Proste formy w architekturze, budowa domu i duża oszczędność pieniędzy

27574571_ec1f076150_z

Nie budowałem jeszcze własnego domu, ale zbyt dobrze i „za dużo” naoglądałem się kilku budów w rodzinie oraz u znajomych, by – mam wielką nadzieję – uniknąć w przyszłości wielu błędów. Podstawowym błędem w architekturze jest według mnie brak funkcjonalności i tzw. „przebajerowanie” – nadmiar zupełnie niepotrzebnych elementów budynku. Uważam, na podstawie wspomnianych doświadczeń oraz swoich własnych perypetii remontowych, że im prościej tym lepiej i oszczędniej. Dam Wam przykład.

W mojej okolicy powstał budynek, który estetycznie mi się podoba – widzicie go na obrazku poniżej, ale… wróżę niestety problemy w przyszłości przez te wyniesione fasady budynku. Niestety, mało kto (nie spotkałem się jeszcze z żadną bezproblemową implementacją) potrafi wykonać te podwyższone fasady, w połączeniu ze spadzistym dachem, tak by któregoś sezonu, przy wyjątkowo obfitych opadach śniegu i późniejszych roztopach jakaś tam woda nie przedostała się przez mury.

Zdjęcie-0084

W efekcie (różowy budynek na lewej krawędzi zajmuję ja obecnie) na suficie pojawiają się minimum takie niespodzianki.

dziura_w_suficieJaki wniosek? Powiem Wam szczerze, że jeśli będę kiedykolwiek budował własny dom, lub budynek firmowy będzie miał on jedyny, słuszny kształt.

Sedlowa_trecha„Prosty” dom, o którym mówię zazwyczaj cechuje nieskomplikowana forma, bez udziwnień – pozbawiona zawijasów, skosów, łuków czy wyniosłych fasad. Przez to dom staje się na pewno bardziej uniwersalny. Wpisuje się przeważnie w każde otoczenie, elegancko się prezentuje i, co najważniejsze dla nas, jest wysoce funkcjonalny. Natomiast ta właśnie funkcjonalność oprócz oczywistych zalet jej towarzyszących, jak np.: ułatwione odśnieżanie w zimie dzięki dwuspadowemu dachowi czy mniej wymagające dbanie o czystość przez wzgląd na proste kąty, wychodzi na ratunek (już i tak dość mocno) nadszarpniętej kieszeni.

2587860669_0dd5bc9a67_z

Prosty, minimalistyczny, nudny? Może i tak, jednak za dobrze wiem, że zastosowanie skomplikowanych form w architekturze wiąże się ze zwiększonymi wydatkami – uważam, na podstawie swojej wiedzy, że jedna taka udziwniona fasada daje w efekcie od kilku do kilkunastu tysięcy zł wydatków więcej w fazie projektu, budowy i w przyszłej eksploatacji obiektu, pomijając fakt, że mało który z tzw. fachowców potrafi bardziej skomplikowane prace wykonać dobrze.

Nie ukrywajmy, przy przedsięwzięciu jakim jest budowa domu każda oszczędność jest na wagę złota. I może warto zastanowić się czy te krużganki, które wydają nam się świetnym pomysłem teraz nie będą spędzały nam snu z powiek w najbliższej przyszłości… Jak się bowiem okazuje, wybierając proste formy możemy zaoszczędzić już na etapie projektu całkiem imponujące sumki! Za projekt prostego domu parterowego o powierzchni użytkowej od 100 do 130 m2 zapłacimy w granicach 1950 zł – 2490 zł, za równie nieskomplikowany formą ale piętrowy niewiele więcej – od 2290 zł do 2790 zł. Natomiast zbytnia kreatywność może nas trochę kosztować. Ceny projektów domów o tej samej powierzchni, które cechuje większa ilość ozdobników wahają się w granicach 3500 zł – 4350 zł (dla parterówek). Projektowanie indywidualne w przypadku chęci zrealizowania swojej konkretnej wizji to jeszcze większe wydatki. Ponadto musimy być w to zaangażowani w 100%, bo wymagany będzie częstszy kontakt z konstruktorami, architektami, czeka nas wtedy więcej formalności i „zabawy” jest co niemiara.

