Czy taniej znaczy lepiej ? Czyli kilka słów o zamiennikach do drukarek.

Kilka dni temu poprosiłem kolegę Sebastiana ze wspierającej mój blog firmy XLINE o wypowiedź na temat nurtujących niektóre osoby pytań o zamienniki do drukarek. Często słyszymy bowiem, że zastosowanie w naszych drukarkach zamienników powoduje utratę gwarancji – czy to prawda? Jak w ogóle wygląda sytuacja z zamiennikami? Można oszczędzić, czy jednak nie? Oddaję głos kompetentnej osobie.

Stało się już faktem, że to co kiedyś było dobrem luksusowym obecnie jest już praktycznie normą w większości domów. Drukarki stały się już naszym podstawowym dobrem, bez którego praktycznie ciężko się obyć. Niewiele osób jeszcze sobie wyobraża pismo, składane do jakiekolwiek instytucji, odręcznie wykaligrafowane na ozdobnym papierze. Skoro chcemy lub musimy już drukować to także musimy co jakiś czas naszą drukarkę „dożywić” i nie chodzi mi tu oczywiście o papier.

Każdy z użytkowników urządzenia drukującego staje w pewnym momencie przed faktem zakupu tuszu lub tonera (lub innego rodzaju materiału eksploatacyjnego jak żel czy kostka woskowa). Pojawia się dylemat: oryginał czy zamiennik ? Poniżej postaram się pomóc w wyborze nie sugerując lepszego rozwiązania, bo ono zależy od osobistych preferencji i potrzeb.

2967030367_f2f97d48c7_z

Dlaczego oryginał ?

– Niska awaryjność. Oryginalne materiały cechują się niewątpliwie bardzo niskim odsetkiem awaryjności i sprawdzają się w przypadkach, gdy zależy nam na pewności wydruku, czyli pełnej gotowości urządzenia. Zdarzają się oczywiście serie zamienników, które mają zbliżoną awaryjność do oryginałów, ale często ich cena jest też bardzo zbliżona do ceny oryginalnych.

– Wysoka jakość wydruków. Oryginały lepiej odwzorowują kolory i jest to często zauważalne w przypadku używania drukarek kolorowych. Kolory z reguły są żywsze i lepiej korelują z obrazem do wydruku. Nie jest to oczywiście regułą, jednak nadal jest dosyć trudno znaleźć zamiennik o takich samych właściwościach co oryginał.
W przypadku urządzeń laserowych monochromatycznych jest już dużo lepiej i wiele zamiennych materiałów eksploatacyjnych potrafi dorównać w jakości oryginalnym.

– Praktyczny brak uszkodzeń urządzenia. Producenckie produkty bardzo rzadko potrafią uszkodzić urządzenie, choć czasem się zdarza. Mówimy tu u uszkodzeniach typu zalania tuszem lub zasypania tonerem drukarki lub zablokowania napędu przez kasetę z tonerem. Awaryjność w tych przypadkach jest bardzo niska. Jednak należy pamiętać, że niektóre materiały zamienne mają gwarancję producenta/dystrybutora zamiennika, który pokrywa koszty takich napraw.

19184265_301f9c271b_z

Dlaczego zamiennik ?

– Niska cena. Tu nie muszę się rozwodzić, zamiennik potrafi kosztować kilka razy mniej niż oryginał. Mimo tego producenci drukarek próbują zachęcić zakupem kompletów lub dwupaków uatrakcyjniając nieco cenę swoich produktów.

– Łagodne warunki reklamacyjne. W związku z tym, że często awaryjność produktów jest większa, a konkurencja na rynku jest bardzo duża to warunki reklamacyjne raczej są przyjazne użytkownikom i dosyć szybko następuje wymiana produktu na nowy. W przypadku oryginałów często nie jest tak łatwo, a reklamacja z tytułu jakości wydruku jest szczególnie trudna.

