Instagram dla potrzeb firmy?

Blogowanie ostatnio idzie mi powoli, ponieważ po sezonie urlopowym przyszła tzw. ‚kampania wrześniowa’. Jednym z moich ostatnich głównych zajęć jest administracja w rodzinnej firmie. Tak się składa, że to jest szkoła językowa. Rekrutacja trwa.

Poza bieżącą rutyną staram się jednak być kreatywny i szukać ciekawych sposobów na rozreklamowanie firmy. Nasi uczniowie polecili mi Instagram, który jak widzicie na załączonym obrazku – usiłuję opanować, włącznie z instalacją na komputerze (to jest aplikacja/sieć domyślnie NIE przeznaczona dla komputerów, a jedynie smartfonów).

Dotychczas smartfonów nie brałem aż tak 100% serio, jednak ostatnio miałem okazję przyglądać się grupie rodziców w szkole podstawowej, czekających pod salą na swoje dzieci. 7/8 czekających osób prezentowało identyczny widok, niezależnie czy panowie, czy panie. Skuleni na ławkach i wpatrzeni w smartfony. Jedną, jedyną osobą nie wpatrzoną w telefon byłem ja we własnej osobie.

Może zatem czas skoncentrować się na typowo smartfonowej społecznościówce, kiedy na „stacjonarnym” FB zaczyna się pewien przesyt…

Oceńcie sami: https://www.instagram.com/angielskilubin/

Wyślij ten wpis znajomym!

6 przemyśleń nt. „Instagram dla potrzeb firmy?”

  1. no i chciałem, z pewną taką nieśmiałością, dodać spostrzeżenie, że kiedyś rodzice ze sobą rozmawiali… teraz zwykle 90% siedzi i się patrzy w mały ekranik

  2. Jak widać uzależnienie smartfonowe to nie tylko gimbaza, a także osoby dorosłe. Wg mnie poziom inteligencji w społeczeństwie systematycznie spada, a smartfony dokładają do tego swoją cegiełkę. Ostatnio dyskutowałem z takim starszym kolegą w robocie o autach elektrycznych, kolega przeczytał w jakiejś prasie motoryzacyjnej, że auto elektryczne nie jest ekologiczne , bo sumarycznie jest więcej emisji co2 przy elektroaucie, a na dodatek jest to nieopłacalne. Jak to skomentować dobrze, że kolega w ogóle coś czyta ale prasa motoryzacyjna głównego nurtu jest na usługach koncernów motoryzacyjnych więc niby co maja tam napisać , nawet moje amatorskie obliczenia pokazują, że auto elektryczne jest ekonomiczne . Jest też duża bariera psychiczna jakoś ludzie jeszcze sobie nie przestawili w głowach, że auta powinny być na prąd ,( do krótkich przejazdów zasadniczo nie ma nic lepszego), Potrzeby decentralizacji sieci energetycznych i mikrogeneracji też większość ludzi nie rozumie, to samo rozważanie innych koncepcji niż praca etatowa, jak wspominam , coś o własnej DG, choćby na zasadzie akademickiej dyskusji widzę silną niechęć osób , które to są zagorzałymi etatowcami. Niestety ludzie myślą coraz mniej

    1. a smartfony to mikrofale, trzymane długo blisko ciała… hmm… jakoś nikt nie przedstawił dowodów, że to w długim okresie nie wpływa na mózg, który jest de facto układem elektrycznym

  3. Tak wielogodzinne ślęczenie przy smartfonie to nie to samo co pisanie kilku sms, oddziaływanie jest tutaj znacznie dłuższe, ale jest za mało informacji na ten temat, albo temat nie jest dobrze zbadany albo wyniki się ukrywa , tak, żeby nie ujrzały światła dziennego, nie ma rozwiązań doskonałych zawsze jest jakaś cena postępu jerzeli postępem można nazwać społeczeństwo godzinami gapiące się w ekranik smartfona.

    1. tak, jest różnica w emisji promieniowania em, klasyczny telefon kom. łączy się ze stacją bazową tylko jakiś czas, smartfon w trybie on-line łączy się bez przerwy, w sposób ciągły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.