5411437339_8133eed461_z

W ogólnym rozliczeniu budowa domu o powierzchni 120 m2 może wynieść ok. 150 000 zł minimum, natomiast maksymalnie nawet 700 000 zł. Składać będą się na te kwoty rozmaite rzeczy od fundamentów, przez instalacje (grzewcze, elektryczne, wodno – kanalizacyjne), po ściany, dach, okna, taras i tym podobne. Uśrednione koszta powinny zamknąć się w 400 000 zł. Oszczędzając na formie i trzymając się prostych rozwiązań o wiele łatwiej będzie nam zbliżyć się do ceny minimalnej i skupić na wykończeniu, którego cena waha się w granicach 15 000 – 150 000 zł, gdzie także im prostsza forma – tym niższe koszta.

3848309164_a98b3564ed_zNa koniec jeszcze luźne spostrzeżenie. Przy budowie domu raczej nie bierzemy pod uwagę jego sprzedaży w najbliższym czasie. Dom projektujemy przecież pod nas, według własnego uznania. Wszystko się zgadza, ale jako zwolennik prostych form w architekturze pomyślałem również o tym aspekcie – o ewentualnej sprzedaży w przyszłości. Dużo łatwiej będzie znaleźć kupca na dom uniwersalny niż ten wysoce spersonalizowany. Również cena, jakiej życzylibyśmy sobie za nasz zwariowany projekt mogłaby okazać się znacznie zawyżona w stosunku do zapotrzebowania na taką nieruchomość na rynku.

Stąd mój przyszły dom będzie wyglądał tak – skandynawska, gustowna prostota połączona z minimalizmem w ogrodzie. Czy to nie jest urocze? I tak naprawdę nic więcej nie potrzeba!

A co Wy o tym zagadnieniu myślicie?

P.S. Polecam:

Nieruchomości – blogowy poradnik inwestora

 

23 myśli na temat “Proste formy w architekturze, budowa domu i duża oszczędność pieniędzy”

  1. Skos dachu może wchodzić w ścianę budynku bez żadnych problemów. Przecież takie połączenia to standard niemal we wszystkich budynkach przy kominach, zwykle nie leje się tamtędy woda. Obróbki blacharskie muszą być wpuszczone w ścianę, a ściana musi być z materiałów nie przepuszczających wody, np klinkier. Trzeba to bardzo starannie wykonać.
    Zasadniczo im mniej skomplikowana forma, tym mniejsze straty energii (mniej ścian zew. i powierzchni dachu), mniejsze koszty budowy i mniejsze ryzyko wystąpienia problemów. Inna sprawa, że nie można przesadzić. Mój kolega wybudował takiego prostego klocka z dachem dwuspadowym, a teraz musiał dobudować przedsionek na zewnątrz, bo zwyczajnie go brakowało, garaż z osobnym dachem i chce jeszcze w miejscu okna zrobić wykusz, bo budynek jest strasznie nudny (on mówi smutny).
    Gdy się ma dom zmieniają się trochę wymagania ludzi, którzy dotąd mieszkali w mieszkaniu, m.in dlatego, że spędza się dużo czasu w ogrodzie, a tym samym patrzy się godzinami na swój dom od zewnątrz.

    1. oczywiście masz absolutną rację – trzeba to bardzo starannie wykonać.

      jednak przez ostatnie lata w mojej okolicy spotkałem 2 (Słownie DWÓCH) fachowców, którzy byli zwyczajnie trzeźwi w czasie wykonywania pracy, z czego jeden nie był Polakiem, a fachowcem z tzw. Zachodu na dłuższym pobycie u polskiej rodziny, drugi bywalcem siłowni na cyklu treningowym

      🙁

  2. 1. kloc, stodola, jedyna sluszna forma
    zgadzam sie, jest to tez „ikona” , symbol domu

