Ogrzewanie budynków – trudny problem do rozwiązania w polskim klimacie

Zapraszam dzisiaj na kolejny wpis Andrzeja o budowie domu… Zatem mamy już…

Dom energooszczędny

…teraz trzeba wybrać czym chcemy go ogrzewać… do dzieła!

Największą bolączką mieszkańców domów jednorodzinnych ogrzewanych tradycyjnymi piecami węglowymi, bądź miałowymi, jest konieczność ciągłej obsługi. Jest to dość mocno uciążliwe. Wyobraźmy sobie taką sytuację, jest mróz minus 20, a my chcemy pojechać na święta połączone z Sylwestrem do rodziny lub zwyczajnie pojechać na urlop np. Na narty: Nie da się zostawić takiego domu bez dozoru na więcej niż dwa max trzy dni. A to dość spory problem…

Ceny węgla wcale nie są niskie, koszt rzędu 700-900zł za tonę węgla, lub 500 zł za tonę mniej wydajnego miału to absurd. Potrzebne będzie też jakieś brudne pomieszczenie na piec oraz węgiel.

W nowo budowanych budynkach zdecydowanie nie polecam ogrzewania węglowego ani miałowego.

Ogrzewanie gazowe na gaz ziemny: Owszem jest to droższe paliwo, ale w tak energooszczędnym domu nie powinno rujnować budżetu za nieznacznie wyższy koszt paliwa. Kupujemy sobie święty spokój, możemy np. Ustawić ogrzewanie na minimalną wartość i spokojnie można wyjechać na tydzień. (W starym budownictwie bez izolacji, ze starymi żeliwnymi grzejnikami, przestawienie się na gaz podniesie koszt o dobre 70 procent, ale w budynku energooszczędnym różnice nie będą tak duże, może 30 proc. droższe paliwo w porównaniu do węgla). Minusem jest brak możliwości instalacji pieca na gaz ziemny gdzie nie ma sieci gazowej, a takich miejsc jest całkiem sporo. Kolejnym minusem jest koszt pieca. Ceny są bardzo różne w zależności od mocy i jakości pieca, warto natomiast wziąć nieco droższy piec kondensacyjny, takie piece mają wyższą sprawność i w dłuższej perspektywie czasowej się opłacają.

Kominek z płaszczem wodnym lub z systemem ogrzewania nawiewowego: Jako główny zasadniczy system ogrzewania średnio polecam z tego samego powodu co ogrzewanie węglowe – wymaga to ciągłej obsługi, bez przerwy trzeba dokładać do kominka. Ceny drewna też nie należą do najniższych – drewno trzeba też przygotować pociąć i porąbać, jeżeli kupimy tańszą dłużycę, zabawa z piłą mechaniczną i siekierą to świetna sprawa dla każdego faceta, sam bardzo lubię narąbać trochę drzewa od czasu do czasu. Gorzej jak nie mamy czasu ze względu na charakter naszej pracy, bądź po prostu z czasem zwyczajnie się nam znudziło. Alternatywą jest droższe pocięte i porąbane drzewo. Niemiłą sprawą jest też kurz oraz brudzenie się ścian w pokoju, w którym znajduje się kominek, nie będzie przesadą stwierdzenie, że do kosztów ogrzewania kominkiem należy dodać częstsze malowanie ścian.

Pompy ciepła: Najbardziej innowacyjne źródło ogrzewania i najbardziej przyszłościowe –pompa ciepła działa na takiej samej zasadzie jak lodówka tylko na większą skalę. (Bardzo często pompy ciepła typu ziemia –powietrze są błędnie mylone z ogrzewaniem geotermalnym.) Pompa ciepła do pracy potrzebuje prądu, ale zaletą takiej pompy w porównaniu do grzania elektrycznego jest to, że zużywa cztero- do pięciokrotnie mniej prądu niż grzanie elektryczne to znaczy z 1 KW mocy elektrycznej wytwarza 4-5 KW mocy cieplnej, stąd sprawność na poziomie 400 proc. Wyróżniamy trzy typy pomp ciepła.

Ziemia-powietrze – ochładza grunt i transportuje ciepło wyciągnięte z ziemi do instalacji grzewczej plusem takiej pompy jest stała sprawność to znaczy, że sprawność nie spada wraz ze spadkiem temperatury na zewnątrz budynku. Minusem jest natomiast wysoka cena pompy, odwiertu oraz osprzętu koszty mogą oscylować w granicach 40- 50 tys, to zdecydowanie za dużo, dość powiedzieć, że taka pompa może się zwracać 25 lat lub nawet nie zwróci się wcale.

