Moja decyzja w sprawie OFE? Jaka emerytura na przyszłość?

Dziś, w trakcie rozmowy z kolegą pojawił się wątek OFE, czy podoba się ludziom to, że rząd pragnie zlikwidować OFE, niekoniecznie. Jednak, że tak powiem, leży to zupełnie poza naszą sferą decyzyjną i prawdopodobnie pozostaje nam przyglądać się biernie dalszym poczynaniom rządu (a jak Wy myślicie?).

Na poparcie mojego stwierdzenia mam cytat: Składki odprowadzane do otwartych funduszy emerytalnych mają charakter publicznoprawny, nie są własnością prywatną ubezpieczonych i nie można nimi swobodnie dysponować. (…) Ustawodawca ma prawo do uregulowania kwestii zabezpieczenia każdego obywatela, stosując przy tym optymalne rozwiązania. „Rzeczpospolita” (Nr z 05.06.2008 r.). 

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMoi drodzy, skoro wedle Sądu Najwyższego OFE nie są własnością ubezpieczonych, wbrew obietnicom rządu Buzka, który wprowadzał OFE co za różnica? W obliczu zapaści demograficznej teraz, czy za 10-15 lat rząd po prostu będzie zmuszony do takiej czy innej nacjonalizacji OFE i przejęcia składek. W sumie z punktu widzenia ubezpieczonego jest to tylko różnica w formie zapisu księgowego.

Rząd proponuje, że będzie można zostać w OFE, jednak prawdopodobnie będzie trzeba płacić wyższa składkę ZUS. Czy coś to zmieni w ogólnym bilansie naszej emerytury? Nie jestem tego taki pewien.

W moim blogowaniu od zawsze byłem bardzo sceptyczny, co do wielu spraw. O ile wiadomo mi i kilku moim znajomym, jestem pierwszym blogerem w Polsce, który wyraził swój sceptycyzm wobec Amber Gold i przewidział problemy z tą firmą. Czy mam satysfakcję? Nie! O wiele bardziej wolałbym, by moje przewidywania okazały się błędne, a ludzie zachowaliby swoje oszczędności. Wobec OFE moje przewidywania nie są ani odkrywcze, ani oryginalne, napisały to już setki ludzi przede mną. Prawdopodobnie pozostanie w OFE nie zmieni nic (lub bardzo niewiele) w naszej przyszłej emeryturze, a rząd prędzej czy później przejmie wszelkie środki z OFE.

Prawdopodobnie, podkreślam prawdopodobnie, w rozgrywkach na linii rząd/ZUS/OFE wybiorę po prostu rozwiązanie, które pozwoli mi odprowadzać niższe miesięczne składki emerytalne, a nadwyżkę postaram się inwestować samodzielnie.

A co Wy myślicie o problemie emerytur?