91 mld euro rocznie kosztuje czas spędzany na FB przez Włochów – a jak to jest u mnie?

– Pewnego popołudnia po pracy usiłuję się zdrzemnąć, wtedy ktoś pisze do mnie wiadomość na Facebooku… kolejną… i kolejną… i jeszcze raz… bzzzz… bzzzz… te powiadomienia mnie budzą i chodzę pół dnia zmęczony i rozdrażniony. (Uciążliwy messenger na komórce/tablecie? Znacie ten ból?)

– Czekam gdzieś i towarzyszom co chwilę coś bipczy… messenger z powiadomieniami FB domaga się pełnej uwagi. To robi się irytujące.

– Właśnie przeczytałem, że 91 miliardów euro rocznie wart jest czas, jaki Włosi spędzają na FB – jak twierdzi wykładowca ekonomii i zarządzania Luciano Canova.

4815259737_765783aa0d_z– Na swój profil nie dostaję zbyt wiele aktualizacji z grup profesjonalnych, za to w pełnej krasie na moim wallu wyświetla się zdjęcie… uwaga to nie żart… pupy kota… z grup blogerskich. Dlaczego? To jest popularne i dostało dużo lajków, bezduszny algorytm FB stwierdził, że to info godne polecenia wszystkim użytkowników, w tym samym czasie na FB w ogóle nie dostaje natomiast aktualizacji mojego znajomego blogera, którego profil przecież subskrybowałem i chcialbym wiedzieć co się u niego dzieje.

Jeśli pamiętacie moje niedawne wpisy, to wiecie, że od tego roku staram się ostatnio oswoić i okiełznać społecznościówki – przede wszystkim wszędobylskiego Facebooka i zdaje się tak potrzebnego mi jak konto e-mail (konto wydawcy, konta administracyjne, logowanie i sprzężenie z innymi usługami).

8069242111_30589bff33_zCo udało mi się zrobić ostatnio w celu zmniejszenia roli FB w moim wirtualnym życiu?

– „utajniłem” swoje konto osobiste oraz informacje na nim publikowane dla świata zewnętrznego, udało mi się usunąć dużo informacji personalizujących mnie w sieci (szkołę, uczelnię, miejsca pracy), wykasowałem także dużo osobistych zdjęć, mimo, że nie było ich nigdy dużo (po co Facebookowi dodatkowy materiał do personalizowania ofert i reklam?)

– Facebooka używam jedynie z włączoną wtyczką AdBlock (blokada irytujących reklam na portalu)

– ograniczyłem liczbę znajomych z około 250 osób do poniżej 150 osób – kasując profile ludzi, z którymi właściwie nie mam za bardzo osobistego kontaktu, a także z drugiej strony profile ludzi, z którymi mam tak dobry kontakt, że nie potrzeba nam do tego nieco upierdliwego pośrednika – czyli Facebooka.

– pomijając okres sezonowo-chorobowy, gdzie rzeczywiście, siedziałem na FB za dużo, znacznie zredukowałem czas spędzany na FB. Zlikwidowałem nawyk posiadania otwartego okienka FB, kiedy jestem przy komputerze

– zlikwidowałem opcję czatu i okno czatu na moim koncie FB, dalej mogę przesyłać wiadomości na FB, liczba facebookowych rozmów „z nudów” w obie strony spadła jednak o 90%

1074115915_97e52bd955_o– mam mały tablet z darmowym internetem Aero2 – zrezygnowałem na nim z aplikacji FB i messengera – z resztą i tak uruchamiam go okazjonalnie a z internetem łączę się tylko w razie potrzeby (w Aero2 trzeba wybierać kod Captcha w celu połączenia)

Jak widzisz, częściowy odwyk od Facebooka staje się u mnie faktem. To oczywiście przydatne narzędzie dla blogera, ale staram się ostatnio, aby było używane racjonalnie, jeśli chodzi o formę kontaktu blogera/wydawcy/właściciela firmy z Czytelnikami, to uważam, że Facebook ostatnio coraz słabiej sprawdza się w tej roli i staram się rozszerzać portfolio społecznościówek i kanałów informacyjnych, do których użycia serdecznie Cię zapraszam.

Dla bloga Oszczędzanie są to między innymi:

 Pozdrawiam!

Remigiusz

Jedno przemyślenie nt. „91 mld euro rocznie kosztuje czas spędzany na FB przez Włochów – a jak to jest u mnie?”

  1. Jako że nie mogę w 100% zrezygnować z Fb, swój detoks – a raczej redukcję czasu spędzonego na tym portalu – planuje zorganizować w następujący sposób:
    – ustawienie blokady w przeglądarce – powiedzmy do 20.00
    – wyłącznie wyskakujących powiadomień (a przede wszystkim dźwięków), jeśli chodzi o Messengera zainstalowanego na telefonie
    – wylogowanie się z Fb na telefonie, niestety na moim telefonie nie da się tej aplikacji odinstalować 🙁
    – zainstalowanie apki do grup na Fb, wyłączenie w niej powiadomień i uruchamianie 3-4 razy na dobę. Z czego raz przed wyjście z domu, żeby nie okazało, że wyjście nie ma sensu.

    Generalnie, mam wrażenie, że bezproduktywnych czynności jest w moim życiu więcej, słowem, jest nad czym pracować, żeby w końcu efektywnie pracować wtedy, kiedy trzeba 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Policz to * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.