Dlaczego ograniczam system komentarzy? Czy zezwolić na linki w komentarzach?

Dziś ponownie wpis koncentrujący się na blogowaniu. W moim pisaniu przyjąłem zasadę transparentności i otwartego pisania o blogowaniu jako pewnym zjawisku. Chętnie także rozmawiam o sprawach technicznych związanych z prowadzeniem bloga. Zatem do rzeczy.

Na moich blogach poza pewnymi wyjątkami zabroniłem linkowania, nie ma możliwości, aby samodzielnie podpiąć sobie opcję Nazwa/URL, nie ma możliwości, aby wstawić do komentarza aktywny link. Zrobiłem tak w niektórych przypadkach modyfikując kod w edytorze WordPress, albo używając systemu Disqus z włączoną moderacją URL. Wiem, że ograniczam tym samym liczbę komentarzy, ale uważam to ograniczenie za korzystne dla bloga w dalszej perspektywie.

5263541791_f78ce8cc32W moim blogowaniu staram się myśleć jakościowo i dochodzi do mnie, że nic a nic nie potrzebne mi są sterty komentarzy, nie zawsze na temat, których autorów motywowało jedno – chęć wstawienia sobie darmowej reklamy swojej strony www. Chcesz mi coś napisać? Napisz po prostu, ale tylko wtedy jeśli temat cię naprawdę interesuje. Jeśli uznam twoją stronę www za interesującą – sam ja podlinkuję i polecę czytelnikom.

Jest także drugie dno ewentualnego zezwolenia na linkowanie. Zauważyłem, że przy włączonym linkowaniu niektórzy autorzy blogów wchodzą w dziwne zachowania, np. swobodnie zostawiają swoje odnośniki na moich stronach, natomiast w przypadku kiedy ja w dyskusji u nich odniosę się do wpisu z mojego bloga zaczyna się wielkie halo. Nie chce mi się walczyć z ludzką niekonsekwencją i humorami, więc wolę postawić sprawę jasno. Chcę po prostu skupić się na pisaniu bloga i udoskonalaniu tego co robię.

Spamerzy

Z okazji ostatniego wpisu sponsorowanego o funduszach inwestycyjnych Union Investment na moment na archiwalnym blogu włączyłem zezwolenie na komentarze dla każdego oraz linkowanie, przezornie z opcją moderacji. Niemal natychmiast moje archiwum padło ofiarą wściekłego ataku spamerów linkujących co popadnie, od ubezpieczeń na życie po żarówki energooszczędne. Niepotrzebna robota z usuwaniem komentarzy, czy ja mam mieć czas na taką bezproduktywną, pierdołowatą pracę? Skądże! Czy mam napisane na plecach „jeleń”?

PageRank

Miło mi zauważyć, że przy najnowszej aktualizacji PR moje dwa główne, sztandarowe blogi, które niedawno rozpocząłem od zera na własnym hostingu, czyli oszczedzanie.info.pl oraz DlaFaceta.biz dostały PR3. Jeszcze niedawno było to PR0. Miło widzieć postęp w tej materii.

Miniblog

Po użyciu mojego pierwszego adresu z WordPress’em na potrzeby pomocniczego minibloga widzę jaki był błąd strukturalny mojego pierwszego (archiwalnego) bloga na blogspocie. Teraz główny blog publicystyczny, który właśnie czytasz jest na osobnym adresie natomiast częste posty o charakterze miniblogowym, które lubię też pisać, są na swoim własnym adresie oszczedzanie.biz

Ten porządek motywuje do pisania. W prawym panelu zobaczysz czytnik RSS z najnowszymi wpisami na miniblogu.

To by było na tyle, szykujcie się na kolejny post w zdecydowanie bardziej bojowym stylu. Szykuje się blogowa konfrontacja między mną a jednym z blogerów oszczędnościowych. Kto wygra to starcie? Zobaczymy!

 

10 przemyśleń nt. „Dlaczego ograniczam system komentarzy? Czy zezwolić na linki w komentarzach?”

  1. Dzisiaj ustawiłem nowy układ bloga przystosowany pod tablety i urządzenia mobilne, które to w tej chwili podchodzą pod 15% wszystkich odwiedzin na tym blogu.

