Miejska konfrontacja: motocykl 125cm vs. samochód segmentu B

Od 2014 roku przepisy pozwalają na kierowanie motocyklem o pojemności 125cm i mocy do 15KM osobom, które mają prawo jazdy kat. B od minimum 3 lat. Wydawać by się mogło że taki motocykl może być tańszą oraz szybszą alternatywą dla osób które codziennie dojeżdżają do pracy lub szkoły. Prawo jazdy kat A1 można zrobić od 16 roku życia, które zezwala na jazdę 125-tką.

Zatem przyjrzyjmy się kosztom: do wyboru mamy nowe moto, tzw. chińczyki można nabyć od 4 tys zł do nawet 11 tys zł. Ja jednak nie zdecydowałbym się na chińczyka ze względu na słabą jakość części, słabe hamulce, co w motocyklu ma szczególne znaczenie oraz niską żywotność silnika.

Markowe maszyny kosztują od 10 tys. zł do nawet 20 tys. Używane markowe od 5 tys do 8 tys zł. O ile zakup nowego auta dla przeciętnej osoby nie prowadzącej żadnej DG jest nie opłacalny w przypadku motocykli małolitrażowych jest inaczej. Silniki małych motocykli nie mają dużej żywotności wg mechaników od 25 tys km jeżeli był katowany do 60 tyś jeżeli był bardzo delikatnie traktowany. Podobnie jest z innymi podzespołami, do tego cała masa patologi w stylu kręcenia liczników i sprzedaży motocykli po ciężkich wypadkach. Tak że jak chcemy bezproblemowo jeździć do pracy lub szkoły zakup nowego moto wydaje się być najlepszym pomysłem.

1. Wydatek zakup motocykla kupujemy markowego nowego za 14 tys zł

2. Ubezpieczenie OC kosztuje 250 zł

3. Rejestracja to koszt 120 zł

4. Naszym moto zamierzamy jeździć po to go kupiliśmy przecież. Rocznie 10 tys km spalanie to 2,6 litra na 100 km chińczyki palą ponad 3 ponieważ mają układ zasilania gaźnikowy a markowe moto ma wtrysk przez co palą mniej. Roczne koszty paliwa to 1150 zł

5. Obsługa techniczna: niestety motocykle wymagają więcej uwagi i dbania o sprawność techniczną. Serwis jest częstszy niż w przypadku auta – przez rok zajeździliśmy opony to koszt 400 zł. Opony w moto wytrzymują 10 do 25 tys km. Chcemy jeździć bezpiecznie, więc nie czekamy aż druty zaczną wystawać z opony i zmieniamy nieco wcześniej .
–  100 zł klocki hamulcowe
–  smarowanie łańcucha tu się robi ciekawie łańcuch trzeba smarować co 300 km lub po każdej jeździe w deszczu. To koszt uwaga do 1000zł rocznie
–  olej w małych motocyklach wymieniamy częściej jak dużych niewysilonych moto co ok 2 tys km  oleju wchodzi 1 litr koszt 45 zł rocznie to 270 zł

6.  Na moto trzeba się ubrać i absolutnie nie można na tym oszczędzać, każdy kto przewrócił się na rowerze wie o co chodzi, szlif przy 90 lub 100 km/h w krótkich spodniach może spowodować bardzo ciężkie obrażenia – nawet nieodwracalne. Nie trzeba się ubierać na naszą 125 jak na wyścigi Moto GP, nie o to chodzi, ale ubiór musi być motocyklowy z wytrzymałych tkanin odpornych na ścieranie oraz z ochraniaczami. Koszty wyglądają następująco
– Kask  od 640 do 1000 zł oczywiście są droższe, na kasku nie oszczędzamy
– kurtka 640 zł
– spodnie 350 – 800 zł
– Buty – bardzo ważny element w razie szlifa moto może nam przygnieść nogę koszt 500 -900 zł
– Rękawice – również ważny element zawsze pierwszy bezwarunkowy odruch to zasłanianie się rękami 200 do 400 zł
Na ubiór wydaliśmy ok. 3 tys zł można więcej ale uważam że na 125 tyle wystarczy.

Opcjonalnie warto kupić buzer to taka kurtka z siatką przeznaczona do jazdy w upalne dni koszt 600 zł.

Powtórzę jeszcze raz, ale to jest ważne, nie można na tym oszczędzać, jesteśmy początkującymi motocyklistami więc ryzyko jakiegoś zdarzenia jest dużo większe.

Roczne koszta wraz z zakupem wyniosły 20270 zł

W kolejnym roku koszty są następujące :
1. paliwo 1150 zł
2.  OC 250 ZŁ
3.  Serwis
–  olej 270 zł
–  smarowanie łańcucha 1000 zł
–  opony    400 zł
–    klocki  100 zł
– wymiana łańcucha 250 zł
Łącznie w 2 roku wydaliśmy 3420

W trzecim roku koszty obsługi moto rosną  jeździmy nim intensywnie do pracy oraz na uczelnię zaoczną, więc nie ma co się dziwić, w  wakacje ostro ujeżdżamy po Polsce również w terenie górskim.

