Jak oszczędzać? Ekspresowe porady, sztuk 10, część #2.

Ekspresowych porad ciąg dalszy… wiem, że mimo, że w ciągu blisko 4 lat poświęciłem łącznie ponad 1000 wpisów na blogach tematowi oszczędzania trudno to wszystko ogarnąć. Wiem, że takie ekspresowe porady są wśród Drogich Czytelników i Czytelniczek popularne – proszę bardzo – jako najpopularniejszy bloger oszczędnościowy w Kraju nad Odrą spełniam Wasze życzenie. Publikuję kolejną porcję porad oszczędnościowych.

1. Nie idź na zakupy aby się odstresować, zapewne kupisz coś niepotrzebnego i drogiego, czy znasz inne sposoby na relaks? Może lepiej jest po prostu spotkać się z dobrym kumplem albo przyjaciółką?

2. Kupuj produkty w wielopakach, ale weź ze sobą kalkulator i sprawdź czy promocja wielopakowa to przypadkiem nie ściema, niestety w Polsce czasem tak bywa.

3. Zrób listę zakupów, szczególnie jeśli masz tendencję do fantazyjnych zakupów i się jej trzymaj. kupisz mniej – wydasz mniej.

4. Spróbuj zrobić zakupy „bez plastiku” – weź na swoje zakupy tylko odliczoną ilość gotówki, karta kredytowa lub debetowa powoduje, że nie czujesz wydatków.

Zdjęcie-0582
Autor bloga poleca 🙂

5. Załóż konto oszczędnościowe, które umożliwi Ci bardziej zorganizowane zarządzanie oszczędnościami, listę ciekawych kont znajdziesz na: finanse.oszczedzanie.info.pl (tak, to jest kryptoreklama mojego pasażu finansowego, ale i tak jest on fajny!)

6. Przeglądnij swoje nawyki codzienne, np. codzienna kawa w automacie w biurowcu może kosztować cię kilka zł, czy nie warto kupić małego termosu i mieć lepszą kawę, lepszej jakości, niemal za bezcen?

7. Zmień żarówki w swoim domu na energooszczędne, albo LED. Jednak uważaj, żarówki energooszczędne nie mają sensu w łazience, a LEDy w pomieszczeniach codziennego użytku (ale np. w korytarzu tak).

8. Segreguj odpady dla własnej korzyści. Puszki zbieraj do osobnego worka, wiele tzw. odpadów można sprzedać, np. wszelkie elementy z metali. Zastanów się co wyrzucasz. Czasem elementy, które wyrzucasz można dobrze sprzedać w skupie.

9. Kupuj napoje, np. piwo w zmiennych butelkach. Po pierwsze, nawet jeśli nie oddasz butelki jest to w sumie tańsze niż puszka, po drugie jeśli oddasz butelkę – możesz zaoszczędzić nawet do 50 groszy np. na jednej butelce.

10. Przelicz dobrze ofertę operatora komórkowego, Np. ja za 30 zł mam rozmowy bez limitu do wszystkich sieci, jednak sam musiałem sobie kupić telefon. Znajomy ma abonament ok. 60 zł miesięcznie oraz ograniczoną liczbę minut do wykorzystania. Po 2 latach umowy ja finalnie zyskam kilkaset zł.

Co jest argumentem za moimi poradami? Autentyczność!!! Przetestowałem na własnej skórze wszystkie proponowane Wam porady! Może znajdziesz tu też coś dla siebie?

A teraz prywatna prośba do Ciebie – poleć mój blog oraz moje posty znajomym, pomożesz mi rozwijać blogi – pomożesz też sobie, ponieważ obiecuję Ci wiele nowych, fajnych wpisów 🙂

Wyślij ten wpis znajomym!

5 przemyśleń nt. „Jak oszczędzać? Ekspresowe porady, sztuk 10, część #2.”

