Straty KGHM – Sierra Gorda

8047909734_ae5e5a92bd_z

Sierra Gorda jest największym zagranicznym projektem w historii KGHM. Jak się okazuje, można go teraz okrzyknąć również największą porażką. Ogółem, wszystkie inwestycje pozakrajowe KGHM straciły na wartości dobrze ponad 5 miliardów złotych. W tym 3,1 miliarda złotych przypada na Sierra Gordę. Całkiem sporo.

Zarząd KGHM z roku 2014, na czele z Herbertem Wirthem, dość mocno upierał się przy inwestycji w Chile, pomimo raczej marnych dotychczasowych rezultatów. Chodziło głównie o obniżenie kosztów wydobycia, które w porównaniu z innymi krajami były naprawdę kuszące. W końcowym rozrachunku okazało się jednak, że KGHM wydał na budowę kopalni w Chile aż 4,15 miliarda dolarów, z czego ponad 1/4 to przekroczenie pierwotnych rozliczeń.

Nie dość, że KGHM przeliczył się konkretnie przy szacowaniu kosztów budowy, to chyba jeszcze większym zaskoczeniem okazała się rozbieżność pomiędzy założonym rocznym wydobyciem a tym realnym. Chile miało produkować 120 000 ton miedzi, 50 milionów funtów molibdenu oraz 60 000 uncji złota w ciągu roku. Miało, ale nie podołało tak wysokiemu pułapowi. W związku z tym odnotowano 270 milionów złotych strat netto w ostatnim kwartale 2015 roku, dodatkowo 40 milionów strat EBITDA (zyski przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją) zw. z Sierra Gordą i całą chilijską inwestycją.

KGHM musiał zmagać się ze strajkami górników już w kilka tygodni po otworzeniu kopalni. Głównie dotyczyły zwiększenia zarobków, podczas gdy płace są tam przecież dużo wyższe, chociażby w porównaniu do Polski. Oszczędności można tam zatem szukać raczej w procesie eksploatacji – o wiele prostszym przez wzgląd na położenie złóż tuż pod powierzchnią ziemi, oraz w wyższej zawartości czystej miedzi w rudzie – 2 procent (czyli o 1,4 procenta więcej niż średnia światowa!).

9638425501_6e9c81f010_z

Złoża miedzi i molibdenu wydobywane w okolicach Sierra Gorda (północne Chile) są zdecydowanie jednymi z najbogatszych na świecie. Nasz miedziowy gigant przejął je w 2008 roku, w dwa lata po tym jak je odkryto.

Moc przerobowa wykończonej w 2014 roku kopalni wynosiła 110 000 ton rudy każdego dnia. Koncentrat miedzi tam produkowany jest dostarczany do hut na całym świecie z portu Antofagasta, po wcześniejszym ługowaniu rudy na hałdzie. Chiny były i są obecnie największym odbiorcą miedzi, który przecież przeżywa ostatnimi czasy okres spowolnionego rozwoju. Ogólnie rzecz biorąc ceny miedzi drastycznie spadają i na razie nic nie wskazuje na zmianę tego trendu. Notowania KGHM lecą w dół.

Wystarczy spojrzeć na zyski. W trzecim kwartale 2014 roku wynosiły 678 milionów złotych. W odpowiadającym kwartale ubiegłego roku już tylko 33 miliony złotych. Ceny surowców na giełdzie spadały i nawet obniżenie kosztów wydobycia nie na wiele się zdało. Miejmy nadzieję, że obecna sytuacja na rynku nieco podbuduje KGHM. W lutym doczekaliśmy się bowiem 3-procentowego wzrostu wartości miedzi, który to był największym zanotowanym od ponad dziewięciu miesięcy!

Czy ceny akcji KGHM będą wyższe? To zależy od tego czy trend się utrzyma. Tego chcielibyśmy dla naszego giganta. Jakie są na to szanse? Analitycy dzielą się mniej więcej na dwie równe grupy – pesymistów, jak np. ci z Goldman Sachs, którzy twierdzą, że ceny nadal będą lecieć na łeb na szyję, a zanotowany 3-procentowy wzrost był raptem złudnym odchyleniem, i – optymistów, którzy widzą w działaniach Chin szansę na ich ponowne przyjście z odsieczą (mowa o programie stymulacji gospodarczej, który ma wyciągnąć Chiny z dołka).

Póki co, ciężko jednoznacznie stwierdzić co jest powodem tej niezaprzeczalnej porażki inwestycji w Chile. Potrzeba audytu, by rozstrzygnąć jak konkretne kroki zaważyły na obecnej, nieprzedstawiającej się w kolorowych barwach, sytuacji KGHM. Co poszło nie tak?

Autorka: „Ekonomistka z pasją”

8 myśli na temat “Straty KGHM – Sierra Gorda”

  1. Chiny to jedno ale przecież jak się otwiera nowe kopalnie to surowca jest więcej na świecie i to też na pewno zbija ceny. Tak samo z ropą – gdyby nie produkcja z łupków to dziś ceny byłyby inne. Jak nagle pojawią się nowe kopalnie złota to cena złota też spadnie. Maszyny są coraz wydajniejsze, technologie wydobycia i poszukiwań coraz bardziej zaawansowane, branża surowcowa nie będzie miała lekko.

    1. My, w moim mieście, mamy zgryz, bo wszystko naokoło, 95% biznesu, opiera się bezpośrednio i pośrednio na wydobyciu miedzi.

    1. No to bardzo miło, cieszę się, że ci się udało zyskać. Ciekawym jest jednak jakiś trend długoterminowy.

      1. spytajmy jakiegoś wróżbitę 🙂
        Właśnie na stronie Polityki czytałem dziś artykuł o tym czym się różni prognosta od wróżbity, no i jak się zastanowić, to w zasadzie niczym. Skąd niby masz wiedzieć jaki jest naprawdę trend długoterminowy? Z historii wykresu która nie ma związku z przyszłością? Z tego jak rynki zareagują (a nie wiesz jak) na to jakie się na nich samych zmiany dzieje. Nie wiesz gdzie i kiedy wybuchnie jakaś wojna albo powstanie jakieś ekonomiczne czy polityczne lobby, które namiesza…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to *
Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.