Poczta głosowa – czy to oszczędność czasu, czy zbędny dodatek?

Jestem jednym z pierwszych użytkowników telefonów komórkowych w znanym mi otoczeniu, wystarczy wspomnieć, że mój pierwszy numer zaczynał się od 501… Komórka była mi potrzebna, bo stosunkowo wcześnie na studiach zacząłem pracować, co w końcówce lat 90-tych w środowisku studenckim na tzw. „dobrych uczelniach” było raczej niemodne… ale o tym kiedy indziej.

Wpis przeniesiony: http://zarabianiepieniedzy.eu/blog/poczta-glosowa-oszczednosc-czasu-czy-zbedny-dodatek/

 

Wyślij ten wpis znajomym!

17 przemyśleń nt. „Poczta głosowa – czy to oszczędność czasu, czy zbędny dodatek?”

  1. Nie korzystam zarówno jako użytkownik, jak i dzwoniący…
    Jakos tak nie lubię z „komputerkiem” gadać 🙂
    Choć na pocztku mojego „ukomórkowienia” tak jakoś wp ołwie lat 90 korzystałem…
    Potem mi przeszło…
    Będę chciał – zadzwonię jeszcze raz…
    Będzie chciał to też zadzwoni jeszcze raz…

      1. Nie 🙂
        Przecież tylko nagrywam sie na czyjś „komputerek”, a tego nie lubię…
        Nie wiem czy ktoś odsłucha, nie wiem czy zrozumie…
        Wolę zadzwonić drugi lub trzeci raz

        1. no zgadzam się z tym, że niepewność, czy ktoś odsłucha może być denerwująca

          w latach 90-tych każdy nagrywał/odsłuchiwał bo liczył się z groszem, teraz nie

  2. Swoja skrzynke glosowa „zamordowalem”… . Strasznie mi przeszkadza brak zywego rozmowcy po drugiej stronie (troche mi zeszlo zanim sie nauczylem rozmawiac przez telefon 😉 . W porze kiedy wiem, ze ktos moze nie moc odebrac tlefonu ode mnie, pisze po prostu smsy… .

    1. a dla mnie akurat SMSy to zło konieczne – konieczność mozolnego wklepywania tekstu po literce działa mi na nerwy – albo zazwyczaj odpisuje OK, albo od razu oddzwaniam 🙂

  3. Pocztę wyłączyłem. Jak ktoś ma ważny interes spróbuje ponownie. A sam nie lubię gadać do automatu.
    A prepaidy – pierwszy był simplus, potem był taktak i ideaPOP, w której miałem nr . Pamiętam tylko cenę z TT: 3,99/minutę

      1. Pamiętam cenę w Simplusie na początku istnienia, coś około 3zł/min i co gorsze nie było naliczania sekundowego. Jak ktoś nie odebrał i załączyła poczta głosowa, to od razu 3 zł do tyłu. 🙂

      2. Było tak, było… 4 zł/minuta z Tak Tak
        To żeby było jeszcze milej, był czas, że telefony w promocji Centertelowego MNT kosztowały 15 tys. zł 🙂

  4. poczta wyłączona…

    jak tylko mam czas i widzę nieodebrane połączenie to szybko oddzwaniam…. zajmie to mniej więcej tyle ile zajęłoby odsłuchanie wiadomości z poczty… i koszty już nie te co dawniej…

  5. Wygląda na to, że tę dyskusję internetową poczta głosowa „przegrywa” definitywnie 🙂

    Czy jest tu może jakiś fan wynalazku zwanego poczta głosowa?

  6. Z podobnych powodów nie używam poczty głosowej. Żyjemy w społeczeństwie posiadającym alergię na pocztę głosową, i prawie nikt się nie nagrywa. Niejednokrotnie spotkałem się też z brakiem świadomości ze strony użytkowników, że posiadają taką usługę. Ci znowuż, którzy choć wiedzą, że mają, prawie nigdy jej nie odsłuchują.
    Pomimo to niedługo dla testów uruchomię pocztę na moim telefonie i podzielę się z Wami moimi doświadczeniami. Mój numer jest dość powszechny, ponieważ świadczę usługi serwisu komputerowego, a odebrać telefon nie zawsze jestem w stanie. Czas pokaże, czy coś się zmieniło w podejściu ludzi do poczty, czy lepiej sms ‚Ktoś dzwonił’ i oddzwonić z pytaniem „ktoś do mnie dzwonił z tego numeru, mogę wiedzieć w jakiej sprawie?”

    1. czy ten SMS „Ktoś dzwonił” masz włączony automatycznie przy braku poczty głosowej i w jakiej sieci – ja co prawda mam jakieś powiadomienie oraz pozycję na liście o ile ktoś dzwonił w trakcie, kiedy telefon był włączony, ale nie osobny SMS

      jestem ciekaw, czy coś zmieni się po załączeniu poczty,

      pozdrawiam,

      1. Sms. że ktoś dzwonił automagicznie wysyłany był przez operatora. Myślę, że taką opcję ma każdy operator. Ja aktualnie jestem w nju.

        Od pewnego czasu testuję pocztę głosową i zauważyłem, że:
        – rodzina nigdy się nie nagrywa
        – klienci robią to tylko, gdy dzwonią po raz pierwszy (gdy już raz z nimi rozmawiałem, to nie nagrywają się, otrzymuję tylko powiadomienie o próbie połączenia)
        – klienci nie wierzą, że odsłucham pocztę, nagrywają się, a po 10 minutach dzwonią, a ja jeszcze nie świadomy ich wiadomości dowiaduję się o wszystkim od początku.

        Jakby nie było, jestem z poczty zadowolony. Ciekawe jak długo 😉

  7. Ja mam alergię na pocztę głosową właśnie z czasów gdy w Simplusie minuta kosztowała 2,95 zł (a sms 75 groszy) i było naliczanie minutowe. Człowiek dzwonił i krew go zalewała jak od razu, po pierwszym albo drugim sygnale włączała się poczta, a kasa szła w cholerę.

    Potem pojawiło się naliczanie sekundowe, ale już sobie nie zawracałem gitary pocztą. Przecież jak ktoś widzi nieodebrane ode mnie to najwyżej oddzwoni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.