– Paliwo 1150 lub więcej
– OC  250 zł
– serwis, przebieg  dawno już przekroczył 30 tys km i koszty rosną

– olej 270 zł
– smarowanie łańcucha 1000 zł
– opony 400 zł
– Tarcze  ham. plus klocki 300 zł
– sprzęgło 300 zł
– łożyska w kołach 150
– wypadało by oczywiście jeszcze zmienić świece i filtr ok 120 zł
Koszt w 3 roku użytkowania wyniósł 3940 zł

Powoli silnik zaczyna mieć dosyć przecież od 3 lat ostro go piłujemy, jak i inne podzespoły – amortyzatory, akumulator. Koszty poniesione przez 3 lata to 27170 zł

3048503508_117aba682d_bKoszty samochodu: dla przykładu posłużę się Oplem Corsą C 1.2 75 km, tak samo jak 125 to niższy segment wśród motocykli, tak samo do porównania biorę auto z niższego segmentu. Ponieważ zakup auta używanego jest bardziej opłacalny bierzemy używkę.

Zakup kupujemy Opla Corsę za 9 tys zł auto jest w przyzwoitym stanie sprawdziliśmy u zaprzyjaźnionego mechanika, nie jest to trumna na kołach, ale pewne czynności serwisowe trzeba wykonać.

1. Koszty serwisu po zakupie
– rozrząd  400 zł
– olej 170 zł starczy na rok bo jeździmy tak samo 10 tys km
– tarcze hamulcowe plus klocki  500 zł
– opony 800 zł
– filtry 150 zł
Razem: 2020 zł

2. Ubezpieczenie zależy od indywidualnego przypadku ale przyjmijmy 600 zł

3. Rejestracja  180 zł

4. Paliwo nasza corsa pali średnio 6 litrów na 100 km  przy 10 tys km rocznie to 2640 zł

5. 200 zł  Myjnia

W pierwszym roku koszty wyniosły 14 tys zł

Drugi rok:

1. Ubezpieczenie  600 zł
2. Serwis
– olej 270 zł
– akumulator  300zł
– serwis hamulca ręcznego 400 zł
– świece 200 zł
– amortyzatory 600 zł
3. Myjnia 200 zł
4. Paliwo 2640 zł

Koszty w drugim roku wyniosły 5110 zł

Rok trzeci:
1. Ubezpieczenie 600 zł
2. Serwis
– klimatyzacja 700 zł
– olej 170 zł
– olej w skrzyni biegów 200 zł
– wymiana płynu chłodniczego 150 zł
– sprzęgło 900 zł
3. Paliwo 2640 zł
Koszt w 3 roku wyniósł 5360 zł

ŁĄCZNE KOSZTY PO 3 LATACH WYNIOSŁY 24910 ZŁ. Corsa posłuży nam jeszcze ładnych parę lat, a moto jest już mocno wyeksploatowane.

16777302111_746cd54811_z

Czy motocykl 125 jest tańszą alternatywą dla auta? Jak się okazało – niekoniecznie. Z motocykla korzystamy max 7 miesięcy w roku. Przez pozostałe miesiące musimy jeździć autem albo korzystać z komunikacji publicznej i okazjonalnie korzystamy z TAXI a to są dodatkowe koszty. Gdyby nasza corsa jeździła na LPG różnice byłyby jeszcze większe, gdybyśmy zabierali pasażerów, którzy dokładaliby się do paliwa. Wg mnie moto nie ma szans patrząc czysto ekonomicznie.

Corsę można kupić taniej, nawet za 4 tys zł, tylko będzie to trumna na kołach. Moto także można kupić taniej, ale chińczyki rozsypią się po kilku sezonach i będzie trzeba kupić kolejnego. Obydwa pojazdy oczywiście tracą na wartości, ale tego tematu nie poruszyłem. Być może w dużych aglomeracjach miejskich gdzie korki są paskudne moto 125 ma pewną przewagę – dojedziemy szybciej niż autem, ale nie wszyscy mają też gdzie trzymać moto. Trzymanie pod blokiem nie jest wskazane, pomijam przypadki wandalizmu, ale chociażby szybsze zużycie się elementów metalowo-gumowych  ze względu na wilgotność powietrza i zmiany temperatury.

Motocykle to świetne hobby – naprawdę dobra alternatywa dla spędzania niedzieli z piwem przed TV, ale tańsza alternatywa dla auta na dzień dzisiejszy to nie jest.

Andrzej Leszno Wlp.