Samochodowe oszczędności? 5 rzeczy które warto kupić

Wyślij ten wpis znajomym!

W ostatnim wpisie mówiłem o przeróżnych wydatkach samochodowych których można śmiało uniknąć. Nie mówię, że to są uniwersalne porady dla każdego, nie upieram się przy mojej absolutnej racji, po prostu weź i wybierz z tych podpunktów elementy, które mogą sprawdzić się u Ciebie.

Coś się nie sprawdza? Napisz w komentarzach dlaczego? Masz lepsze propozycje? Proszę bardzo – napisz o nich i przedyskutujemy. Oczywiście w kulturalny sposób (komentarze są moderowane, w związku z czym “hejtowanie”, które się czasem zdarza, trafia prosto do kosza).

Dziś dla odmiany napiszę nie o wydatkach, których można uniknąć, ale o wydatkach, które warto ponieść, o gadżetach, które warto sobie kupić.

CB Radio

To sprytne urządzonko służy do komunikacji na drodze. Dzięki niemu można spytać się o sytuację i uniknąć tzw. wahadeł, korków, remontowanych odcinków dróg, co samo w sobie oszczędza czas, nerwy i paliwo. Prawda – CB służy także do unikania policji przyczajonej za winklem, w trudnym do interpretacji miejscu trasy. (Np. tam, gdzie np. znak ograniczenia prędkości, czy innego nakazu  przypadkiem zasłania zwisający konar drzewa.)

Drogówka? Niech mi nikt nie mówi, że jest ona aby pomagać człowiekowi. Przykład z ostatniego wyjazdu ojca do Sopotu. Gąszcz uliczek gdzieś na południowych krańcach miasta i nieobeznany z nimi kierowca z Dolnego Śląska. Jeden nie taki skręt na prawie pustej spokojnej ulicy. Nic się nie stało, bezpieczeństwo drogowe nie zostało naruszone… Przed chwilą mówiłem o prawie pustej ulicy… Prawie robi wielką różnicę. Manewr ojca dostrzegł  pewnego dystansu partol drogówki i heja, szaleńczy rajd na sygnale. Zamiast pomóc, wytłumaczyć (bo są sytuacje gdzie nawet doświadczony kierowca może się pomylić), zamiast pouczyć… z satysfakcją wypisali mandat. Ot… wielka, dzielna policja, dorwać i “opodatkować” starszego turystę. Niestety, drogówka w 90% przypadków służy do zapełniania dziury budżetowej. Nie… nie mam skrupułów, aby używać CB-radia i pomagać “kolegom” na trasie uniknąć kosztownych spotkań z “misiakami”.

14561680378_8b0acdf62f_zMały termos turystyczny

Jestem zwolennikiem zatrzymania się co około 2h jazdy, a nawet szybciej. Przejścia się naokoło auta, rozprostowania kości i pobudzenia się kawą. Miałem już kiedyś dość niebezpieczny wypadek z powodu jazdy na wytrzymałość… maraton przez Polskę z “oczami na zapałkach” i od tego czasu dbam o niezbędne przerwy oraz pełną przytomność w czasie jazdy.

Tak jak kolega Andrzej wspominał w komentarzach, kawa na stacjach benzynowych jest diabelnie droga i w wielu przypadkach niesmaczna. Nie jest bowiem robiona z pełnych ziaren ale z pseudo-ekspresów z gotowych mieszanek. Mały termos turystyczny 0,5l – wkład stalowy lub szklany – można okazyjnie kupić nawet za 10 zł. Zwraca się z nawiązką już przy pierwszej podróży. Polecam wkład stalowy – odporny na stłuczenia, ale trzeba go kilka razy umyć wrzątkiem przed pierwszym użyciem.

Koc polarowy + szklana butelka wody mineralnej

To taki mały zestaw awaryjny. Nie zajmuje dużo miejsca, a może się przydać. Niedawno znajoma osoba utknęła z unieruchomionym samochodem na odludziu. Środek zimy i długie czekanie na pomoc drogową. Niestety nie miała jak się okryć, czym się ogrzać, sinik nie działał… bardzo niemiła sytuacja, która skończyła się mocnym przemarznięciem i chorobą. Gdyby w bagażniku był polarowy koc samochodowy, albo płachta termiczna, które bez trudu można kupić na działach samochodowych w marketach.

