Przygotowania przed podrożą zagraniczną

Wyślij ten wpis znajomym!

Na moim blogu co jakiś czas piszę o wakacjach oraz podróżach zagranicznych. Aspekty takie jak piękne widoki i wrażenia z wojaży są oczywiście miłe dla oka i wielu znajomych mówi mi, że czyta się je przyjemnie, jednak do tych podróży trzeba się przygotować i o tym będzie dzisiejszy wpis. Im lepsze przygotowanie przed podróżą, tym bardziej komfortowe są wakacje i przeróżne wyjazdy.

Planowanie, mapy, dojazdy

W czasie wyjazdów ja jestem zwykle organizatorem trasy, nawigatorem i często na pewnym etapie – kierowcą, na przykład w fazie dojazdu na lotnisko i parking długoterminowy. Nie wspominając już o dalszych wypadach. Używam tabletu z nawigacją i staram się, by przed trasą był on w pełni naładowany, ładowarka samochodowa sprawna, karta SIM z internetem mobilnym aktywna, z odpowiednim, dostępnym limitem danych.

Mimo tego udogodnienia, nauczony doświadczeniem, staram się prześledzić i zapamiętać trasę wcześniej, w domu, na komputerze. Mam dosyć dobrą pamięć do map i dzięki temu w czasie podróży mogę być spokojniejszy. W przypadku nietypowej trasy, lub innych udziwnień potrafię sobie jeszcze dodatkowo wydrukować mapę, lub jej fragment. Nawigacja może czasem z niewiadomych powodów odmówić posłuszeństwa, papier „nie wyłączy się”, a samolot nie będzie przecież na mnie czekał.

Skompletowanie dokumentów, kopie

Bardzo dobrze mieć kopie posiadanych dokumentów, lub chociażby ich zdjęcia w telefonie. Oczywiście kopia dokumentu nie jest dokumentem, ale w razie zagubienia może wiele ułatwić. Ja wszelkie dokumenty podróży i potwierdzenia rezerwacji posiadam z reguły w dwóch fizycznych kopiach. Jedna przy sobie, druga w bagażu. Ta strategia przydała mi się jakiś czas temu, gdzieś zapodziały mi się dokumenty parkingowe, rezerwacja i numer do zamówienia transferu z lotniska. Na szczęście dodatkowe wydruki czekały w teczce w bagażu głównym. Tuż po odebraniu bagażu z taśmy mogłem zamówić transfer.

Warto sobie zrobić zdjęcia kart płatniczych, z widocznymi wszelkimi numerami, znacznie ułatwi to ich zastrzeżenie w razie zgubienia lub kradzieży.

Zabezpieczenia przed kradzieżą

Jeśli mowa o kradzieży, to jak pisałem, niestety takie sytuacje się zdarzają. Pół biedy jeśli jest to jakiś wartościowy gadżet czy trochę pieniędzy. Gorzej jeśli stracimy torebkę z dokumentami, karty płatnicze czy telefon z ważnymi kontaktami. Tak jak pisałem wyżej, warto porobić kopię i/lub zdjęcia dokumentów. Kontakty w telefonie zsynchronizować z „chmurą”, czyli np. usługami Google. Jednak znacznie lepiej zapobiegać niż leczyć. Można zaopatrzyć się tutaj w „bezpieczne” torebki i plecaki (odporne na kieszonkowców) oraz tzw. money belt czy inne saszetki, paszportówki przeznaczone do jak najbezpieczniejszego przewożenia pieniędzy i dokumentów. Wbrew pozorom trochę tych rozwiązań jest. Warto porozglądać się za nimi i przygotować je na długo przed planowaną podrożą. Drugą kwestią to jest informacja co do miejsca docelowego, poznanie ostrzeżeń lokalnej policji czy operatora turystycznego. Do których dzielnic lepiej nie zaglądać po zmroku, czy można już przed wylotem zarezerwować sobie hotelową skrytkę, lub sejf. No i jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony…

