Rejestracja SIM czy może walkie-talkie PMR? Kilka faktów o krótkofalówkach

Przyznam, że nie podoba mi się przymus rejestracji kart PrePaid zgodnie z nową ustawą antyterrorystyczną. Jestem zdeklarowanym polskim patriotą, jestem blogerem wspierającym patriotyzm gospodarczy, na pewno nie jestem islamistą i nie chcę wysadzić się w powietrze w jakimś centrum handlowym…

Dlaczego zatem mam być inwigilowany i rejestrowany jak jakiś wrogi Polsce element? 

Oczywiście myślę o alternatywach komunikacji, która dawałaby mi prywatną, nieskrępowaną odgórnie możliwość kontaktu. Moje myśli przede wszystkim kierują się na internet, jakiś szyfrowany, bezpieczny komunikator, ale przeglądając moje archiwa, trafiłem na mój własny artykuł sprzed paru lat, który wciąż jest aktualny.


Jestem pasjonatem prywatnej, nieskrępowanej niczym i nierejestrowanej łączności radiowej na CB-radio, ale dla potrzeb prywatnych znacznie łatwiej i lepiej zacząć od PMR… zatem zapraszam na archiwalny wpis. Lecimy…

Niedawno kupiłem sobie kolejny zestaw walkie talkie w paśmie PMR i nawiązując do ostatnich postów dotyczących sprzętu turystycznego podzielę się kilkoma spostrzeżeniami dot. tych krótkofalówek…

Mój zakup – małe dobrze leży w dłoni, ciekawa linia…

…jaki w ogóle sens ma kupowanie krótkofalówek PMR w dobie relatywnie tanich komórek?


Zasięg

O ile zasięg tych małych, amatorskich krótkofalówek jest bardzo mały – waha się od kilku km w idealnych warunkach do zaledwie max. kilkuset metrów, to w niektórych przypadkach dużo, biorąc pod uwagę bardzo niską moc urządzenia dopuszczoną przez UE (zaledwie 0,5W).

2085998790_6691454cdb_b

To dużo podczas wyprawy na dwa, trzy samochody, do utrzymywania ciągłej łączności w terenie z ekipą, kiedy milkną komórki… a zasięg komórek na głębokiej prowincji to wciąż często bardziej sprawa życzeń operatorów niż rzeczywistości.

Zasięg radiotelefonów PMR można zwiększyć przestrajając je u fachowca lub wyposażając w lepsze anteny (aczkolwiek zależnie od lokalnych przepisów, np. prawa UE to może być na granicy legalności lub ewidentnie niedozwolone, aczkolwiek niektórzy „zawodowcy” te radyjka przestrajają).


Niezależność zupełna i brak opłat

Jak napisałem powyżej, używając krótkofalówek PMR jesteś zupełnie niezależny od operatorów komórkowych i stacjonarnych. Komunikacja nie przechodzi przez żaden scentralizowany system, nikt nie może ci zablokować konta do rozmów, nie musisz pilnować doładowań konta i abonamentów. Nie martwisz się, że padnie serwer, czy skończy się transfer.

Możesz zatem stworzyć na swoim osiedlu mini system komunikacji radiotelefonicznej i mieć z tego frajdę. Lepsze modele PMR mają możliwość używania wielu sub-kanałów i szyfrowania rozmów. Każda, nawet najtańsza PMR-ka obsługuje 8 podstawowych kanałów, co pozwala na bezkonfliktowe funkcjonowanie przy takiej małej osiedlowej sieci.

Ta zabawa może być fajniejsza niż łapanie Pokemonów!

3424800816_a32612d4ae_z


Jak kupić i jak oszczędzić

Na początek (zanim się wciągniesz w profesjonalny sprzęt) kupić najtańsze, dostępne w supermarkecie radiotelefony PMR (ja zapłaciłem 130 zł), z tym że ważna jest jedna rzecz. Wyposażenie w akumulatory i stację dokującą/ładowarkę.  Używanie PMR z bateriami klasycznymi nie ma ekonomicznego sensu.

Radzę kupić tanie walkie talkie PMR z marketu, bo wiem od osoby zajmującej się serwisem, że 90% z nich dostępnych na rynku, bez względu na firmę i markę, jest robionym na dokładnie tym samym chińskim chipie. Różnią się tylko wyglądem i zastosowanym plastikiem.

Kupiłem nowe PMR-ki choćby z powodu wyjazdu na zagraniczne wczasy. Będziemy z rodziną w małym greckim miasteczku na prowincji i w okolicach plaża-hotelik będziemy mieli możliwość ciągłego kontaktu, bez kupowania lokalnych kart telefonicznych, brania dodatkowych telefonów lub opłat ta droższe połączenia w roamingu. Przyda się to także podczas turystycznych wypadów w teren.

Myślę, że bycie w podstawowej łączności w terenie – np. podczas wypadu w góry czy do lasu jest równie ważnym elementem wyposażenia sportowego/turystycznego jak apteczka pierwszej pomocy.

4496304846_06cacfe495_z

Po pierwszej publikacji tego wpisu, jeszcze na portalu Blogspot, dostałem bardzo fajny komentarz, który wyciągam z archiwum i tutaj publikuję:

Zibi R

Ja posiadam PMR Intek MT 3030. W zasadzie w ogóle nie używam telefonu. W Polsce korzystam z tego pasma w górach na wypadach, w lesie na grzybach, wreszcie do kontaktu w domu – parter – piętro. Zasięg ? 3km w terenie otwartym.W Górach ze szczytów przy dobrej propagacji nawet 170km!!! O tym jest na You Tube. Na co dzień w Anglii bo tam mieszkam na stałe, też korzystam głównie z PMR i LPD. Tam pasmo PMR jest bardzo powszechne, mnóstwo ludzi z tego korzysta.

