Jakby tu trochę zaoszczędzić trochę pieniędzy?

Wyślij ten wpis znajomym!

Jak wiecie, moje zasoby czasowe ostatnio nie należą do największych, zatem oddaję na blogu miejsce Wam, moim Czytelnikom i znajomym. Dziś zapraszam do przeczytania maila mojej Koleżanki – Moniki:

Witaj Remigiusz… zaczęłam się zastanawiać jakby tu trochę zaoszczędzić trochę pieniędzy ponieważ z mojej stażowej wypłaty wiele nie zaoszczędzę, a na życie ledwo starczy.

Jednym z moich standardowych pomysłów na oszczędzaniu na jedzeniu jest branie mięsa i wędlin z domu, mogę tak robić ponieważ moi dziadkowie mają masarnie. Jest to spory plus ponieważ wędlina w mieście jest bardzo droga a jej jakość daje wiele do życzenia.

Drugim sposobem na oszczędzanie jest branie warzyw ze wsi oraz jajek po pierwsze zdrowo się odżywiasz po drugie masz jedzenie za darmo. Wiesz o tym, ze mieszkamy 250 km od Lubina za każdym razem kiedy jedziemy do domu zabieramy kogoś, zazwyczaj trzy osoby wpadnie 60 zł i paliwo w 100% nam się zwraca. Również dojeżdżając na staż 30 km zabieram osoby, dzięki temu nie tracę 200 zł na paliwo a tylko 50.

Kolejnym moim sposobem na oszczędzanie jest wyszukiwanie promocji w supermarketach na różne produkty przy tak niskiej pensji każdy grosz się liczy, mieszkając w dużym mieście ilość supermarketów jest duża więc można śledzić wszelkie promocje i w ten sposób zaoszczędzić w, w to miejsce można kupić sobie coś innego. Coś co w danej chwili jest mi bardzo potrzebne a na co nie było by mnie stać w danym momencie.

Zwracam także uwagę na włączone żelazko pomiędzy prasowaniami, kiedy po wyprasowaniu jednej bluzki idę zrobić sobie kawę zawsze wyłączam żelazko to taka mała rzecz ale kilkakrotne takie działanie i już parę złotych mogę zaoszczędzić.

Jeśli chodzi o kupowanie ubrań, butów zawsze zaopatruje się w zimową kurtkę i buty po sezonie, mogę wtedy kupić buty czy kurtkę dobrej jakości w niższej cenie ja tak robię i w ten sposób mogę kupić sobie dwie pary butów a nie tylko jedną, czy dwie parku kurtek a nie tylko jedną.

Ostatnim z moich sposobów na oszczędzanie jest jazda rowerem po mieście, zamiast jazdy samochodem i tracenia paliwa na krótkich odcinkach, jest to łączenie przyjemnego z pożytecznym. Spalam kalorie i nie spalam paliwa, dzięki temu mam jeden przejazd do pracy w tygodniu gratis. Takie małe sposoby pozwoliły zaoszczędzić mi w ubiegły miesiącu 75 zł co przełożyło się na zakup nowej bluzki, o której zawsze marzyłam.

376857774_b8c2c094de_z

Polecam Ci moje sposoby na oszczędzanie… przypomniała mi się jeszcze jedna anegdotka o oszczędzaniu. Ostatnio opowiadała mi moja ciocia, jak próbowała nauczyć sztuki oszczędzania swoją trzyletnią córkę – moją kuzynkę. Kiedy szykowały się do wyjścia na zakupy mała zapytała mamę czy jej kupi coś słodkiego w sklepie, Ewelina odpowiedziała „Córeczko weź ze skarbonki kilka drobnych pieniążków, za nie będziesz mogła kupić sobie coś słodkiego”. Kuzynka wyjęła pieniążki i zabrała je do swojego portfela a kiedy tylko dotarły do sklepu mała od razu pobiegła do sklepowej półki by wybrać kolorowe żelki z dumą udała się w stronę kasy a kiedy wyjęła pieniążki okazało się, że musi oddać je wszystkie na co bardzo się zdziwiła czemu takie małe żelki kosztują aż tyle pieniążków. Ewelina wytłumaczyła małej, że na każdą rzecz trzeba ciężko zapracować na co mało odpowiedziała od dziś zbieram na kolejne żelki.

Myślę, że już od małego warto dziecko uczyć oszczędzania w ten sposób dziecko nauczy się jak ciężko trzeba pracować by je zarobić i tak łatwo nie będzie wydawało każdej złotówki.

Pozdrawiam!

Macie jakieś uwagi i sugestie? Jak zwykle zapraszam do komentowania poniżej!

P.S. Polecam na stronie Kumpla: Przygotowanie do ślubu


Wyślij ten wpis znajomym!

7 thoughts on “Jakby tu trochę zaoszczędzić trochę pieniędzy?”

  1. Na prasowaniu znam sie tyle o ile. Tyle co koszule, spodnie garniturowe i… chusteczki do nosa 🙂
    Nie wiem jak wiele rzeczy prasujesz i ile czasu zajmuje to Tobie, ale…
    Czy nie lepiej zrobić sobie kawę przed lub po prasowaniu, a nie w trakcie?
    Nie trzeba wówczas wyłączać rozgrzanego żelazka i na nowo go „odpalać” 🙂

        1. A z rowerem to racja. Np. nie rozumiem ludzi, którzy jeżdżą samochodem do pracy sami… Ogólnie nie rozumiem posiadania samochodu w dużym mieście, gdzie dobrze jest rozwinięta komunikacja miejsca i ścieżki rowerowe. Więcej czasu spędzi się w korkach i więcej wyda na paliwo niż to warte…

  2. Nawiązując do tego oszczędzania i jazdy rowerem po mieście. Jest to idealny pomysł tym bardziej jeśli mieszkamy w miejscowości o dużym ruchu, ponieważ zyskamy w takiej sytuacji również na czasie. Oczywiście na oszczędność też może mieć znaczny wpływ, tym bardziej że nasze auto jeżdżąc po mieście spala najwięcej, więc przesiadka na rower jest jak najbardziej uzasadniona i polecana.

  3. Bardzo podoba mi się ten wpis. Mam dwie, wspaniałe, młode panny (bliźniaczki) i od samego początku uczymy je z żoną odpowiedzialnego podejścia do pieniędzy. I muszę szczerze przyznać, że to zaczyna przynosić efekt. Edukacja w tym zakresie spoczywa głównie na rodzicach. Bardzo żałuję, że oświata przykłada do tego zagadnienia tak mało zaangażowania. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.