Ubezpieczenie

W różnych nieprzewidzianych przypadkach pomocne może być także ubezpieczenie podróżne. Nie są to wielkie kwoty, ale naprawdę zabezpieczają nas przed niektórymi wydatkami w sytuacjach awaryjnych. Przykład awarii auta na niemieckiej autostradzie (i związanych z tym kosztów) jest chyba wszystkim mniej więcej znany, wspomnę jednakże o sytuacji, która miała miejsce w gronie znajomych. Było to złamanie i dosyć skomplikowany i drogi transport medyczny. Na szczęście firma ubezpieczeniowa pokryła wszelkie koszta. Nawet jeśli należysz do osób sceptycznych wobec ubezpieczeń – rozważ je w przypadku podróży za granicę.

Łączność, przygotowanie telefonu

Co jak co, żyjemy w świecie internetu i smartfonów. Coraz więcej naszych spraw załatwiamy przez internet, używamy coraz częściej bankowości elektronicznej, zdarza się, że mimo wyjazdu musimy (albo chcemy) pozostawać w kontakcie z klientem, pracodawcą, itp., a wreszcie być po prostu dostępnymi dla rodziny, która może martwić się o nas w czasie pobytu za granicą.

Polecam przygotowanie telefonu komórkowego i to nawet nie jednego, a dwóch. W naszym normalnym telefonie upewnijmy się, że możemy/umiemy włączyć opcje roamingowe. W razie czego można wiele dowiedzieć się od operatora, w obsłudze klienta, czy też nawet w salonie. Dobrym pomysłem jest rezerwowy telefon (większość z nas posiada w szufladzie jakiś niesprzedany model z epoki dwóch modeli wstecz), nic łatwiejszego jak kupić i zarejestrować jakąś kartę pre-paid, zapewniając sobie tym samym awaryjny dostęp do telefonu za granicą. W czasie ostatnich wakacji w hotelu spotkałem Polaka, któremu sieć nagle zablokowała telefon, nie wnikam tu z jakich powodów, ale sytuacja stała się dla niego denerwująca. Próbował on „opanować sytuację”, bez skutku i dopiero moja sugestia, by skorzystał z elektronicznego BOK przez internet pomogła. Zdecydowanie spokojniej byłoby, gdyby spotkany kolega zapewnił sobie drugi, rezerwowy smartfon… tak czy inaczej pomógł internet i to będzie właśnie kolejna sugestia.

Zabezpieczenie sobie dostępu do internetu

Dobrze jest przed wyjazdem zbadać temat zabezpieczenia sobie dostępu do internetu. Czy to przez oferty roamingowe operatorów komórkowych, czy to przez upewnienie się, gdzie w miejscu docelowym znajdują się dostępne hot-spoty, kafejki i lokale z dostępem do Wi-Fi, co wbrew pozorom jeszcze nie wszędzie jest standardem. Oczywiście, jeśli są to nasze wymarzone wakacje, siedzenie w internecie nie jest priorytetem, ale fajnie w razie czego mieć dostęp do swoich spraw finansowych i konta w banku. Ta możliwość kiedyś oszczędziła mi problemów w Grecji przy kłopotach z nieprawidłowym obciążeniu karty bankowej. Dzięki dostępowi do bezproblemowego hot-spotu i co za tym idzie bankowości internetowej, udało mi się rozwiązać drażliwą sprawę jeszcze na miejscu, bez uciążliwych procedur reklamacyjnych.

Przygotowanie pieniędzy, wymiana walut

Kolejna historia to jest wymiana walut. Zazwyczaj w naszym portfelu mamy tylko złotówki i mało kto trzyma jakąś zasadną rezerwę gotówkową w walucie obcej. Czasem, mamy wykupiony gdzieś pakiet wakacyjny all-inclusive i zakładamy, że poradzimy sobie bez wymiany walut, ale tuż przed wylotem żona mówi, że jednak chciała by mieć jakieś dodatkowe pieniądze przed podróżą. Oj, przyznam się Wam, że raz naciąłem się na taką sytuację, co gorsza moje Euro wymieniłem w kantorze na lotnisku. Była to dość bolesna finansowo lekcja. Kiedy tuż na miejscu sprawdziłem aktualne kursy walut, mój nastrój nie był najlepszy.