    2. przewaga domu z dachem 2spadowym…
    snieg sam spada nie trzeba jak na plaskim machac lopata
    koszt nizszy gdyz plaski musi byc szczelny a to przy plaskim sprawia klopot i jest kosztowne
    pewne rozwiazanie np dla domu typu stodola z garazem obok z plaskim dachem
    to zrobienie nad garazem spadku takiego zeby snieg sam spadal a wyciagniecie scianki do gory zeby ukryc dach. oczywiscie najlepiej jak garaz ma szczera forme ale czasami…

    3. forma stodoly koliduje z sasiedzctwem domow typu klocek
    to rozwiazaniem jest „przejscie” forma np garazu „kolockowa” do formy domu typu „stodola”

  3. zwroce uwage jeszcze ze na zdjeciu dom ma tzw okno francuskie
    czyli przeszklenie od podlogi ale bez balkonu.

    to tez minimaliztyczne podejscie i bardzo sensowne

    skoro mamy przy domu kilkaset metrow ziemi to po co balkon 1m2 ?

    okno francuskie moze byc z barierka na zewnatrz
    ale moze byc podzielone na 2 czesci dolna przeszkelnie nieotwierane z szyby „pancernej”
    i otwierana gorma czesc jak okno.
    wychodzi taniej i eliminujemy barierke z elewacji

  4. Przy budowaniu domów pasywnych prosta budowa domu jest wymogiem. Biorąc pod uwagę różnice w koszcie eksploatacji między domem pasywnym, albo prawie pasywnym, a obecnym standardem, jest olbrzymia. Przykładowo, brat miał dom zaledwie energooszczędny, 120m2, 3 osoby, na jego ogrzewanie i ciepłą wodę użytkową wydawał rocznie około 900 zł (węgiel). Czyli mniej niż ja na 34 m2 w docieplonym bloku. Przy domu pasywnym koszt ogrzewania takiego domu powinien spaść do ok 400 zł rocznie.
    Co do zewnętrznego wyglądu – stosunkowo łatwo wygląd poprawić stosująć ciekawe w fakturze i kolorystycznie wykończenia. Nie wszystko musi być tynk lub surowa cegła. Można nałożyć kamien, drewno, stabilizowaną ziemię i cały szereg innych wykończeń. I co ważniejsze – takie wykończenia można dodać po kilku latach od budowy domu, jak się dotychczasowa forma opatrzy a na końcie pojawią się wolne środki.

    1. Jeszcze nie widziałem domu pasywnego, który byłby ogrzewany za 400zł (400kg węgla), a pracuję w zbliżonej branży. Kocioł za 400zł to przeważnie bierze na samą energii el., na pompę, elektronikę i podajniki, w sezonie. Może jeżeliby zima byłaby łagodna, dom mały i absolutnie idealnie wykonany, a w środku nie było istot żywych…

      1. Moi znajomi mieszkają w domu pasywnym 120m2 (dom pasywny wg projektu, nie samozwańczy), na energię do pompy ciepła wydali 800zł, spalili 2-3m2 drewna w kominku (600zł) i sporo brykietu. Kominek z rekuperatorem. Ile kosztowała eksploatacja rekuperatora i wentylacji mechanicznej w domu i czy przypadkiem nie dogrzewali się nią jeszcze nie wiem. Podejrzewam, że lekko licząc poszło w sumie 2000zł. Tyle że obiektywnie patrząc to wiele i tak nie jest, na długą zimę jaka była.

    1. wiesz – zastanawiałem się – a jak wykończeniówka?
      jak położyć gładź na półokrągłej ścianie – jak poprowadzić rury albo listwy, itp.?

      1. te ściany składają się z trójkątów, więc to nie jest idealnie półokrągła konstrukcja ale całość oczywiście takie wrażenie sprawia.

        Nie wiem czy dobrze to wytłumaczę ale rury, kable do piętra pierwszego i każdego kolejnego poziomu idą od środka, czyli w centralnej części kopuły w górę idą wszystkie kable, rury i rozchodzą się po piętrach pod podłogą do zewnątrz wg potrzeb adaptacyjnych przestrzeni.