  1. Witam pana. Od dawna czytam ten blog i stosuję się do pana rad i rzeczywiście po jakimś czasie widać poprawę domowego budżetu. Może nie dużą ale z tendencją wzrostową. Dziękuje za cenne rady. Pozdrawiam Kasia

  2. od niedawna przegląam bloga (i jak to ja – przeleciałem go całego do początku) i stwierdzam, że jeśli nei produkujemy naprawdę olbrzymich ilości odpadów „skupowanych” typu plastki typu PET czy puszki to ma to sens. Ale jak u mnie pojawiają się 2-3 plastikowe butelki w tygodniu + powiedzmy z 3-4 puszki (bo nie więcej) to ile trzeba tego zmagazynować żeby się opłacała wycieczka do skupu?
    czemu energooszczędne się nie opacają w łazience? Mam takowe i zmieniałęm je po 18 miesiacach. Sztuk dwie, złotych 18 w markecie za dwie sztuki. Co do LEDów – mam halogeny w salonie i widzę po rachunku, że trzeba czym prędzej na LED’y zamienić…

    1. To jest tak – wszystko zależy od sytuacji. Dajmy na to na blogu były (są) osoby ze wsi, które po prostu minimalizowały ilości wytwarzanych odpadów. Opłaca się, opłacało po prostu zbierać niektóre odpady do worka i co jakiś czas zanosić do piwnicy – raz na rok wycieczka do skupu.

      Wciąż osobie mieszkającej w bloku i posiadającej piwnicę opłaca się zostawiać puszki (można je zgnieść) i do piwnicy co jakiś czas. Z jedną reklamówką nie będziemy biegać do skupu.

      Moja praktyka i długie obserwacje mówią mi, że energooszczędne kompakty są oszczędne przy świeceniu długotrwale przez jakiś czas, Użytku łazienkowego to nie obejmuje.

      LEDy wedle mojej praktyki opłacają się najbardziej jako światło ‚techniczne’ w salonie by uzyskać zadowalającą jakość trzeba przebudować instalację i system oświetlenia pod LEDy, dać bezpieczniki, transformator, itp. – to się nie opłaca na ogół, chyba że remontujemy. Poza tym są media o lepszej jakości (widmie) światła.

  3. Nie wiem skąd to przekonanie że LED-owe lampy są na niskie napięcie. Mam sam kupione w **** 3 szt LED 5,5W na trzonek GU10 (czyli normalny halogen na 220) i świecą jaśniej niż 3 halogeny po 50W każdy. Policzyć każdy może ile zaoszczędzę.

    Co do świetlówek energooszczędnych to sprawa wygląda tak:
    1. Tanie świetlówki marketowe które dają pełną moc w krótkim czasie po załączeniu. W nich brak jest układu podgrzewającego elektrody przed zapłonem. Skutek: Zaczernione końcówki przy elektrodach, krótszy czas działania, tańsza świetlówka (czy napewno to zależy).
    2. Drogie świetlówki markowe które zapalają się w ok 1-3 sekund od włączenia światła. widoczne jest w nich że nie zapalają się pełną mocą tylko w trakcie pracy świecą coraz jaśniej. W tych jest układ podgrzewający elektrody przed zapłonem a tym samym przedłuża żywotność świetlówki nawet do 10 lat.

    Badania mówią o trwałości źródła światła w godzinach lub latach przy 1000 włączeniach/wyłączeniach. I np żarówka ma statystycznie do 1000 godzin świecenia przy 1000 zapaleniach/zgaszeniach.
    Do tego oszczędność na żarówkach może się odbić na zdrowiu. Jarzeniówka energooszczędna zapala się/gaśnie kilka/kilkadziesiąt tysięcy razy na sekundę co może szkodzić narządowi wzroku. Do tego powoduje większe zanieczyszczenie powietrza przez elektrownię ze względu na przesuwanie współczynnika mocy (polecam doczytanie jak ktoś nie wie). Do tego ile osób prawidłowo je utylizuje? A przypominam że w każdej z energooszczędnych jarzeniówek jest rtęć która wyrzucona na wysypisko wcześniej czy później zostanie rozbita. Rtęć skazi glebę a później wody, gruntowe aż dojdzie do pitnej i sami ją spożyjemy.
    Jedynie LED-y nas ratują bo są wytwarzane bez udziału metali ciężkich. jednak i takie „żarówki” powinno się utylizować ze względu na elektronikę (elektrolity w kondensatorach i inne elementy).

    1. LEDy na 230V także zapalają się i gasną – proszę bardzo szybko przesunąc ręką między LEDem a wzrokiem, a potem zrobic to przy zwykłej żarówce lub halogenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.