Woda–powietrze – taka pompa pobiera ciepło ze zbiornika wodnego ochładza zbiornik wodny i przekazuje ciepło, dalej plusem jest stabilna sprawność oraz to, że można wykorzystać np. już istniejące studnie głębinowe, duży staw lub górski strumyk.

Pompa typu powietrze-powietrze – taka pompa ochładza powietrze zewnętrzne i przekazuje ciepłe (wyciągnięte z zewnątrz powietrze na instalację). Zdecydowanym plusem takiej pompy jest niższa cena już nie 50 tys., ale 25 tys. różnica jest naprawdę spora (wartości te są tylko wartościami poglądowymi dla każdego domu cena instalacji będzie indywidualnie dobrana może być wyższa jak i niższa). Następny plus to łatwość, a co za tym idzie – niski koszt montażu. Minusem jest to, że wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej spada sprawność, czyli wydajność pompy a przy temp. minus 20 stopni pompa może się wyłączyć… ale powiedzmy sobie szczerze ile jest dni z temp. poniżej minus 20 stopni w roku, w te dni można energooszczędny dom dogrzać tanimi farelkami, lub grzejnikami olejowymi.

Pompy ciepła są dobrą alternatywą w miejscach gdzie niema dostępu do sieci gazowniczej. Moje prywatne zdanie jest takie, że warto zainwestować w tańszą pompę powietrze-powietrze, w budynku energooszczędnym sprawdzi się dobrze, za to cena nie będzie zabójcza nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w wyjątkowo mroźne dni uzupełniać taką pompę kominkiem, lub tańszym żeliwnym piecem na drzewo.

Ogrzewanie elektryczne: Ktoś może pomyśleć …To istne szaleństwo, jak można w ogóle rozważać coś takiego jak grzanie elektryczne, ale w pewnych okolicznościach, takie grzanie może być całkiem racjonalne. Największą zaletą takiego ogrzewania jest niski koszt początkowy, taka instalacja będzie kosztować kilka tys. zł a nie kilkadziesiąt, tak jak w przypadku pompy ciepła. Są podłogowe systemy ogrzewania elektrycznego – takie są najbardziej wydajne. Takie ogrzewanie sprawdzi się w przypadku osób które często wyjeżdżają w delegację można ustawić minimalne wartości i śmiało wyjechać, tak samo jeżeli się przez większość doby przebywa poza domem, można nawet zdalnie podkręcić ogrzewanie na godzinę przed naszym przybyciem. W najmroźniejsze dni można śmiało uzupełniać ogrzewanie elektryczne np. piecem na drzewo. Biorąc pod uwagę niskie zapotrzebowanie na energię budynku energooszczędnego ok 7 KW na 150 metrów kwadratowych, częste wyjazdy służbowe podczas których ogrzewanie działa na minimalnych obrotach oraz bardzo niskie koszty początkowe, można polecić takie rozwiązanie w nowoczesnym budownictwie.

Pozostaje jeszcze ogrzewanie olejem opałowym lub gazem ze zbiornika propan–butan: Są to jedne z najmniej opłacalnych sposobów ogrzewania budynku ze względu na duży koszt instalacji oraz wysoki koszt paliwa. Takie rozwiązania stosuję się w miejscach gdzie nie ma możliwości przyłączenia gazu ziemnego oraz koszty ogrzewania nie są tak istotne.

Jak widać mnogość rozwiązań jest bardzo duża, każdy znajdzie na pewno coś dla siebie. Możliwe jest bezobsługowe ogrzewanie domu jednorodzinnego bez drastycznego drenowania budżetu, jeżeli tylko budynek nie będzie miał nadmiernie rozbudowanego metrażu (naprawdę czasami dobrze zaprojektowany i rozplanowany budynek 150 metrów kwadratowych może być bardziej funkcjonalny niż spaprany pod względem funkcjonalności i ergonomii dom o powierzchni 300 metrów kwadratowych), będzie miał dobrą izolację oraz nieco ograniczoną powierzchnię okienną. Warto również dodać, że wyżej wymienione rozwiązania można zastosować również w starszych budynkach po odpowiedniej modernizacji.

Andrzej Nowacki

P.S. Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.