Jednodniowa wycieczka. Plaża – Sztutowo. Port – Krynica Morska. Ceny – Mierzeja Wiślana.

Witajcie. Tak jak ostatnio chciałbym przedstawić Wam koszty jednodniowej wycieczki w najbliższe okolice. Moim prywatnym wyznacznikiem zasięgu/opłacalności jednodniowej wycieczki jest dystans do 100 km w jedną stronę, co udało się zachować w tym przypadku (obecnie przebywam u rodziny). Powyżej tego dystansu biorąc pod uwagę zmęczenie, czas jazdy, przygotowanie, pakowanie się, i tak dalej preferuję jednak nocleg.

Zdjęcie-1216

Tak w ogóle zapraszam do przesłuchania mojej najnowszej audycji o bliskich podróżach:

Podróże dalekie… czy bliskie?

Wracając do tematu. Wybraliśmy się dziś na Mierzeję Wiślaną, za cel obrałem Sztutowo a finalnie zahaczyliśmy o pobliską Krynicę Morską, chcąc skorzystać z portowych atrakcji. Poniżej tabela wydatków z podsumowaniem:

1. Koszt paliwa, ca. 194 km, 4 osoby. 60,00 zł
2. Koszt taxi-melex w 2 strony, z miasteczka na plażę, trzy dorosłe osoby x 3 zł i dziecko x 0 zł 18,00 zł
3. Gra na automacie dla dziecka 2 zł + kulka niespodzianka 2 zł 4,00 zł
4. Absolutna fanaberia – tatuaż z henny 15,00 zł
5. Butelkowy Lech w nadmorskiej karczmie 6,00 zł
6. Menu dla 1 osoby (autora) – flądra, surówka, frytki 24,00 zł
7. Lody gałkowe dla 3 osób (czwarta, jak widać, wolała flądrę) 10,00 zł
8. Rejs łodzią ratunkową po Zalewie Wiślanym dla dwóch osób 80,00 zł
9. Kolba kukurydzy na gorąco 5,00 zł
10. Napój energetyczny dla autora (zmęczenie + trasa) 6,00 zł
SUMA: 228,00 zł
Średni koszt dla pojedynczej osoby: 57,00 zł

Podsumowanie:

W pobliżu plaży jest ciężko zaparkować, zdecydowałem się zostawić auto w miasteczku i skorzystać z lokalnych taxi-meleksów wożących pasażerów w dość akceptowalnej cenie. Iść się zdecydowanie nie opłaca, bo to naprawdę niezły kawałek. Może było warto, bo po drodze, tuż po decyzji szybkiej przesiadki na meleksa, widziałem partol policji czyhający na turystów… a wiadomo, oni swoje normy muszą wyrobić i zawsze coś znajdą.

Zdjęcie-1221

Byliśmy oczywiście zaprowiantowani, aby uniknąć wydatków nad morzem, jednak nie wyznaję zasady absolutnego i ścisłego oszczędzania, co widać po niektórych pozycjach nie do uzasadnienia w scenariuszu ortodoksyjnego oszczędzania na czym się da. Na trochę luzu można sobie pozwolić.

Zdjęcie-1232

Sporą pozycją w budżecie była przejażdżka ratowniczą motorówką po Zalewie Wiślanym – raz na jakiś czas można sobie pozwolić na taką większą atrakcję (w tym cały urok wycieczki nad morze), tym bardziej, że zwykły, nudny rejs tramwajem wodnym do Tolkmicka kosztowałby 30 zł od osoby w 2 strony.

Zdjęcie-1226

Ogólnie ceny w sklepikach w Krynicy są wysokie, jeśli chodzi o różne pamiątki i maskotki nad morzem dominuje drogi szajs a jego ceny nie są niższe niż na Krecie. Absolutnym hitem zdzierstwa był mini-oscypek, a właściwie grilowana POŁOWA oscypka za 2,50 zł!!! W górach kupisz CAŁY grilowany oscypek za 2 zł – 2,50 zł (żadna to regionalna produkcja, „oscypki” robi się w całej Polsce). Nie rozumiem także atrakcji w stylu wędzony lokalny śledzik za 30 zł/kg (do hurtowni w okolicach Władysławowa czy w innym Elblągu nie jest chyba aż tak daleko?). Te same maskotki, które w Szklarskiej Porębie widziałem za 8 zł, tutaj są za 12 zł, itp.

Zdjęcie-1230

Plaża w Sztutowie wypada o niebo lepiej pod kątem czystości plaży, czystości wody (woda akceptowalna, lekko zielonkawa), zatloczenia i wrażeń ogólnych niż oblegana plaża w pobliskiej Stegnie, zatem tuż po minięciu mostu w Rybinie nie krępuj się i skręć w prawo (są 2 trasy na Sztutowo), bedziesz zadowolony/a, choć odrobina syfu nad polskim morzem to w końcu norma. Kiedy się nauczymy, jako Polacy, lepiej dbać o swoje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.