        1. taka masz rację, pomyliłem to z różnymi kopułami eco-house, natomiast mniej więcej jest to konstrukcja o której myślałem

          jednak ja nadal w naszej polskiej rzeczywistości i klimacie nieco obawiam się o jakość wykonania i szczelność tak wielu łączeń

          uważam że już prędzej realny jest domek o podstawie „plastra miodu”, ale z w miarę klasycznym dachem (choć łączonym z 6 płaszczyzn) – nawet w okolicy widziałem taki dom – przy jakiejś okazji zatrzymam się i sfotografuję

  5. Okna w tym domku są w stylu gotyckim, nie sądzisz?
    Nie zapomnij, nowe domy będą bez kominów, bo nadchodzą czasy na bardziej ekonomiczne ogrzewanie. Węgiel zostanie wycofany z dystrybucji.
    Zamiast trawnika, mógł byś zrobić jakiś piękny ogród. Dobrze jest zapytać o lokalną agencję landscapingową.

    1. ogrodem trzeba się zajmować – z resztą piękny ogród już u rodziny przerobiony – nie dziękujemy
      wystarczy prosty trawnik obsadzony gdzieniegdzie drzewami i krzewami owocowymi, np. aronią, porzeczkoagrestem, itp.

      ogrzewanie bez murowanego komina? nowoczesne? Może piec na pellet drewniany z prostym kominem-rura z blachy kwasoodpornej 🙂

      masz rację – murowany komin do dodatkowy duży koszt

      1. Jak spalasz jakiekolwiek paliwo musisz mieć komin, sęk w tym aby nie tracić przez niego energii, co zapewniają w coraz większym stopniu nowoczesne kotły gazowe i olejowe. Bez komina, to tylko ogrzewanie systemowe (dom blisko centrum miasta dla milionerów) albo elektryczne, może być jakieś zaawansowane np. z pompą ciepła.
        Posiadając kominek, który dodatkowo może być połączony z wentylacją mechaniczną lub CO, można zaoszczędzić kupę kasy na gazie, także moim skromnym zdaniem nie warto gonić za najnowszymi trendami i rezygnować z kominów.

        1. wiesz – widziałem jakiś czas temu (rozmawialismy o doborze pieco-kominka dla szwagra) automatyczne piece na pellety drewniane, gdzie wystarczy taki wyprowadzony ze ściany na zewnątrz komin jak przy piecu gazowym z uwagi na niską temperaturę spalin z instalacji

          chodziło mi o to, że nie potrzebujesz murowanego komina

  6. Takie podwyższone fasady to fachowo nazywa się attyka. 😉 Jeżeli wilgoć się dostaje tzn., że ktoś albo źle zaprojektował dach albo skaszanił odwodnienie/izolację przeciwwodną. Takie domy o prostej formie mają też plus taki, że nie powstają mostki termicznie (jeśli oczywiście reszta została dobrze zrobiona).

  7. no mi sie takie prostrze konstrukcje podobaja a co myslicie o tym projekcie praktyczneprojekty.pl/u10v_108m2.html moze ktos kto sie bardziej zna moze mi wytyczyc jakie moglyby wystapic problemy albo na co klasc szczególna uwage w trakcie budowy. Z góry dziekóje za kazda uwage 🙂

  8. Jak dobrze że moja babcia o tym wiedziała bo mam dom prosty i przy większej kubaturze zużywam mniej opału od domów mniejszych ale fikuśnych .

  9. Prostota często wygrywa pojedynki z wymyślnymi pomysłami i to nie tylko w budownictwie. Jednak przy budowie tak prostego domu też warto się postarać o walory estetyczne, dopasowane do całości. Nie można popadać ze skrajności w skrajność i stworzyć brzydką bryłę mieszkalną – trzeba to zrobić ze smakiem.

  10. jeśli będę kiedykolwiek stawiać dom, to na pewno będzie to dom o klasycznym kształcie (parterowy, dwu- lub cztero-spadowy dach) pasywny, ale wg własnego projektu wnętrza. W przypadku sporych środków (czyt. min. trzy samochody w domu) garaż będzie wciśnięty pod dom 🙂 To tak w temacie marzeń, realniejsze mi się wydaje wykupienie mieszkania od sąsiadującej pary staruszków i złączenia go z moim obecnym mieszkaniem czyli podwojenie metrażu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to *