Parę lat temu jeden z kolegów zaliczył podobny patent w środku lata, gdzieś w szczerym polu. Mówił mi, że marzył wtedy jedynie o butelce wody mineralnej. Zanim pomoc przyjechała nieźle się wymęczył. W czym problem? Mała szklana butelka wody mineralnej 0,33l może leżeć razem z apteczką, kocem, itp. w razie czego. Polecam szklaną, ponieważ może leżeć w warunkach samochodowych bardzo długo. Plastikowa nie za bardzo się nadaje do przechowywania w cieple przez dłuższy czas..

12973957645_70d2c1a403_z

Rejestrator samochodowy

Biorąc pod uwagę koszta napraw przy ewentualnych stłuczkach, utratę zniżek na ubezpieczenia AC, bądź pieniądze stracone przy braku takiego ubezpieczenia wielu moich znajomych instaluje w autach rejestratory jazdy. Podstawowe, wystarczające modele nie kosztują zbyt wiele, natomiast nagranie może posłużyć do udowodnienia naszej racji stronie przeciwnej, jeszcze zanim dojdzie do konfrontacji z drogówką.

Obecność rejestratora skutecznie gasi agresywne zachowania niektórych kierowców w czasie “zdarzenia drogowego”. Mała rzecz a przydatna… polecam. Moi znajomi też polecają.

Samochodowa ładowarka USB

Na koniec gadżet drobny, ale “ratujący sytuację” w dobie tabletów, smartfonów i naszego uwiązania do nich. Musisz być na telefonie w czasie jazdy, bo czekasz na ważną wiadomość od klienta, albo chociażby dziecko ci marudzi i chcesz “kupić” sobie choć pół godziny spokoju dając tablet do pogrania w Angry Birds… a tu pik… pik.. pik… urządzenie rozładowane.

Szybki zjazd na stację, a tam, albo akurat nie ma, albo ładowarka w cenie 3x wyższej niż w supermarkecie. Przecież można oszczędzić i kupić już teraz.

To by był na dziś koniec wpisu. Jeśli masz jakieś przemyślenia – jak wspomniałem – napisz o nich poniżej.

 


Wyślij ten wpis znajomym!

14 thoughts on “Samochodowe oszczędności? 5 rzeczy które warto kupić”

  1. Termos przydaje sie również w domu/firmie…
    Bo nigdy nie jest tak, że zagotujesz w czajniku „idealną” ilość wody…
    Nadmiar do termosu, za czas jakiś można użyć do kolejnej kawy lub herbaty (termos marketowy daje radę do 4 godzin), a gdyby nawet trzeba było podgrzać to mniej energii sie zużyje.
    Do koca i polaru dodałbym nóż (ostry) i zapałki…
    Wiem, „sztuka przetrwania” ale zimowe odludzie może zdarzyć się w miejscu gdzie będzie z czego zrobić „mały ogień”…

    1. Dobry pomysł z powiększeniem zestawu awaryjnego. Może by się zastanowić nad jakimś pakietem awaryjnym.

      Właśnie pomyślałem że można by wrzucić do niego jeszcze np. rulon albo dwa monet pięciozłotowych. Monet – bo są odporne na zawilgocenie, zalanie, itp., gotówki – bo co się stanie jeśli nie będziemy mogli zapłacić kartą za potrzebny posiłek, czy bułkę z bananem, gdzieś na głębokiej prowincji, gdzie akurat nam padnie auto.

