Jak nie „zgubić” portfela?

Czy najlepsze oszczędności to przypadkiem nie są błędy i straty, których się uniknęło? Czy nie jest przypadkiem dobrze uczyć się na cudzych błędach i wyciągać z tego odpowiednie wnioski?

Dziś mała notka o zgubieniu portfela. Ja się trochę o tym nasłuchałem, jednak czy komuś z Was się to zdarzyło? Czy wiecie jaki problem jest z dokumentami, kartami płatniczymi… a co jeśli jesteście za granicą i w portfelu znajduje się dowód na podstawie którego przekroczyliście granicę?

A co z kradzieżą portfela gdzieś na promenadzie w turystycznym mieście, kiedy jesteśmy oszołomieni pięknymi widokami? A co z komunikacją publiczną?

Zdjęcie-0020

Oto mój portfel na greckiej plaży, bezpiecznie tkwiący w mojej kieszeni.

Zdjęcie-0021

A oto portfel który sobie beztrosko wypadł z kieszeni… sytuacja wydarzyła się naprawdę (oczywiście zdjęcia to dokładna symulacja, którą powtórzyłem po fakcie), z tym, że jak widzicie portfel jest „na uwięzi”, zapięty klamrą podpiętą do paska.

Mocowanie jest kilkukrotnie przeszyte i ponoć trudno je bezproblemowo przeciąć np. ostrym nożem do tapet, czy brzytwą. Portfel kosztował 35 zł.

Jak to mówią, lepiej „zapobiegać niż leczyć” 🙂  Co Wy na to?