    A już jutro (15 gr2013) – męska konfrontacja blogerów na oszczedzanie.info.pl

  2. Moim zdaniem, bardzo dobrze, że zablokowałeś możliwość wstawiania linków. Bo i po co, skoro większość komentarzy jest tworzona głównie po to, by zostawić odnośnik?

    Jeśli ktoś będzie naprawdę chciał skomentować, to nie będzie na siłę szukał okazji, by zostawić linka.

    Ciekaw jestem, co to za konfrontacja, z kim i jak będzie wyglądać.

  3. Drogi Remigiuszu! Mam nadzieje, ze nadal mozna dawac odnosniki do Twojej strony we wlasnych wpisach (naturalnie, kiedy dany tekst jest zwiazany trescia z Twoja strona), bez negatywnych konsekwencji?!?

    1. Falco, oczywiście i do tego ja się z chęcią za te odnośniki odwdzięczę, o ile będę o nich wiedział.

      Moja polityka ma na celu położenie pewnej bariery i zminimalizowanie liczby niepotrzebnych komentarzy nie wnoszących nic do sprawy.

      Jak pisałem: „Na moich blogach poza pewnymi wyjątkami zabroniłem linkowania”

      no właśnie te ‚poza pewnymi wyjatkami’ służy swobodnej dyskusji, i jeśli trzeba wymianie linków ze stałymi czytelnikami, jednocześnie eliminując licznych „czytelników-komety” sezonowo przelatujących przez moje wszystkie blogi i zostawiającym swoje linki na podobieństwo kota z rozwolnieniem znaczącego swój teren

      co więcej, o czym nie pisałem, na moich blogach włączona jest moderacja pierwszych komentarzy, więc każdy nowy komentator musi zostać najpierw zatwierdzony a hejterstwo odfiltrowane

  4. Mocne rozwiązanie, ale na pewno najbardziej skuteczne 🙂 osobiście ograniczam się do Akismeta i po prostu to, co uważam za spam – nie publikuję, kasuję. Fakt, że zabiera to odrobinę czasu, jednak nie aż tyle, bym czuła się z tego powodu poszkodowana 😉

    Co do nowego layoutu bloga – całość bardzo fajnie się prezentuje, jest profesjonalnie. Widzę, że coraz więcej blogerów upublicznia swoje imię i nazwisko 🙂 podziwiam, ja mimo wszystko mam obawy przed popisywaniem się prawdziwymi danymi, jakoś bardziej komfortowo czuję się po pseudonimem. Pozdrawiam, dd.

    1. co do komentarzy, nie powiem, że się nie zastanawiałem nad tym, jednak to wchodzi w grę bardzo istotna rzecz o której mówisz – odrobina czasu

      poza tym – aspekt finansowy – dopuszczenie linków w komentarzach oznacza zero umów z potencjalnymi sponsorami bloga, wtedy oni (ci drobniejsi) po prostu wkleją swoje linki w komentarzach, a ci którym zależy na czymś poważniejszym nie zareklamują się przecież na linkowisku, gdzie szaleje ich konkurencja – to jest strata dla bloga, uciekają środki, które można by przeznaczyć na rozwój

  5. BTW., trochę z innej beczki – co do obecnego szablonu bloga 🙂 zauważyłam, że nie wszystkie jego elementy masz przetłumaczone na język polski (np Comments zamiast Komentarze; Posted on zamiast Opublikowane itd.). Jakiś czas temu podpięłam u siebie wtyczkę CodeStyling Localization, dzięki której w banalny sposób przetłumaczyłam wszystkie elementy motywu, który był dostępny tylko po angielsku (ba, pliki .po oraz .mo odesłałam nawet twórcy skórki, by wersję PL podpiął przy najbliższej aktualizacji 🙂 ). Ważne, by kopię pliku z tłumaczeniem mieć też zapisaną u siebie lokalnie na dysku, niestety przy uaktualnieniu skórki dodatkowe tłumaczenie jest usuwane z folderka Languages, wtedy można je szybko wgrać ponownie. Pozdrawiam, dd.

    1. ta wtyczka gryzie się z moim motywem, na razie z powodu braku czasu pozostanie trochę PL trochę po angielsku – mi osobiście to nie przeszkadza

      wypróbuję wtyczkę po przejściu na nowy WP, albo w wolnej chwili ręcznie wyedytuję te tłumaczenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.