– Długa i rozszerzona gwarancja. Część producentów/dystrybutorów udziela długiej gwarancji na swoje produkty (nawet 24 miesiące), a także na ewentualne uszkodzenia spowodowane drukarkom przez zamienniki.
Tutaj warto zaznajomić się nieco z działaniem naszego urządzenia. Niektóre nie nadają się do stosowania zamienników, gdyż zamienniki w tych modelach bardzo często powodują uszkodzenie. Mowa tu o niektórych urządzeniach laserowych, które mają osobny moduł wywoływania obrazu (tzw. bęben lub zespół wywoływaczki). Problem polega na tym, że usterka nie powstaje od razu. Tak upraszczając proces – w module proszek o właściwościach magnetycznych (tzw. developer) miesza się z tonerem powodując nadanie mu ładunku, dzięki któremu jest przyciągany do wałka fotoreceptora (tzw. wałka opc bębna). Dzięki temu powstaje odpowiedni obraz.
Co jednak gdy stopniowo do developera dostanie się toner o nieprawidłowych właściwościach ? Mamy dwie możliwości albo toner przyjmie zbyt duży ładunek i na bęben trafi za dużo tonera (powstaje efekt szarego tła) albo ładunek będzie zbyt mały i na bęben nie będą przyciągane odpowiednie ilości tonera (powstaje efekt bladego wydruku lub jego braku). Niestety powrót do oryginalnego tonera nie przywróci procesu do normalności. Developer w wyniku tej operacji też traci swoje właściwości, często tworząc grudki z pozostałością tonera.
W przypadku niektórych urządzeń laserowych odradzamy stosowanie zamienników :/
Nie do wszystkich wyprodukowano działające poprawnie tonery zamienne.

3093021726_ce7c815b17_z

Podsumowując:

Materiały eksploatacyjne oryginalne wybierze ten, kto będzie chciał oszczędzić czas (tracony na reklamacje) i oszczędzić sobie kłopotu z jakością wydruku.

Materiały eksploatacyjne zamienne wybierze ten kto będzie chciał zaoszczędzić na cenie i przyjmie warunki gwarancyjne firm dystrybuujących zamienniki. Ma czas i cierpliwość na ewentualną reklamację i nie boi się korzystać ze swoich praw konsumenta.

I jeszcze jedno. Nadal jeszcze spotykamy się z informacją, że w przypadku używania drukarki na gwarancji należy stosować materiały oryginalne. Nie jest to prawdą. W myśl ustawy Unii Europejskiej i polskiego prawa (chodzi głównie o Dyrektywę Unijną nr 93/13 CCE z 5.04.1993 r i jej późniejszą aktualizację z 2011 roku) używanie zamienników jest dozwolone i nie ogranicza gwarancji producenta pod warunkiem, że zamiennik nie uszkodził drukarki (w tym przypadku pamiętamy o gwarancji na zamienniki).

Zapraszam do pytań: doradca@xline.pl

Wyślij ten wpis znajomym!

9 przemyśleń nt. „Czy taniej znaczy lepiej ? Czyli kilka słów o zamiennikach do drukarek.”

  1. Wszystko sprowadza sie (jak zawsze) do zasady: myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć…
    Ja w drukarkach stosuję od lat tylko zamienniki i jak na razie sie nie zawiodłem. A brat już nie raz… Z resztą… zamiennnik zamiennikowi też nierówny bo przez różne firmy produkowany. Firma solidna nie pozwoli sobie na blamaż, firma-krzak jak najbardziej…

    Z innej lekko bajki 🙂
    Onegdaj wymieniałem w swojej „cytrynce” łożyska kół. Oryginał w pudełku z logiem „sosenki” kosztował ok. 80 zł/szt. Kupiłem zwykłe dokładnie tego samego typoszeregu tylko od polskiego (a szczerze mówiąć szwedzkiego) producenta i za komplet 4 szt. zapłaciem 79 zł.
    Logo na pudełku nie zawsze jest warte tego by przepłącać 3 razy.

