Budżetowa termomodernizacja

W poprzednich wpisach skupiłem się na budowie domu energooszczędnego oraz na systemach ogrzewania takiego domu. W tym wpisie poruszę temat poprawienia właściwości termicznych starszych budynków, do tego maksymalnie niskim kosztem. Nie wszystkich stać na kompleksową profesjonalną termomodernizację, nie każdy chce też się zadłużać po uszy, żeby wykonać gruntowny remont planowany do dawna… Ale to wcale nie znaczy, że już nic się nie da zrobić i już przez najbliższe lata albo będziemy marzli, albo płacili wysokie rachunki za ogrzewanie, bądź spłacali raty kredytu (do czego nie zachęcam) zaciągniętego na profesjonalną modernizację. Istnieje kilka patentów które poprawią właściwości starszych budynków bez drastycznego drenowania kieszeni.

Naprawa i wzmocnienie starych okien dodatkową ramą i trzecią szybą od strony wewnętrznej – jeżeli nasze, nie pierwszej młodości okna, nie spełniają już współczesnych standardów, to pierwsza myśl jaka przychodzi większości ludzi do głowy, to wymiana na drogie okna PCV. Alternatywą może być remont starych okien, porządne wymalowanie, zainstalowanie nowych uszczelek, w razie potrzeby nowych szyb oraz dorobienie dodatkowej ramy od środka i założenie trzeciej szyby, taki zabieg znacząco zmniejszy współczynnik przenikalności ciepła przez okna oraz nie powinien być bardzo drogi, jest to robota dla przeciętnego stolarza, nie musi być to mistrz zawodu. Można też zamiast strony wewnętrznej uzupełnić trzecią szybą stronę zewnętrzną, wszystko zależy od okoliczności. Pewna wentylacja zostanie zachowana, bo nawet tak przerobione okna nie będą tak szczelne jak PCV z wysokiej półki.

Izolacja ścian od wewnątrz – nie jest to rozwiązanie idealne, wiąże się z tym główny problem, mianowicie taki, że wilgoć może się dostawać między ścianę a izolację i w rezultacie może się rozwinąć grzyb. Ale z drugiej strony nie zabrania się kategorycznie izolowania ścian od wewnątrz, więc jest to rozwiązanie nie do końca optymalne, ale jest dopuszczalne pod pewnymi warunkami. Ściany w najzimniejszych pomieszczeniach izolujemy od wewnątrz, głównie chodzi o strony północ i wschód, te strony zaizolowałbym od wewnątrz z zachowaniem zasad takiej izolacji czyli bardzo dobre zabezpieczenie przed wilgocią. Można użyć w tym celu specjalnych folii paraizolacyjnych. Całego domu nie warto izolować w ten sposób, ponieważ ściany od wewnątrz akumulują ciepło i podczas wietrzenia (a to jest konieczne nawet podczas siarczystych mrozów) budynek będzie się szybko wychładzał. Podsumowując izolacja wewnętrzna TAK, ale z zachowaniem zasad i tylko wybrane najzimniejsze ściany.

Odsłonięcie grzejników oraz instalacja tanich paneli zagrzejnikowych – grzejniki obojętnie jakie, czy stalowe, czy żeliwne nie mogą być niczym zasłonięte nawet firanka zmniejsza wydajność o kilka procent. Likwidujemy wszystkie obudowy grzejników, skracamy firanki, nie zastawiamy grzejników żadnymi meblami. Za grzejnikami instalujemy tanie panele zagrzejnikowe to sprawi, że grzejnik przestanie grzać ścianę a będzie grzał pomieszczenie. Można pójść nawet krok dalej i zlikwidować tak modne kiedyś wnęki na grzejnik- za wnęką jest tylko cienka ściana i powstaje w tym miejscu spora strata.

Wykładziny dywanowe i dywany – jeżeli w budynku jest sporo mostków termicznych, lub wyraźnie się czuje, że przemarzają fundamenty dobrze jest wyłożyć podłogę w takich najzimniejszych pomieszczeniach wykładziną dywanową, a na wykładzinę jeszcze położyć dywan to zminimalizuje mostki termiczne i ułatwi nagrzewanie pomieszczenia.