Alternatywa numer dwa, czyli płacenie kartą debetową, którą mamy na co dzień w portfelu to też delikatnie mówiąc nie najlepszy pomysł, z uwagi na wiele opłat i gwiazdek, które nam mogą solidnie zepsuć humor po powrocie do Kraju i zerknięcie na wydruk z zagranicznych operacji. Nawet dość krótki wypad za granicę, pokazuję, że dobrze jest mieć konto walutowe (i ewentualnie kartę walutową). Koszt takiej przyjemności zwróci się z nawiązka nawet przy pierwszym, krótkim urlopie, podczas którego planujemy wypad na zakupy, lub po prostu musimy uiścić jakieś nieprzewidziana opłaty i atrakcje (np. extra wycieczkę z lokalnego biura turystycznego, wynajem łodzi albo samochodu, itp).

Posiadając odpowiednie konto pozostaje jeszcze kwestia samego procesu wymiany walut. Jedną z korzystniejszych opcji jest skorzystanie z internetowego kantoru wymiany walut. Kantorów jest wiele, dziś chcę zwrócić Twoją uwagę na serwis https://internetowykantor.pl/ – jest to historycznie najdłużej działający internetowy kantor w Polsce, oferuje szybką i bezpieczną wymianę walut online oraz szybkie i tanie przelewy zagraniczne w 19 walutach, liczy sobie 250 tysięcy klientów a „parametr zadowolenia” na Opinieo to 4,9/5.

Co więcej. Ten kantor właśnie rozpoczął promocję pt. „Wymień walutę i odbierz bon do empik.com o wartości 25 zł”. Wystarczy dokonać rejestracji przez dedykowaną stronę, a następnie zakupić lub sprzedać walutę w serwisie Internetowykantor.pl

Na początek naszych oszczędności przed wyjazdem za granicę – jak znalazł. Najlepiej przekonać się samemu, wejść, sprawdzić kurs i policzyć oszczędności…

Podsumowanie

Czy wymieniłem wszystkie możliwe przygotowania przed podrożą zagraniczną? Jestem przekonany, że nie. Napisałem jednak o kilku ważnych według mnie szczegółach, zarówno z punktu widzenia podróżnika-amatora, jak i blogera, który piszę o oszczędzaniu pieniędzy. Każda minuta poświęcona na przygotowanie przed podróżą może oszczędzić nam potencjalnych kłopotów, jak i przynieść wymierne korzyści finansowe.

Czy Ty masz jakieś własne sposoby i przygotowania, bez których nie wyobrażasz sobie podróży za granicę? Napisz w komentarzach!


Wyślij ten wpis znajomym!

2 thoughts on “Przygotowania przed podrożą zagraniczną”

  1. A`propos nawigacji 😀
    Wiara w elektroniczne gadżety przy jednoczesnym braku umiejętności czytania „z papieru” doprowadziła kilku moich znajomych do niezbyt miłych sytuacji (choć dziś się z tego śmieją):
    1. Kolega z Francji do tego stopnia zaufał dzipiesowi w Polsce, że musieli go wyciągać traktorem z grzęzawiska.
    2. Inny kolega uznał, że skoro są te wszystkie „bajery” nasuka nawigacji na morzu do niczego mu niepotrzebna…
    I jak się na nielegalu puścił był na Bałtyk to dwa dni „nie do końca wiedział, gdzie był”…
    Dobrze, że miał zwykły zegarek to drugiego dnia z grubsza określi kierunki i „wrócił do Polski” 😀

  2. Mega fajny wpis 🙂 Sam planuję jakąs ciekawą podróż za rok, ale kompletnie jeszcze nie wiem jak się za to zabrać – dziękuje za pewne rozjaśnienie sytuacji 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.