Tanie drewno do ogrzewania zimą.

Materiał na dzisiejszy wpis zawdzięczam Koleżance prowadzącej bloga Kresowa Zagroda, która podzieliła się z nami swoimi wyliczeniami dotyczącymi zakupu opału na zimę. Koleżanka mieszka na Podlasiu, gdzie drewno jest podstawowym opałem, który trzeba sobie zorganizować na zimę. Do rzadkości należy opalanie gazem albo innym surowcem – węglem pali się ewentualnie w budynkach użyteczności publicznej, szkołach, firmach, itp.

U mnie na Dolnym Śląsku, z Zagłębiu Miedziowym, normą jest grzanie się gazem – jest to bardzo wygodnie i wciąż ekonomicznie racjonalne, jako że średnia temperatura w tym regionie Polski jest ewidentnie wyższa niż na północy, czy wschodzie (jesteśmy polską przeciwnością Suwałk – polskim biegunem ciepła), a każdy dodatkowy stopień Celsiusza do „ogrzania” przekłada się na znaczące oszczędności. Mimo to wiele osób dogrzewa się kominkami, szczególnie w sezonach przejściowych. Wróćmy jednak do Podlasia…

Jaki jest sposób Koleżanki na tanie drewno do ogrzania domu?

Stapled_birch_woodKoleżanka zakupiła drewno bezpośrednio w nadleśnictwie płacąc 66 zł za 2,33 m3 (przypominam chcącym sprawdzić kalkulację, że m3 <> kubikowi, czyli metrowi przestrzennemu), co składa się na wedle lokalnych standardów tzw. trzy fury drewna. Transport, ładowanie, rozładowanie, wynagrodzenie dla pomocnika wyniosło 300 zł, czyli razem 366 zł = 3×122 zł za furę. Koleżanka deklaruję, że w jej rejonie fura drewna typu sosna, brzoza, świerk, olszyna z pełnymi kosztami i rozładowaniem kosztuje 500 zł, czyli oszczędność w stosunku do osób, które wzięły ten opał z firmy Koleżanka zaoszczędziła ponad tysiąc sto zł!

Jak to jest u Was? Czy ogrzewacie się/dogrzewacie drewnem? Czy posiadacie kominek? Czy próbowaliście przeliczać te koszta na własny użytek?

800px-Fireplace-RMPrzy okazji widzimy to sposób na interes – na kupnie drewna od nadleśnictwa i dostarczeniu go do klienta można sobie całkiem dobrze zarobić, co także wykorzystują rożni dostawcy w moim rejonie. Można także dodatkowo zarobić na dodatkowym przygotowaniu drewna do palenia w piecu lub w kominku, cięciu, rąbaniu układaniu w sągi. Także młodzi, silni i przedsiębiorczy mają tu pole do popisu.

Niedługo myślę napisać też o brykietach, za inspiracją Romana, oraz o innych alternatywach do ogrzewania. A jak wy się ogrzewacie?