Izolacja rur zasilających instalację C.O. – obojętnie czy mamy piec na węgiel, miał czy gaz i czy piec znajduje się w piwnicy czy w odrębnym pomieszczeniu, warto dobrze zaizolować rury doprowadzające ciepło do instalacji C.O.. Nie ma co oszczędzać, można dać podwójną albo potrójną izolację, a całość jeszcze zawinąć folią aluminiową, albo ekranami zagrzejnikowymi – te też się do tego celu dobrze nadają. Można się nawet pokusić o dodatkową izolację samego pieca, czyli dołożenie drugiej warstwy waty szklanej, lub wełny mineralnej skalnej.

Inne pomysły na poprawienie ekonomiki domu, lub mieszkania niskim kosztem, to likwidacja zbędnego okna bądź zmniejszenie okna, obniżenie sufitu przez zastosowanie sufitu podwieszanego – to się tyczy starych budynków z wysokim stropem. Warto też rozważyć zabudowę balkonu jeżeli takowy balkon schowany we wnęce budynku posiadamy. Wszystkie wymienione metody nie są ultra profesjonalne, każda metoda z osobna przyczyni się do poprawy ekonomiki i komfortu budynku o kilka procent, ale wszystkie razem mogą znacząco podnieść właściwości termiczne budynku oraz przyczynić się do niższych rachunków za ogrzewanie. Są to metody proste oraz tanie ale dobrze wykonane mogą dać niewiele gorszy efekt jak droga profesjonalna termomodernizacja.

Andrzej Nowacki

Wyślij ten wpis znajomym!

4 przemyślenia nt. „Budżetowa termomodernizacja”

  1. Przy izolacji wewnętrznej wg mnie konieczna jest jakaś dylatacja i przewietrzanie ściany izolowanej. Wełna mineralna, jakiś izolator dobrze przepuszczalny dla wilgoci, otwory dylatacyjne w ściance wewnętrznej. Wg mnie folia izolacyjna od wewnątrz nigdy się nie sprawdzi.

  2. A ja wspomniałbym o jeszcze jednym budżetowym elemencie niesłusznie od dziesięcioleci traktowanym po macoszemu.
    O okiennicach 🙂
    W nocy okno w celu doświetlenia pomieszczenia jest raczej niepotrzebne, a często wręcz i zbędne zwłaszcza jeśli komuś latarnia uliczna „daje” całą noc po oczach…

    Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że okiennice nie wszędzie da się zamontować (chodzi mi tu o wygląd elewacji,a nie o zgodę architekta miejskiego, bo takowa raczej nie będzie potrzebna), ale tam gdzie można…
    Czy to klasyczne, otwierane na boki, czy też w formie opuszczanych rolet zewnętrznych…
    Nie wiem jaką dokładnie to rozwiązanie dało by oszczędność ciepła, ale pewne jest, że taka oszczędność na pewno by się pojawiła…

    1. Oj to na pewno jest bardzo słuszne spostrzeżenie i zobacz – okiennice były niejednokrotnie stosowane także w Polsce. W upalny letni dzień dają także czynnik chłodzący, jeśli są dobrze zamontowane.

    2. Okiennice i rolety nie są zbyt szczelne, nie są też wykonane z materiału izolacyjnego. Rolety zewnętrzne są najczęściej metalowe, wypełnianie ich pianką niewiele pomaga (poza efektem marketingowym).
      Mają za to wpływ na ucieczkę ciepła w przypadku, gdy wieje wiatr. Wiejący wiatr wychładza zewnętrzną szybę, okiennica czy roleta temu zapobiega. Niestety nie potrafię powiedzieć, jaki jest tego realny wpływ, zwłaszcza że zależy on od różnicy temperatur, sposobu montażu, rodzaju rolety i okna itp. Dla własnych potrzeb przyjmuję, że roleta zewnętrzna to odpowiednik 1 cm styropianu.
      Roleta i okiennica tym skuteczniej ociepla okno im bliżej szyby jest zamontowana. Zmniejsza to konwekcję powietrza pomiędzy oknem a okiennicą. Producenci sugerują 1 cm odległości.
      Może w końcu pożyczę od brata kamerę termowizyjną i sprawdzę doświadczalnie jaka jest różnica w przypadku podniesionej i opuszczonej rolety 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.