tłuszczu, cena nie ma znaczenia. Nawiązując do poprzedniego przykładu, masło sprzedawane pod marką Mlekovity kosztuje około 4,6 zł, a te produkowane przez firmę na potrzeby Biedronki około złotówkę mniej.

Elektronika – gadżety i sprzęty kupowane w sklepach stacjonarnych bywają droższe od tych kupowanych w sieci. Showrooming, czyli sprawdzanie produktów w zwykłym sklepie i kupno w sieci pomogą pozbyć się ewentualnych wątpliwości. Warto zauważyć, że sklepy działające w sieci i stacjonarnie często oferują niższe ceny tych samych produktów we własnych e-sklepach.

Kosmetyki do makijażu – szminki, pudry, eyelinery czy cienie do powiek, a więc popularne kosmetyki kolorowe, nie muszą być drogie, żeby gwarantowały dobrą jakość. Inwestycja większej kwoty ma znaczenie w przypadku podkładów oraz kosmetyków pielęgnacyjnych, ale „kolorówka” bywa znacznie tańsza. Warto również rozważyć kupowanie ulubionych kosmetyków danej marki w jej sklepie, na przykład internetowym, ponieważ właśnie w nich można liczyć na największe promocje.

Przykładowo, w sieciowym sklepie marki Tołpa wybrane produkty na bieżąco sprzedawane są w cenie obniżonej od 30 do 40 procent.

Biżuteria – w jej cenie największe znaczenie ma rodzaj kruszcu. Niszowi jubilerzy są w stanie oferować produkty o podobnym designie i z tych samych materiałów w niższych cenach niż sieciowi potentaci ze sklepami w całym kraju, ponieważ ponoszą znacznie niższe wydatki związane z promocją i utrzymaniem salonów. Niszowi jubilerzy zazwyczaj wybierają lokalizację poza dużymi centrami handlowymi, co przekłada się na niższe czynsze.

Na wielu zakupach przepłacamy niepotrzebnie, więc warto zmienić nawyki, żeby móc inwestować więcej w produkty i usługi, które naprawdę tego wymagają, takie jak własne zdrowie, rozwijanie pasji dzieci, wakacje w wygodnym standardzie czy samochód, który będzie nam służył przez lata. W ich wypadku nie musimy bazować wyłącznie na oszczędnościach – gdy mowa o zachowaniu zdrowia czy komfortu przez dłuższy czas, racjonalnym wyborem będzie również pożyczka. W przypadku dużych kwot najlepszym wyjściem będzie pożyczka w banku, a jeśli szukamy zobowiązania do maksymalnie 2 tys. złotych, które nie obciąży budżetu domowego na dłużej niż 2 miesiące, dobry wyjściem będzie firma pożyczkowa. W drugim przypadku warto wiedzieć, że podmioty udzielające zobowiązań tego typu często oferują pierwsze zupełnie za darmo, więc oddajemy dokładnie tyle, ile pożyczyliśmy.

Porad dotyczących oszczędnego kupowania, udzielili specjaliści z Ferratum Bank, który edukuje swoich klientów w kierunku oszczędzania i bezpiecznego pożyczania oraz oferuje ekspresowe pożyczki.