    1. to samo stosuje w samochodzie, od pewnego czasu zamienniki znanej polskiej firmy zamiast tych brandowanych marką producenta samochodu

      a jeśli chodzi o drukarki to niemal od samego początku korzystam z zamienników od Xline oraz tonerów zregenerowanych, przez parę lat miałem tylko dwa problemy z tonerami regenerowanymi (1 niedopasowanie do modelu drukarki, 1 niesprawność), jednak zostały natychmiast wymienione przez firmę po zgłoszeniu + dostałem jedną sztukę „na zakładkę” by zapewnić ciągłość pracy drukarek na przyszłość

      zobacz Roman też na blog Pin i Zielony, bo robi się podobna dyskusja o odkurzaczach

  2. Ja w mojej drukarce laserowej uzupełniam toner samodzielnie i wychodzi to duuuużo taniej. Wystarczy kupić proszek do tonera, otworzyć drukarkę, rozkręcić toner i dosypać. Czasem nie jest to proste, bo nie dosyć że trzeba dosypać proszku do tonera, to jeszcze czasem trzeba programowo zresetować drukarkę (chodzi, z tego co pamiętam, o to aby wyzerować licznik wydrukowanych stron, żeby drukarka nie wyświetlała cały czas komunikatu o braku tonera). Ale wystarczy poszukać z necie, aby znaleźć obejście każdego problemu 🙂 Jak już raz znajdziesz sposób na to, to przy następnym dosypywaniu nie będzie problemu 🙂 U mnie ten sposób sprawdza się doskonale, więc mogę polecić.

    1. No właśnie, czasem nie jest to proste. W codziennych realiach biurowych nie ma na to czasu, a potencjalne szkody są duże.

      Dwukrotnie na przestrzeni kilku lat wystrzelił mi np. zbiornik tuszu przy napełnianiu atramentówki – co spowodowało zniszczenie ubrań, w których byłem oraz konieczność odmalowania pomieszczania – koszta znacznie większe niż używanie oryginalnych materiałów przez długi czas.

      Człowiek się jednak uczy na błędach – zajmowanie się moimi drukarkami obecnie wolę oddać profesjonalistom.

  3. RAZ kupiłem zamiennik. W drukarce (dobrej, bo sześciotonerowej) zapchała się głowica… Koszt wymiany/naprawy pogwarancyjnej przekroczył koszt zakupu nowej. Już 4 lata drukuję w firmie bądź kawiarnekach internetowych – problem tuszu rozwiązany 😉

    Ale nigdy więcej nie kupię zamiennika tuszu. Nigdy.

    1. zamiennik zamiennikowi nie równy< a drukarka drukarce nie równa< sam niejednokrotnie trafiłem na słaby zamiennik (czy refill) do atramentówek i nie raz spaprałem sprawę sam napełniając drukarki _ człowiek się jednak uczy i w biznesie< gdzie drukowanie jest ważne i stanowi spory koszt dochodzi się do pewnej wprawy obecnie po prostu oszczędzam dużo stosując zamienniki dla osób obawiających się mimo wszystko o swoje urządzenie i gwarancję polecam wariant (tak to moja oferta ze współpracą z autorem artykułu) http://witczak.biz/wynajem-drukarek/ tutaj płaci się po prostu miesięczną dzierżawę i nic człowieka nie interesuje _ drukarka się zepsuje _ klient dostaje inną

  4. Miałem kiedyś urządzenie hp, drukowałem tylko na oryginałach a i tak padło po roku, przy kolejnym stwierdziłem że szkoda kasy na oryginały i zacząłem drukować na zamiennikach. Drukowałem na różnych, co do jakości to bywają lepsze i gorsze. Słabo zazwyczaj wypadają te po kilka złotych, jeśli chodzi o dobre to mogę polecić Actis (ten sam producent co Active jet). Do mojego codziennego drukowania się nadają bardzo dobrze

  5. U mnie zamienniki się jak na razie sprawdzają. Korzystam z ****** od jakiegoś czasu, wcześniej *** albo ***. Oszczędzam kasę, na jakości nie tracę, więc gadanie że zamienniki są gorsze mnie śmieszy.

  6. zamienniki to duża oszczędność, ale trzeba uważać i wybierać te od sprawdzonych producentów (wtedy mamy pewność co do jakości, wydajności i bezpieczeństwa dla naszej drukarki), z wymienionych wcześniej producentów również wybrałbym ***** – najlepszy współczynnik jakości do ceny (i nie płacimy za markę jak w przypadku *****)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.