      1. Tylko pamietać należy o jednym: by nie powiekszać zestawu awaryjnego w nieskończoność (wszak i lina holownicza może się przydać, i saperka zimą, i…), bo doprowadzimy do tego, że za samochodem trzeba będzie ciągnąć wyładowaną po brzegi przyczepkę z „tylko najważniejszymi i niezbednymi „przydasiami” 😀

        1. No dobra… może się obyć bez liny holowniczej i saperki (choć to dobry pomysł) ale zestaw awaryjny powinien zawierać… papier toaletowy…

          …liść łopianu czy gazeta wyborcza to średnia przyjemność ;-P

  2. dobra lista 🙂 ja ze swojej strony dorzucam jeszcze dobre AC. Mimo, że kosztuje, to holowanie bez limitu kilometrów po Polsce + auto zastępcze na wypadek awarii (nie tylko wypadku!), hotel dla kierowcy i pasażerów – to święty spokój przed każdą podróżą. W ubiegłym roku zgłosiłem awarię, odholowali mnie do warsztatu (mimo, że mogłem jechać na kołach, ale był to warunek uzyskania auta zastępczego) i jak dotarłem do warsztatu to auto zastępcze już czekało.
    I druga rzecz: zestaw naprawczy do opony tudzież sprawne koło zapasowe + kompresor do ładowarki samochodowej. Wymiana koła w trasie to kwestia 15-20 minut (drugi raz w życiu to robiłem ostatnio i tyle mi zeszło), a czekanie na assistance to często powyżej godziny bądź dwóch.

    1. Piszę trochę jako adwokat diabła bo jest to blog o oszczędzaniu; w jednym z samochodów, który posiadam nie ma koła zapasowego. Fabrycznie nie ma. Jest tylko kompresor z jakimś magicznym wypełniaczem, który ma zakleić oponę. Koszt kupienia zestawu koła z narzędziami i plastikiem jest spory, a i tak czeka się na assistance tym bardziej, że auto jeździ w mieście większość czasu. W tym przypadku sugerowałbym uszczelniacz opon w sprayu, licho nie śpi a czasem zmiana koła szczególnie dla płci pięknej może być co najmniej niekomfortowa.

  3. Polecam tabletki z czystą kofeiną. Tylko nie brać więcej niż jedną na raz bo rozsadzi łeb. Moj rekord to jakieś 30 godzin jazdy z przerwami tylko na tankowanie i siku.

    1. Niby masz rację, no dobra… w sumie masz rację… ale gdzie tu przyjemność dla kawosza?

      😉

  4. Nie polecam takich rajdów 30 godzinnych na kofeinie tak czy siak nie masz takiej koncentracji jak normalnie a i na zdrowiu się to może odbić jak to się zdarzyło raz to spoko ale w dłuższej perspektywie rozregulujesz sobie np ciśnienie krwi i zamiast tabletki z kofeiną będziesz brał tabletki na nadciśnienie .

    1. Myślę, że na pewno regularne przesadzanie z kofeiną nie jest zdrowe. Umiar to klucz do sukcesu w wielu dziedzinach życia. Chyba nasz Kolega miał na myśli awaryjną sytuację… Zgadza się Anonimie?

      1. Zgadza się. Temat dotyczy rzeczy które warto kupić bo takie tabletki mogą sire przydać gdy musimy dużo przejechać na raz. Natomiast temat nie jest o składnikach coddziennego posiłku w samochodzie jak coniektórzy mogli pomyśleć. Jedna tabletka podobno równa się ośmiu filizankom kawy.

  5. Ja dodam jeszcze jedną ważną rzecz w aucie ponieważ sam byłem świadkiem pożaru samochodu takie sytuacje widziałem już dwie przez ostatni rok to pożądna gaśnica min 2 kg sam mam w bagażniku jedną proszkową 2 kg oraz jedną 1 kg łącznie daje 3 przy niewielkim pożarze daje szansę powalczyć natomiast obowiązkowa 1 kg nie daje żadnych szans. Nie zapominajmy o dobrym przymocowaniu gaśnicy bo rzucona gdzieś pod fotel w razie np dachowania może kogoś zabić. Jak nie mamy pomysłu jak zamocować we wnętrzu auta to lepiej wozić w bagażniku choć to nie idealne miejsce.

    1. To już lepiej, zamiast proszkowej, kupić od „wschodnich ludów” gaśnicę halonową…
      U nas niestety zakazaną, bo coś tam niszczy…
      Proszkowa, nawet mająca 2 kg, to bardziej „pic na wodę, fotomontarz” niż skuteczny środek gaśniczy…
      No, chyba, że nie ma służyć do gaszenia tylko do obrony przed bandytą 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.