Te radia działają wszędzie tam , gdzie wszystko inne zawodzi-Jaskinie,tunele pod ziemią , skoki ze spadochronem ,kiedy potrzebuję natychmiastowego kontaktu , a zwracają się błyskawicznie – wszak rozmowy za zero złotych i to bez złodziejskich operatorów. Mały zasięg tych Radii to często ogromny plus tak naprawdę – mniejsze ryzyko podsłuchania rozmowy – choć do ważnych spraw – wystarczy wymyślić własny kod znany tylko tym którzy znać go mają I mniejszy tłok na kanałach z uwagi na mały zasięg.Ja używam też CB-Radia z SSB i pasm krótkofalarskich – (Uwaga ! Wymagane zdanie Egzaminu i posiadanie licencji) Mimo to naprawdę warto.

Do moich Inteków mam zawsze przy sobie po trzy komplety akumulatorów do każdego Radia PMR co w górach daje mi bezpieczną łączność z drugą osobą przez 24 godziny non – stop przy średnio częstym nadawaniu. Oczywiście w górach też mam obowiązkowo 4 ładowarki do akumulatorów – chodzi o czas.Dwie oryginalne-ładują akumulatory wewnątrz Radii PMR. I dwie dodatkowe ładują równocześnie akumulatory zapasowe – w moim wypadku Energizer i Duracell. Tym sposobem rano ruszam np ze schroniska mając naładowane wszystkie akumulatory , co daje mi ponownie – niezależność od stałego zasilania przez okres 24 godziny lub przy rzadszym używaniu z mniejszą mocą w paśmie LPD-nawet dłużej. Polecam.

Niema nic lepszego niż łączność Radiowa w pasmach PMR,LPD,KF,VHF,UHF I CB-Radio 11 metrów.

Czy masz jakieś swoje przemyślenia w temacie? Pisz w komentarzach!

 

Wyślij ten wpis znajomym!

11 przemyśleń nt. „Rejestracja SIM czy może walkie-talkie PMR? Kilka faktów o krótkofalówkach”

  1. Kompletny idiotyzm.
    Po wprowadzeniu urzędowych stawek na roaming można sprowadzić sobie kartę z kraju gdzie nie ma przymusu rejestracji.

    A jak widać na przykładzie Niemiec, gdzie przymus jest, cała rejestracja gówno daje , bo terroryści robią sobie co chcą.

    1. Masz jakiś pomysł? Gdzie nie ma rejestracji? W Czechach?

      Oczywiście tu nie chodzi o żaden terroryzm, bo terroryści znajdą sobie inne możliwości komunikacji. Z resztą wystarczy „rozmawiać kodem” albo dla bardziej technicznych zastosować szyfrowanie e-maili i transmisji.

      Chodzi o większą kontrolę nad społeczeństwem. Tak jak w słynnej sprawie, gdzie emerytowany mechanik naprawiał od czasu do czasu sąsiadom auta, za przysługę, za worek ziemniaków, za skrzynkę pomidorów… i wparowali mu panowie z służb, nakazując zapłatę zaległych ZUS i podatków, bo wg nich to była nielegalna DG – działalność gospodarcza.

      1. A po co z zagranicy…
        Ustawę warto przeczytać…
        Jedziesz do miasta w którym nigdy nie byłeś, szukasz w miarę rozgarniętego „konesera trunków wszelakich”, robisz z niego „słupa” i voila!
        No jak na razie zakazu gubienia kart prepaid nie ma tak jak i OBOWIĄZKU zgłaszania (gdzie?) zgubienia karty.
        To sposób najbardziej prymitywny; są bardziej „wysublimowane”

        1. oczywiście nie byśmy tu namawiali do obejścia ustawy, nie… gdzie tam, nigdy przenigdy…

          to czysto teoretyczna dyskusja

          1. Ja „tylko” podałem najbardziej prymitywny przykład jak można…
            Pozostałe które znam bazują jakby na powyższym, ale szczegóły to na priv 🙂
            No i oczywiście
            Szalej alejką (czy jak to tam jest po arabsku), jak również „Bug jest wielki” (zwłaszcza w czasie powodzi, albo jak długo rośnie tylko, że wówczas jest to buk) 😀

  2. Z tym rejestrowaniem prepaidów to bubel jakich mało, a prosty do obejścia, że hoho…
    Co do PMR to polecam zwłaszcza te „ulepszone” przez fachowców 🙂

    1. Tak, wiem doskonale… choćby wymiana fabrycznej anteny na taką lepszą „z netu” dużo daje… choć oczywiście NIE polecam, bez upewnienia się czy takie domontowanie własnej anteny nie narusza polskiej homologacji 😉

      1. Konia z rzędem temu, kto Cię przyłapie na używaniu sprzętu ze „stjuningowaną” anteną…
        Nie takie rzeczy ze sprzętem sie w przeszłości wyczyniało w trakcie zabaw w krótkofalarstwo (ech ta młodość durna i chmurna…)

        1. No konia… konia…. tylko na publicznym blogu nie wolno nakłaniać do łamania prawa.

          Można oczywiście pewne rzeczy opisać czysto teoretycznie, po czym przestrzec przed nimi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.